“Kształt wody” – jaki jest najlepszy film ubiegłego roku?

Doczekaliśmy się. W minioną niedzielę miała miejsce gala rozdania Nagród Akademii Filmowej, znanych wszystkim jako Oscary. Tradycyjnie, w moim przypadku już 22. raz, zarwałem noc, by móc uczestniczyć w tym wydarzeniu. Niestety, obyło się bez większych niespodzianek, a najlepszym filmem, według Akademii, okazał się "Kształt wody" w reżyserii Guillermo del Toro.

Uwielbiam Oscary. To dla mnie najważniejsze filmowe wydarzenie roku i nawet, jeśli już dużo wcześniej można przewidzieć, kto dostanie nagrodę, to i tak zawsze trochę się denerwuję, czy moi faworyci zostaną docenieni. W tym roku było oczywiście podobnie. Na dodatek konkurencja w niemal wszystkich kategoriach była naprawdę mocna. Istniała więc nutka niepewności, czy przypadkiem Akademia nie postanowi zagrać wszystkim na nosie. Na szczęście, prawie wszystkie moje przewidywania się sprawdziły. Prawie, bo niemal każdy spodziewał się, że statuetkę dla najlepszego filmu zgarnie “Trzy billboardy za Ebbing, Missouri” w reżyserii Marina McDonagh’a, a ostatecznie statuetka powędrowała do “Kształtu wody”.

"Kształt Wody" w rezyserii Guillermo del Toro (imperial-cinepix.com.pl)
“Kształt Wody” w reżyserii Guillermo del Toro (imperial-cinepix.com.pl)

Wizjoner del Toro

Guillermo del Toro znany jest przede wszystkim jako człowiek, który posiada naprawdę wielką wyobraźnię i jego filmy zawsze zachwycają przedstawionym światem i wizualną realizacją. W przypadku “Kształtu wody” jest podobnie, dlatego zupełnie nie dziwi fakt, że film otrzymał również Oscara za najlepszą scenografię. Zwyciężył również, poza wspomnianymi już dwoma nagrodami, w kategoriach za najlepszą ścieżkę dźwiękową oraz za reżyserię. Najnowszy film reżysera można nazwać baśnią dla dorosłych, która wypełniona jest uniwersalnymi przekazami, dzięki czemu powinien zrozumieć ją niemal każdy. Główną bohaterką filmu jest niema sprzątaczka w rządowym ośrodku badawczym, do którego pewnego dnia trafia tajemniczy, wodny stwór. Szybko okazuje się, że nie jest on groźny, a grana przez Sally Hawkins kobieta postanawia oswobodzić go z niewoli. Gdzieś po drodze bohaterowie się jeszcze w sobie zakochują.

"Kształt Wody" w rezyserii Guillermo del Toro (wheresthejump.com)
“Kształt Wody” w reżyserii Guillermo del Toro (wheresthejump.com)

Choć zarys fabuły może brzmieć dziwnie, to podczas seansu wcale się taki nie wydaje. W pewnym sensie, to taka trochę inna wersja “Pięknej i Bestii”. Piękną jest kobieta, postrzegana jako gorsza ponieważ różni się od innych. Wspomniany stwór pełni rolę Bestii, ale, jak się okazuje, ma dobre serce i nie powinniśmy się go bać. W filmie bardzo dobrze wypadają również aktorzy drugoplanowi: w tym przypadku są to Octavia Spencer oraz Richard Jenkins. I muszę przyznać, że za każdym razem, kiedy pojawiają się oni na ekranie, to kradną całe show. Nic więc dziwnego, że oboje otrzymali nominacje do Oscara za swoje role. Niestety, nie zostali nimi nagrodzeni, ale w tych kategoriach była niesamowicie silna konkurencja w tym roku.

"Kształt Wody" w rezyserii Guillermo del Toro (www.tulsaworld.com)
“Kształt Wody” w reżyserii Guillermo del Toro (www.tulsaworld.com)

Najlepszy film?

Czy “Kształt wody” rzeczywiście jest najlepszym filmem 2017 roku? Jak zawsze, jest to przede wszystkim subiektywna opinia i dla każdego inny film będzie „tym najlepszym”. Według mnie, jest to bardzo dobry film, który na pewno warto zobaczyć i chyba większości się on spodoba. Osobiście, widziałem w minionym roku lepsze filmy oraz sam del Toro ma w swoim dorobku tytuły, które bardziej do mnie przemawiały. Mimo wszystko bardzo szanuję reżysera za to, że postanowił zrealizować tak zwariowany projekt. Z roku na rok widać, że Akademia podejmuje coraz to bardziej bezpieczne decyzje i nagradza przede wszystkim filmy, które bronią pewnych ideologii. Jednak, na pewno o wiele mniej razi wybór tegoroczny niż “Moonlight” sprzed dwunastu miesięcy. W tym roku o wiele bardziej kibicowałem przede wszystkim “Trzem billboardom…” oraz obrazowi “Tamte dni, tamte noce” , ale na pewno nie będę się upierał przy tym, że “Kształt wody” nie powinien dostać Oscara za najlepszy film. Dostał, i na tym powinno się temat ten zakończyć. Myślę, że bardzo dużej liczbie osób bardzo się on spodoba i będą się one zgadzać z wyborem Akademii. Tymczasem, pozostaje nam czekać aż rok do kolejnej gali. Życzę wszystkim samych rewelacyjnych filmów w tym czasie!

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Drogi pamiętniczku

Niedługo będę mógł sobie pozwolić na wielodniowe i wielogodzinne przesiadywanie w sali...
Czytaj wiecej