Modelowy budynek modułowy zmieni polski rynek mieszkaniowy?

Trzy miesiące i gotowe – tak ma wyglądać polskie budownictwo przyszłości, którego modelową realizację zaplanowano na przyszły rok. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju zapowiada przełom, a firma DMDmodular jest pewna, że ich projekt może zmienić rodzimy rynek.

Polski rynek mieszkaniowy znalazł się w dziwnym miejscu. Sektor prywatny od kilku lat rozwijał się niezwykle szybko, choć niekoniecznie z korzyścią dla potencjalnych nabywców. Ceny rosły, a metraże malały – coraz częściej zaczęły pojawiać się także przejawy tak zwanej patodeweloperki, czyli rozwiązań zdecydowanie szkodliwych, ale opłacalnych dla przedsiębiorców. Pozwalała na to bierność sektora publicznego i totalny brak pomysłu na budowę tanich, dostępnych dla każdego lokali. W ostatnich miesiącach wszystko stanęło jednak na głowie.

Sytuacja gospodarcza kraju sprawiła, że ludzi najzwyczajniej nie stać na nowe mieszkania – nawet osoby stosunkowo dobrze zarabiające mają obecnie problem z zaciągnięciem kredytu lub spłatą tego już zaciągniętego. Tymczasem ceny mieszkań nie spadają, co podpowiadałaby rynkowa logika – nie spadają, bo nie mogą, koszty pracy i materiałów stale bowiem rosną. Jeśli dołożymy do tego lukę mieszkaniową, która według jednych szacunków sięga aż dwóch milionów lokali, podczas gdy inne mówią o nadmiarowej liczbie i pustych mieszkaniach – wychodzi typowy galimatias.

Stanu rzeczy nie zmieniły także słynne mieszkania Morawieckiego, czyli sto tysięcy nowych mieszkań, których powstanie premier zapowiedział na rok 2019. Gdy próbowano go z obietnicy rozliczyć w wyznaczonym przez niego terminie, okazało się, że do użytku oddano osiemset sześćdziesiąt siedem lokali – kolejne tysiąc osiemset budowano, a osiemnaście tysięcy dopiero projektowano. Co więcej, z informacji NBP wynika, że niemal połowa mieszkań kupowanych w Polsce nie służy naszym potrzebom – widzimy w nich inwestycję na przyszłość czy łatwy pieniądz z wynajmu.

Po co nam jakiś modelowy program mieszkaniowy?

Fot. Borko Manigoda/Pixabay

Szkopuł w tym, że Polacy chcieliby iść na swoje, ale spora część zwyczajnie nie może sobie na to pozwolić. Oferty z rynku pierwotnego, zwłaszcza te zachwycające architektonicznie, dla przeciętnego Kowalskiego zwykle są poza zasięgiem – rynek wtórny nie jest natomiast w stanie wszystkich pomieścić. Z kolei alternatywy w postaci programów mieszkaniowych, które rzeczywiście by działały, brak. Dobrze więc, że za problem w końcu zabrali się specjaliści, a nie rządowi piarowcy.

W 2021 Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosiło finansowany ze środków unijnych konkurs Budownictwo modułowe efektywne energetycznie i procesowo. Celem było stworzenie nowego modelu mieszkaniowego, w pewnym sensie porównywalnego ze słynną Wielką Płytą – tyle że realizowanego we współczesnym klimacie. Postawiono więc na zielone rozwiązania i innowacje, które sprawią, że nowe budynki wielorodzinne będą nie tylko ciekawe architektonicznie, ale i energooszczędne oraz ekologiczne. Tylko skąd pomysł, by wykorzystać akurat taką technologię?

Budynek modułowy jest dobrym wyborem przede wszystkim z uwagi na czas, jakiego wymaga jego wzniesienie. Poszczególne moduły przywożone są na plac budowy w całości, następnie montowane i voilà! Wliczając prace przygotowawcze, które mogą trwać równolegle z produkcją modułów, możemy dzięki tej technologii wznosić budynki błyskawicznie. Jedną z firm, które w Polsce prowadzą tego typu działalność, jest skawińskie DMDmodular należące do konsorcjum DMD-M. Właśnie to przedsiębiorstwo zaprojektowało na zlecenie NCBiR modelowy budynek modułowy, który już w przyszłym roku stanie w Mysłowicach.

Trochę przeszłość, bardzo przyszłość – modelowy budynek modułowy w pigułce

Modelowy budynek modułowy, DMDmodular, Politechnika Krakowska, Lightoffo, DMD-M
Modelowy budynek modułowy w Mysłowicach (proj. DMDmodular/Politechnika Krakowska/Lightoffo), fot. DMD-M

Warto zaznaczyć, że poza samym DMDmodular w projekt zaangażowani byli także przedstawiciele Politechniki Krakowskiej i firmy Lightoffo. Od czerwca 2021 roku architekci, naukowcy i projektanci ramię w ramię przez wiele miesięcy prowadzili prace badawczo-rozwojowe. Ich celem było stworzenie rozwiązania, które będzie można wdrożyć dosłownie wszędzie. Odbiorcami modelu mają być między innymi samorządy – dzięki temu istnieje szansa, że nowe budynki mieszkaniowe będą powstawać w sposób oddolny, bez angażowania rządowej machiny prop piarowej.

Porównania do Wielkiej Płyty mogą być dla pomysłu nieco krzywdzące. Każdy wzniesiony wedle modelowego projektu budynek modułowy będzie bowiem efektywny energetycznie (czego wagę dostrzegamy zdecydowanie za późno), spełniając w tej kwestii najwyższe normy. Autorzy pomysłu podkreślają także trwałość zaproponowanej przez siebie technologii i wizualną atrakcyjność gotowych budynków. Tę ostatnią możemy na razie oglądać jedynie na wizualizacjach, ale już w przyszłym roku mamy przekonać się o niej na własne oczy.

Pierwszy wielorodzinny budynek modułowy opracowany na potrzeby NCBiR wzniesiony zostanie w Mysłowicach przy ulicy Karola Miarki 28. Ta modelowa realizacja liczyć ma cztery kondygnacje, na których powstanie dwadzieścia siedem mieszkań o powierzchni od czterdziestu pięciu do sześćdziesięciu metrów kwadratowych. W sumie blok złożony zostanie z pięćdziesięciu sześciu modułów, a zakładany czas budowy to trzy miesiące – prace ruszą w przyszłym roku. Koszt realizacji modelowego obiektu szacuje się na około siedemnaście milionów złotych.

Liczymy, że ta pilotażowa realizacja realnie przełoży się na zainteresowanie technologią modułową wśród polskich inwestorów sektora publicznego i prywatnego. Współczesne wyzwania ekologiczne, społeczne czy też migracyjne czynią wypracowane rozwiązanie możliwą odpowiedzią na złożony kryzys. Dzięki współpracy z NCBiR Polska posiada gotowe rozwiązania, które można sprawnie dostosowywać i implementować w dowolnym miejscu na świecie.

– Ewelina Woźniak-Szpakiewicz, prezes konsorcjum DMD-M


Zdjęcie u góry strony: Modelowy budynek modułowy w Mysłowicach (proj. DMDmodular/Politechnika Krakowska/Lightoffo), fot. DMD-M

Pin It
Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.