News will be here
“Pokolenie V” – spin-off na miarę oryginału [Recenzja]

Serialowi fani jazdy bez trzymanki, pełnej krwi, wybuchających wnętrzności, przemocy i czarnego humoru, na pewno zdążyli już poznać produkcję „The Boys“, dostępną na Amazon Prime Video. Jednak czując pustkę, w oczekiwaniu na kolejny sezon, warto sięgnąć po spin-off tej popularnej serii – „Pokolenie V“, którego cały pierwszy sezon jest już dostępny na platformie streamingowej.

Przyznaję, że zawsze z pewną dozą rezerwy podchodzę do wszelkich spin-offów. Zwłaszcza produkcji, które cenię i lubię. Jednak świat „The Boys“, przeniesiony na ekran przez Erica Kripke, jest tak ciekawy i inny od wszystkiego innego, że cieżko było przejść obojętnie obok „Pokolenia V“. Eric Kripke odpowiedzialny jest za jeden z moich ulubionych seriali, które z uwielbieniem oglądałem przez ponad dekadę, czyli „Supernatural“ (w Polsce dostępny pod tytułem „Nie z tego świata“). Chociaż o „The Boys“ nie wiedziałem za wiele w momencie premiery serialu, to nazwisko Kripke wystarczająco mnie zachęciło do jego obejrzenia. Nie zawiodłem się ani przez chwilę.

Lizze Broadway, Jaz Sinclair i Maddie Phillips w serialu “Pokolenie V” (2023) fot. Amazon Prime Video

O CO CHODZI W „CHŁOPAKACH“?

Serial jest oparty na komiksie autorstwa Gartha Ennisa i Daricka Robertsona. Opowiada on o grupie pewnego rodzaju mścicieli, którzy włączą z superbohaterami. W świecie przedstawionym superbohaterów jest bowiem pełno. Są celebrytami – często czują się od innych lepsi, bezkarni i uważają, że z racji posiadania supermocy, mogą robić dosłownie wszystko. Supki – jak często nazywani są oni w serialu – bardzo często nie mają hamulców i dopuszczają się czynów zakazanych. Większość superbohaterów pracuje dla wielkiej i potężnej korporacji Vought International, która to zarządza ich wizerunkiem i sprzedaje go na cały świat. Tytułowi Chłopaki, to grupa ludzi, którzy w jakiś sposób zostali dotknięci przez aroganckie działania supków – najprawdopodobniej stracili kogoś bliskiego. Wszyscy starają się znaleźć dowody korupcji i przestępstw superbohaterów, a zwłaszcza potężnej i najbardziej rozpoznawalnej grupy, zwanej Siódemką. W całym procesie nie brakuje walki Chłopaków ze swoimi przeciwnikami, rozlewu krwi, dziwnych decyzji i jeszcze większej ilości krwi.

Jaz Sinclair i Lizze Broadway w serialu “Pokolenie V” (2023) fot. Amazon Prime Video

POKOLENIE V

Jednym z elementów świata „The Boys“ jest to, że supermoce można zyskać, a niekoniecznie się z nimi urodzić. Do tego służy specjalny wstrzyknięty środek, który bardzo często dawkowany jest już dzieciom, których rodzice marzą, aby ich pociechy kiedyś stały się znanymi superbohaterami. Młodzi, którzy posiądą supermoce, mają szansę dostać się na Uniwersytet Godolkin, który specjalizuje się w edukacji przyszłych superbohaterów. To właśnie tam dzieje się akcja spin-offu „Chłopaków“, „Pokolenie V“. Nie wchodząc w żadne spoilery, bohaterowie serialu odkrywają, że w ich szkole dzieje się coś podejrzanego, co może mieć wpływ na życie innych uczniów. Postanawiają więc dowiedzieć się, co tak naprawdę w planach mają władze Uniwersytetu Godolkin.

Derek Luh i Jaz Sinclair w serialu “Pokolenie V” (2023) fot. Amazon Prime Video

OD RAZU CZUĆ, ŻE JESTEŚMY W ŚWIECIE „THE BOYS“

Już po seansie pierwszego odcinka nie mamy żadnych wątpliwości, jaką franczyzę oglądamy. Mamy tu bowiem wszystkie elementy, które znamy z 3 sezonów „Chłopaków“: przemoc, seks, wyraziści bohaterowie, solidny czarny humor. Tak naprawdę nie jest nawet konieczna znajomość głównego serialu, by dobrze wejść w opisywaną tu historię. „Pokolenie V“ mogłoby być oddzielnym i samodzielnym serialem, a wciąż znakomicie by się go oglądało. Choć historia pierwszego sezonu jest powiązana z tym, co oglądaliśmy w „The Boys“, to łączy się bezpośrednio z nim zaledwie w kilku scenach i nie widzowie, którzy swoją przygodę z uniwersum zaczną dopiero od spina-offu, nie zrobią sobie krzywdy.

Dla mnie serial był lekkim oddechem od głównej fabuły tego świata. „Chłopaki“ z sezonu na sezon ponoszą poprzeczkę coraz wyżej i oferują nam już totalną jazdę bez trzymanki. Choć „Pokolenie V“ jest nieco spokojniejsze, to również czuć w drugiej połowie sezonu, że twórcy powoli odpinają wrotki i przypominają nam, że to oni są odpowiedzialni za produkcję. Oba seriale są pod wieloma względami specyficzne. Na pewno nie znajdą fanów w każdej grupie widzów, ale pod płaszczykiem przemocy, wulgarności i seksu, znajduje się wiele trafnych komentarzy o współczesnym świecie i społeczeństwie. Jeśli więc nie przeszkadzają nam pewne zasady rządzące tym światem, możemy otrzymać niezwykle mądry, ale jednocześnie dający frajdę i rozrywkę serial, w świecie superbohaterów.

Jan Urbanowicz

Jan Urbanowicz

Kinem jestem zafascynowany niemalże od kołyski, a przygody z nim zaczynałem od starych westernów i musicali z lat pięćdziesiątych. Kocham animacje Disneya, amerykańską popkulturę, "Gwiezdne wojny" i "Powrót do przyszłości". W filmach uwielbiam, że mogę spoglądać na świat z czyjejś perspektywy. Od wielu lat tworzę i współprowadzę podcasty o tematyce filmowej.

News will be here