Kto wygra kolejny plebiscyt “Przeglądu Sportowego”?

Robert Lewandowski, UEFA, UEFA.com
Robert Lewandowski ze statuetką najlepszego zawodnika według UEFA, fot. UEFA.com
W tym roku polscy sportowcy odnieśli wiele sukcesów. W zasadzie już od miesiąca trwa dyskusja, kto okaże się najlepszym sportowcem 2020 roku. Uwaga skupia się głównie na trzech osobach.

Kalendarzowy rok 2020 zbliża się ku końcowi, a to oznacza liczne podsumowania, które w sporcie będą wyjątkowo ciekawe. Bo choć za nami trudny czas, a ze względu na pandemię także nietypowy sezon, Polakom nie brakowało sukcesów. Walka zapowiada się więc ekscytująco i już elektryzuje fanów. Od dobrych kilku tygodniu dyskutują oni choćby o tym, kto wygra kolejny plebiscyt “Przeglądu Sportowego” na najlepszego polskiego sportowca roku. Przekonamy się o tym już w styczniu.

Jak zliczane są głosy? Od pierwszego tygodnia listopada do ostatniego tygodnia grudnia – w każdym wydaniu “Przeglądu Sportowego” drukowane są kupony. Wskazuje się na nich swoją dziesiątkę. Najlepszy zawodnik dostaje dziesięć punktów, drugi dziewięć i tak dalej. Można też głosować za pomocą SMS-ów i poprzez Audiotele. Następnie podczas Gali Mistrzów Sportu poznajemy najlepszą dziesiątkę. Nie była to zatem decyzja wewnętrzna jury czy środowiska sportowego, a wszystkich, którzy interesują się sportem i w mniejszym lub większym stopniu są czytelnikami “Przeglądu Sportowego”.

Najlepszym sportowcem 2019 roku okrzyknięto Bartosza Zmarzlika

Zeszłoroczna decyzja głosujących okazała się nieco kontrowersyjna. Nic więc dziwnego, że była szeroko komentowana i często krytykowana choćby za to, że zwycięzcą nie został Robert Lewandowski, który zajął drugie miejsce. Argumentowano, że najlepszy polski piłkarz uprawia dużo bardziej masowy sport i znajduje się niezmiennie w światowej czołówce… A jednak to żużlowiec okazał się zwycięzcą.

Osiągnięcie Bartosza Zmarzlika jest jednak niebagatelne. Choć jego sport można uznać za niszowy, został indywidualnym mistrzem świata na żużlu. Tej sztuki natomiast dokonało wcześniej tylko dwóch Polaków: Tomasz Gollob (2010) i Jerzy Szczakiel (1973). Argument dotyczący masowości, który pojawia się często także przy siatkówce czy skokach narciarskich, miał więc umniejszyć sukcesowi Polaka. Sport ten bowiem uprawia się niewielu krajach, a nawet w Polsce popularny jest tylko w niektórych regionach. Co więcej, Zmarzlik w tym roku obronił mistrzostwo. To dopiero trzeci taki przypadek od 1995 roku, od kiedy o mistrzostwie rozstrzyga cykl Grand Prix.

Nie oznacza to jednak, że to on ponownie wygra plebiscyt

Czytelnicy “Przeglądu Sportowego” mogą nie być dla niego tak łaskawi w tym roku. Dlaczego? Tu może okazać się trafny argument o popularności danej dyscypliny. O ile rok temu Robert Lewandowski był równie dobrym piłkarzem, o tyle w tym roku dołożył coś ekstra. Wygrał z Bayernem Monachium Ligę Mistrzów, jednocześnie zostając najlepszym strzelcem. Ta wygrana powinna zmobilizować fanów piłki nożnej do umieszczania Lewandowskiego na pierwszym miejscu. Rok temu nic specjalnego od siebie nie dodał, a i tak zajął drugie miejsce.

Polskiego napastnika wybrano już najlepszym piłkarzem grającym w Europie. Był też zdecydowanym faworytem do wygrania plebiscytu “Złota Piłka” France Football, który jednak odwołano. Nie odbędzie się także oficjalna gala FIFA, jednak prezes Infantino zapowiedział, że nagroda zostanie przyznana. Tu również faworytem jest kapitan polskiej kadry.

W to towarzystwo wmieszała się jeszcze Iga Świątek

Iga Świątek, French Open 2020, WTA
Iga Świątek podczas French Open 2020, fot. WTA

Świątek znalazła się w gronie faworytów dość nagle, dzięki niespodziewanym triumfie w French Open. Młodziutka tenisistka awansowała dzięki temu na 17. miejsce w rankingu WTA i została wybrana przez federację zawodniczką października. Wcześniej zdarzyło się jej wygrać juniorski Wimbledon, teraz jednak na poważnie weszła na tenisowe salony. Wyważyła drzwi razem z futryną. Została też pierwszą Polką, która wygrała turniej wielkoszlemowy! Zrobiła to zresztą w wielkim stylu, jak pisałem po finale:

Warto odnotować, że Polka w całym turnieju nie straciła seta, przegrywając jedynie dwadzieścia osiem gemów. To drugi najlepszy wyniki w historii rozgrywek! W dodatku Świątek została najmłodszą od 28 lat zwyciężczynią French Open.

Kto zatem wygra kolejny plebiscyt “Przeglądu Sportowego” na najlepszego polskiego sportowca roku?

Gdybym miał typować, postawiłbym jednak na Roberta Lewandowskiego. Wybór z jednej strony oczywisty, a Robert statuetkę zgarnął już w 2015 roku. Konkurencja w tym roku jest jednak naprawdę mocna. Przecież obok wspomnianej dwójki w styczniu 2020 Turniej Czterech Skoczni wygrał Dawid Kubacki. Skoki zresztą niedługo wrócą i to akurat w okresie, kiedy trwa plebiscyt.

Inna sprawa, że w dotychczasowych 85. edycjach piłkarz wygrywał zaledwie trzykrotnie. Jedyną triumfatorką uprawiającą tenis była natomiast Jadwiga Jędrzejowska – jeszcze przed wojną. Wśród żużlowców poza Zmarzlikiem wygrywał tylko Tomasz Gollob… W ostatnich dwudziestu edycjach plebiscyt “Przeglądu Sportowego” dominowały jednak sporty zimowe.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Igrzyska, EURO, co czeka nas w 2020?

W sporcie nikt nie ogląda się w tył, niezależnie od dyscypliny jest...
Czytaj wiecej