KSIĘGI JAKUBOWE

fot. Magda Hueckel
fot. Magda Hueckel
Ewelina Marciniak zdecydowała się na ruch bardzo odważny. Świetna, bardzo obszerna książka Olgi Tokarczuk o sekcie Jakuba Franka, zdecydowanie bowiem bardziej nadawałaby się na film – czy też raczej – na cały serial.

Ewelina Marciniak zdecydowała się na ruch bardzo odważny. Świetna, bardzo obszerna książka Olgi Tokarczuk o sekcie Jakuba Franka, zdecydowanie bowiem bardziej nadawałaby się na film – czy też raczej – na cały serial.

Czy da się zatem – myślałem z lękiem przed wejściem na salę – bez uszczerbku przenieść ją na scenę, przecież dającej mniej możliwości? Otóż dało się. I to koncertowo.

 

Historia w największym skrócie jest taka – mamy oto XVIII-wieczną Rzeczpospolitą, z okropnymi drogami (cudowna scena w powozie), i gdzieś na Podolu pojawia się Jakub Lejbowicz, który tworzy sektę i objawia się kilku tysiącom współwyznawców mesjaszem. W tle próbujący opisać świat ksiądz Benedykt Chmielowski, głodny wiedzy i pożyczający od Żydów książki oraz babka Jenta, żyjąca i nieżyjąca jednocześnie, tak jakby ten świat istniał i nie istniał jednocześnie…

Reżyserka wraz z Zespołem stworzyła spektakl piękny i zaskakujący. Świetnie zagrany i czarujący wizualnie, z fantastyczną choreografią, kostiumami, muzyką… Pierwszy akt, zagrany lalkami, jest po prostu majstersztykiem, piękną bajką o miejscu hen hen daleko, dawno dawno temu. Poznajemy tu naszych bohaterów, którzy na początku aktu drugiego w przepięknej (!) transowej nieledwie scenie orgii mieszają ze sobą te wszystkie doświadczenia mistyczne z erotycznymi. Bo oważ sekta – no cóż – powiedzielibyśmy dziś, że składała się z ludzi rozwiązłych. Ale czy ten seks wszystkich ze wszystkimi nie miał być jakąś bezgraniczną wolnością, która mogła się wówczas tylko w ten sposób ucieleśnić?

Cały zespół gra świetnie. Na deskach Powszechnego w roli księdza Chmielowskiego debiutuje bardzo utalentowany młody aktor Julian Świeżewski, Kossakowskiego fenomenalnie gra Bartosz Porczyk,  wszystkie role żeńskie są świetne, ale i tak wydaje mi się, że scenę kradnie kolegom Dobromir Dymecki w roli Nachmana. Franka gra Wojciech Niemczyk, na co dzień aktor Teatru im. Żeromskiego z Kielc, ufam, że od teraz w Warszawie częściej.

Księgi Jakubowe są jednym z najlepszych spektakli warszawskich mijającego sezonu. Chociaż obrazoburcze, chociaż bluźniercze i chociaż NAPRAWDĘ dla widzów dorosłych.

 

 

More from Rafał Turowski

DZIWNY JEST TEN ŚWIAT

Pod tym hasłem startuje już po raz jedenasty Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska...
Czytaj wiecej