Gdańska Zaspa zyska więcej zieleni

Po tym, jak w lipcu 2021 roku zaprezentowano projekt planu "Zaspa-Młyniec – południowa część dawnego pasa startowego przy al. Jana Pawła II", wielu mieszkańców Gdańska przecierało oczy ze zdumienia. Zgodnie stwierdzono wówczas, że propozycje dają zbyt dużą swobodę deweloperowi, który w 2015 roku zakupił ten fragment ziemi za około jedenaście milionów euro. Wiele wskazuje na to, że ostatecznie i wilk będzie syty, i owca cała – nowa propozycja jest bowiem zdecydowanie sensowniejsza.

Gdańska Zaspa może powiększyć swoje zasoby o ponad tysiąc mieszkań

Zaspa-Młyniec – południowa część dawnego pasa startowego przy al. Jana Pawła II, Biuro Rozwoju Gdańska, Google Maps
Teren, którego dotyczy projekt planu "Zaspa-Młyniec – południowa część dawnego pasa startowego przy al. Jana Pawła II", fot. Biuro Rozwoju Gdańska/Google Maps

Dotychczas obowiązujący plan zagospodarowania był niezwykle surowy i zorientowany na zabudowę handlowo-usługową. Miało być nisko i wielkopowierzchniowo. Ustalenia z 2004 roku liberalizowano już w 2018 roku, gdy na prośbę dewelopera zmieniono studium zagospodarowania tego terenu. Zeszłoroczny projekt nowego planu szedł jednak zdecydowanie za daleko w kwestii dowolności działań dewelopera. Chciano zezwolić między innymi na zabudowę dochodzącą do wysokości pięćdziesięciu pięciu metrów (osiemnaście kondygnacji). Cała inwestycja miała zaowocować pojawieniem się na rynku około tysiąca stu nowych mieszkań.

Zbyt duża swoboda dla dewelopera oczywiście nie spodobała się mieszkańcom Zaspy, dlatego postanowiono nanieść poprawki. Te, choć stosunkowo niewielkie, zdecydowanie wprowadzają jakość do życia mieszkańców. Większy nacisk położono między innymi na ciągi piesze, które teraz nie będą prowadzić jedynie do lokali handlowo-usługowych pod nową zabudową. Zwiększono też udział powierzchni zielonych do trzydziestu pięciu procent terenu dawnego pasa startowego.

Może to przywodzić skojarzenia z coraz mocniej zazieleniającym się Szanghajem, który od kilku lat jest sukcesywnie rewitalizowany. Tamtejsi architekci miejscy zamieniają w tereny zielone niewykorzystane przestrzenie, a ostatnio przekształcili w park nawet zamknięte dekadę temu lotnisko. Byłoby to jednak zdecydowanie zbyt daleko idące skojarzenie. Pas startowy przy alei Jana Pawła II nie jest ani tak rozległy, ani nie stanie się parkiem. Kierunek zmian jest jednak bardzo pozytywny.

Nowa zabudowa musi uzupełniać się z tą już istniejącą

Oczywiście projekt planu zabudowy musi uwzględniać wiele czynników – w tym istniejące już budynki. Zaspa jest dzielnicą zdominowaną przez bloki, które pamiętają czasy słusznie minione, a nowa inwestycja musi harmonijnie wpasować się w tę przestrzeń. Nic więc dziwnego, że w nowym projekcie pojawia się zieleń, którą chętnie wypełniano peerelowskie blokowiska – w przeciwieństwie do dzisiejszych standardów i wtykania bloków na każdym wolnym skrawku ziemi.

Poza zwiększeniem powierzchni zielonych do trzydziestu pięciu procent obszaru objętego planem i zwiększenia roli ciągów pieszych w nowym projekcie planu doprecyzowano też najbardziej bulwersującą kwestię – wysokość zabudowy. Wedle nowej propozycji deweloper będzie mógł postawić osiemnastokondygnacyjną zabudowę, ale jedynie przy ulicy Hanki. W północnej części działki, przy ulicy Startowej, będzie mógł też stanąć jeden trzynastopiętrowy budynek; z kolei wzdłuż całej wschodniej pierzei alei Jana Pawła II powstaną budynki nieprzekraczające siedmiu kondygnacji. Na pozostałym terenie dopuszczono jedynie zabudowę pięcio- bądź sześciopiętrową.

Z nowym projektem planu do 7 lutego można się zapoznać w Biurze Rozwoju Gdańska po wcześniejszym umówieniu telefonicznym – (58) 308 44 51, (58) 308 44 44. Informacje otrzymamy także bezpośrednio od autora projektu – architekta Jarosława Wincka. W tym celu należy napisać na adres jaroslaw.wincek@brg.gda.pl lub zadzwonić pod numer (58) 308 42 57 (w dni robocze między 900 a 1500). Szczegóły znajdziecie także na stronie Biura Rozwoju Gdańska.

Ponowna dyskusja nad projektem planu "Zaspa-Młyniec" odbędzie się 31 stycznia o 1700 w formie wideokonferencji.

Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.