Nowy dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia (wizualizacja, widok od strony dworca PKP), fot. EMA Studio

Warszawa Zachodnia jest jednym z największych dworców autobusowych w Polsce, ale do 2026 roku ma stać się elementem największego centrum przesiadkowego w kraju. Projekt już znamy, pojawiają się też pierwsze deklaracje – te jednak mogą być nieco przedwczesne.

Obsługujący rocznie niemal trzy i pół miliona pasażerów dworzec PKS Warszawa Zachodnia nie jest najlepszą wizytówką stolicy. Będąc w środku, bez szczególnego sentymentu czuję się bombardowany przez każdy ze zmysłów wspomnieniami z lat dziewięćdziesiątych. Tymi złymi. Budynek zaprojektowany przez zespół Zygmunta Kłopockiego, a otwarty w styczniu 1980 roku, najlepsze lata ma za sobą. Teraz raczej straszy, niejako akceptując swój i tak przesądzony los – rozbiórkę.

Warszawa Zachodnia zmieni się nie do poznania

PKS Warszawa Zachodnia, Nowy dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia, wizualizacja, Aleje Jerozolimskie, EMA Studio
Nowy dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia (wizualizacja, widok od strony Alei Jerozolimskich), fot. EMA Studio

Autobusy i pociągi, do tego szybkie tramwaje i metro – słowem: centrum przesiadkowe na miarę XXI wieku. Plany są ambitne, a koncepcje nieco rozproszone, ale razem mają robić wrażenie. Sam budynek dworca autobusowego liczyć ma dwanaście kondygnacji – dziesięć nadziemnych i dwie podziemne. Funkcje dworcowe pełnić będą najniższe poziomy – od -1 do 1. Wyżej powstaną natomiast: hotel, restauracja oraz przestrzeń biurowa i konferencyjna. Na dziedzińcu nad pierwszym piętrem pojawi się także ogród z roślinami pnącymi. W sumie do zagospodarowania jest niemal dwadzieścia sześć tysięcy osiemset metrów kwadratowych powierzchni użytkowej.

Z zewnątrz budynek wygląda nowocześnie, choć architekci nie uciekli od historycznych nawiązań. Zwłaszcza zjawiskowe, przeszklone wejście mocno wpisuje się w późny modernizm, jakże charakterystyczny dla tego typu budynków w stolicy. Dzięki temu zachowany zostanie dialog między nowym dworcem Warszawa Zachodnia a starszymi budynkami – Warszawą Centralną i Wschodnią. Nie zapomniano także o zieleni wokół. Choć nasadzenia większych roślin mogą być problematyczne (pod placem biegnie tunel), architekci planują maksymalnie zazielenić tę przestrzeń, by w cieplejsze miesiące mogła służyć jako zewnętrzna poczekalnia.

Wejście do nowego dworca autobusowego Warszawa Zachodnia (wizualizacja). fot. EMA Studio

W podziemiach budynek ma być oczywiście bezpośrednio połączony z dworcem PKP oraz stacją metra. Centrum przesiadkowe mają uzupełnić także przystanki tramwajowe. Prace przy nowym budynku dworca autobusowego ruszą natomiast, gdy zakończy się modernizacja kolejowej i tramwajowej części kompleksu. Z kolei stara Warszawa Zachodnia zniknie po ukończeniu nowego dworca PKS. Tym sposobem wracamy do szarej rzeczywistości.

PKS na miarę naszych możliwości

PKS, Dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia, Adrian Grycuk, Wikimedia Commons
Dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia (maj 2021, widok od zachodu), fot. Adrian Grycuk/Wikimedia Commons

Dworzec zarządzany jest przez Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej Polonus należące do Skarbu Państwa. O konkretach dotyczących jego losu wiemy natomiast od lipca. Omówiony wyżej projekt nowego dworca zaprezentowano podczas corocznej wystawy Plany na przyszłość. Jego autorami są architekci z warszawskiej pracowni EMA Studio. Może nieco dziwić fakt, że tak ogromne przedsięwzięcie realizowane będzie w ramach zwykłego przetargu (jedyne kryterium to cena – wygrywa najtańszy), nie zaś konkursu architektonicznego. Z drugiej strony, czy tego typu decyzje państwowych spółek dziwią jeszcze kogokolwiek?

Nie zrozumcie mnie jednak źle. To nie tak, że wietrzę spisek. Projekt rzeczywiście robi wrażenie – trudno mu cokolwiek zarzucić, choć oczywiście konkurencja merytoryczna zawsze służy idei. Jej teoretyczny brak nie sprawił jednak, że EMA Studio przygotowało nieciekawą propozycję. Nowy budynek, który miałby stanąć na obecnym parkingu – tuż przy zrealizowanym w 2015 roku wejściu do dworca PKP, prezentuje się ciekawie, oferuje nowoczesne rozwiązania i bez wątpienia zachęci do odwiedzenia stolicy. Nie wiadomo jedynie, kiedy (i czy w ogóle) powstanie.

Plany Polonusa są znane, ale czy realne?

Nowy dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia, wizualizacja, EMA Studio
Nowy dworzec autobusowy Warszawa Zachodnia (wizualizacja, widok od wschodu), fot. EMA Studio

Realizacja tego projektu rozpocznie się w 2024 roku, a zakończy w 2026. Cztery lata od teraz, dwa na rzeczywistą budowę – terminy może nieco napięte, ale możliwe do wykonania. Pamiętajmy jednak, że snute dotąd plany (pamiętające rok 2017) mówiły o przebudowie, która zakończy się w... 2023. Granice czasowe są więc płynne. Sami architekci dodają natomiast, że choć przedstawili swoją propozycję, wizualizacje mogą być dalekie od rzeczywistej realizacji. Projekt będzie bowiem modyfikowany wraz z postępem kolejnych etapów. Te zaś są jeszcze daleko przed nami.

Stan na dziś mówi raczej o chęciach niż działaniach. PKS Polonus dopiero zabiega o decyzję dotyczącą warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Co więcej, finansowanie inwestycji także nie jest jeszcze zapewnione. Jej koszt szacowany jest natomiast na kwotę od osiemdziesięciu do stu dwudziestu milionów złotych. Dwa lata, które dzielą nas od rozpoczęcia realizacji, mogą zatem nie wystarczyć. Ale nie ma tego złego – przecież nie byłby to pierwszy raz, gdy terminy po prostu się przesuwa lub cały proces zaczyna od początku.

Pin It
Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.