Kto w tym roku zdobędzie złoto?

Już za dwa dni, w nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu, dowiemy się jakie filmy oraz aktorzy i twórcy zostaną nagrodzone Oscarami, czyli Nagrodami Akademii Filmowej.

Już za dwa dni, w nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu, dowiemy się jakie filmy oraz aktorzy i twórcy zostaną nagrodzone Oscarami, czyli Nagrodami Akademii Filmowej.

Już jakiś czas temu pisałem, że zaczął się najlepszy filmowy okres. Teraz dobiega on już końca, bo zostanie zwieńczony rozdaniem najważniejszych nagród w świecie filmu, jednak nie oznacza to, że nie będzie teraz dobrych filmów w kinie. Na pewno obejrzymy w tym roku jeszcze wiele, ale to naprawdę wiele znakomitych produkcji. Jestem o tym przekonany.

Na razie jednak skupmy się na tym, o wydarzy się w za dwa dni. Zastanawiam się, kto w tym roku zdobędzie statuetki w najważniejszych kategoriach. Wszystko wskazuje na to, że najwięcej nagród otrzyma najnowszy film Damiena Chazelle’a – twórcy Whiplash – La La Land. Od wielu miesięcy właściwie nie mówi się o żadnym innych filmie tak głośno w kontekście Oscarów. Nie ma co się dziwić, to naprawdę znakomity film, w dodatku będący czymś innym niż mieliśmy okazję oglądać w ostatnich latach, bo jest on musicalem i to na dodatek przypominającym te największe hity sprzed lat, jak np. Deszczowa piosenka. Film otrzymał aż 14 nominacji i dołączył tym samym do rekordzistów – wcześniej taką liczbę otrzymały tylko filmy Wszystko o Ewie oraz Titanic. Czy otrzyma więcej niż 11 nagród i tym samym będzie najbardziej nagrodzonym filmem w historii? Przekonamy się.

Innymi bardzo mocnymi kandydatami do nagród są filmy Nowy początek oraz Moonlight. Sam nie wiem, który bardziej mi się podobał, ale oba rewelacyjne, choć oba różne. Oba filmy mają po 8 nominacji, o dwie więcej od najnowszego filmu Mela Gibsona Przełęcz ocalonych. Tyle samo, czyli 6 ma również mój tegoroczny faworyt Manchester by the Sea, który dla mnie był najlepszym filmem minionego roku, o czym wspomniałem tutaj.

Filmów walczących o Oscary jest naprawdę sporo i w tym roku jest do dużo bardzo dobrych filmów. W ostatnich latach bywało z tym różnie, jednak teraz praktycznie każda z kategorii ma silnych kandydatów i wybór na pewno nie będzie prosty. Co prawda można się domyślić, że w większości zwycięży film Chazelle’a, jednak nie można być tego w 100% pewnym – Akademia potrafi momentami zaskakiwać, na co z resztą liczę.

Dużo się mówi o tym, że nie są to miarodajne nagrody, że nic nie znaczą, że są ustawione lub stronnicze. Jedna z ostatnich gal była nawet nazywana „białą”, gdyż żadna rola czarnoskórego aktora nie została doceniona nominacją, choć takich ról było sporo. Cóż, Hollywood rządzi się swoimi sprawami i nie zawsze można się nimi zgadzać. Sam często uważam, że niektóre ich wybory i decyzje są błedne, jednak potrafię je w jakiś sposób zrozumieć. Bez względu na to, kto w tym roku wygra, przede wszystkim w Wielkiej Piątce kategorii (najlepszy film, reżyser, aktor, aktorka i scenariusz), to będzie pamiętna gala, bo zeszły rok przyniósł nam wiele wyśmienitych filmów, z których kilka jest niezapomnianych i na pewno przejdą one do kanonu kina. Mam cichą nadzieję, że nie spełnią się niektóre moje przypuszczenia i nie wygra ten film, który jest najlepiej typowany przez bukmacherów, a ten którego najbardziej ceni moje serce. Tego sobie życzę. Na koniec jeszcze dodam, że to będzie mój 20. rok z rzędu, kiedy będę zarywał noc, oglądając na żywo galę oscarową.

Autor artykułu
More from Jan Urbanowicz

Lexus i Netflix na MFF w Wenecji

Bardzo lubię, kiedy wielkie koncerny nie skupiają się tylko i wyłącznie na swojej...
Czytaj wiecej