Kultura w obliczu tragedii

Ukraina, Wojna, Theodor Adorno, Dadaizm
Podczas gdy ostatnie tygodnie zdefiniowały nam na nowo horror rzeczywistości, magazyny kulturalne oraz ich fanpage'owe odpowiedniki próbowały jakoś odnieść się do trudnej sytuacji. Gestom wsparcia dla Ukrainy często towarzyszyło podskórne pytanie: czy w obliczu wojny dziennikarze w ogóle powinni pisać o kinie, czy muzyce?

Niektórzy popkulturowi krytycy zadawali to pytanie wprost, z kolei u innych czaiło się ono gdzieś w tle. Zdarzały się przypadki przerw w generowaniu treści, a nawet proszenia swoich odbiorców o zgodę na kontynuowanie działalności. Niemiecki filozof Theodor Adorno zasłynął kiedyś stwierdzeniem, że “poezja po Auschwitz jest barbarzyństwem”.

Wideoesej o Adorno i sztuce współczesnej

Przedstawiciel tak zwanej Szkoły Frankfurckiej uznawał za nieetyczne kontemplowanie estetycznych i intelektualnych przyjemności sztuki w świecie potykającym się o gruzy minionej tragedii. Świecie odstręczającym i groteskowym, zakazującym radości kreowania i zainfekowanym zapachem śmierci oraz destrukcji.

Na początku XX wieku wykiełkował z kolei dadaizm – odpowiedź sztuki współczesnej na absurdalną grozę I wojny światowej. Związani z nurtem twórcy postulowali radykalne odrzucenie jakichkolwiek zasad. Tacy artyści jak Duchamp czy Breton byli propagatorami antysztuki. Negowali wszelkie sensy i znaczenia dotychczas przypisywane pracy artystycznej. W rzeczywistości zdefiniowanej przez nielogiczną przemoc kąpali się w oparach nonsensu, ponieważ nie dostrzegali możliwości odbudowy szlachetnych, przedwojennych wartości.

Krytycy filmowi, dziennikarze muzyczni czy kulturoznawcy powinni zadać sobie wcześniej wspomniane pytanie

Wywiad z Duchampem

Być może nigdy nie odnajdą idealnej odpowiedzi (być może takowa po prostu nie istnieje), ale dwa modele – Adornowski i dadaistyczny – mogą być pomocnymi drogowskazami. Dziś, opierając się na tezie Adorno, zajmowanie się kulturą należałoby uznać za puste, nieznaczące zajęcie. Podążając za tym tokiem rozumowania, wszelkie kulturalne projekty recenzenckie czy eseistyczne trzeba wstrzymać lub ograniczyć częstotliwość ich publikowania. Natomiast inspiracja dadaizmem musiałaby doprowadzić do zgoła innego wniosku.

Jeśli redakcje magazynów kulturalnych poszłyby drogą Bretona lub Duchampa, ich artykuły nosiłyby w sobie piętno trudnej teraźniejszości. Autorzy takich tekstów niekoniecznie opowiadaliby wprost o swoich przemyśleniach na temat wojny, lecz ich emocje związane z przerażającym konfliktem wpływałyby na wydźwięk każdego zapisanego zdania.

Theodor Adorno o popkulturze

Obie alternatywy wydają się tak samo skuteczne albo tak samo nieskuteczne. Świat obserwujący tragedię nie ma i prawdopodobnie nie będzie miał żadnej recepty na odpowiednio etyczną reakcję. Pozostaje jedynie zastanowić się, która z dwóch filozofii bardziej skłania się ku niedoskonałemu, ale jednak działaniu, a która z nich poprzestaje na pewnego rodzaju akcie kapitulacji.

Autor artykułu
More from Łukasz Krajnik

Fame MMA – powtórka powtórki z rozrywki

Oto widowisko na miarę epoki postironii. Brutalny kabaret ku czci przeterminowanego, popkulturowego...
Czytaj wiecej