"Wiedźmin. Wiedźmi lament" – potworne poczucie winy [Recenzja]

Komiks "Wiedźmin. Wiedźmi lament" jest szóstym tomem nowego cyklu sygnowanego logiem Dark Horse oraz drugim albumem o Geralcie napisanym przez Bartosza Sztybora. To zarazem seria, w której niemal każdy autor inaczej podchodzi do postaci Geralta. Pierwszy tom przypominał opowieści o Hellboyu Mike’a Mignoli, czyli sztandarowym bohaterze Dark Horse. Drugi adaptował jeden z wątków "Sezonu Burz" Sapkowskiego. Czwarty był napisany przez Aleksandrę Motykę (jedną ze scenarzystek trzeciej części gry). Wszystkie te albumy sprawiały jednak wrażenie materiałów promocyjnych dla fanów gier CD Projekt Red. Dopiero po przejęciu serii przez Sztybora komiksy te stanęły na własnych nogach.

Właściwy człowiek na właściwym miejscu

Wiedźmin. Wiedźmi lament, Bartosz Sztybor, Anato Finnstark, Dark Horse Comics
Fragment alternatywnej okładki do komiksu "Wiedźmin. Wiedźmi lament" (autor: Anato Finnstark), fot. Dark Horse Comics

Bartosz Sztybor to jeden z najbardziej uzdolnionych polskich scenarzystów. Jest wielokrotnym laureatem nagród Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, który na koncie ma albumy wydane nie tylko w Polsce, ale również m.in. we Francji. Obecnie współpracuje z CD Projekt Red, tworząc komiksy na licencji "Wiedźmina" oraz "Cyberpunku 2077".

"Wiedźmi Lament" to jego druga fabuła o Geralcie. Po wielce udanych "Zatartych wspomnieniach" tym razem Sztybor pochyla się nad tematem konsekwencji czynów Wiedźmina. Dlatego w czteroczęściowej miniserii opowiada o Geralcie, którego męczy ogromne poczucie winy. Gdy wiedźmin przyjmuje zlecenie na schwytanie wiedźmy, nie wie, że sprawa morderczyni w małym miasteczku okaże się moralnie skomplikowana i połączy się z kolejnym zleceniem. Jaki związek z wiedźmami i bogatym właścicielem ziemskim ma porwana dziewczynka?

Wiedźmin i rozterki moralne

Wiedźmin. Wiedźmi lament, Vanesa R. Del Rey, Egmont Polska
Fragment komiksu "Wiedźmin. Wiedźmi lament" (rys. Vanesa R. Del Rey), fot. Egmont Polska.

Tak jak w opowiadaniach i sadze Sapkowskiego, tak jak w najlepszych momentach gry, tak i w komiksie Sztybor stawia ciekawe pytania na temat ludzkiej moralności. Jego Geralt to bohater zagubiony, zastanawiający się nad sensem własnej profesji, podający w wątpliwość dobro, które czyni. Czy zabijanie potworów zmienia świat, czy wręcz przeciwnie? Zło w świecie wiedźmina przybiera różne oblicza – wojownik kolejny raz przekona się, że czasem największe potwory mają ludzką twarz. W "Wiedźmim lamencie" dostanie nieprzyjemną nauczkę, która zakwestionuje jego bohaterskie czyny.

"Wiedźmi lament" to opowieść skupiona na rozterkach wewnętrznych oraz korzeniach zła. To bardzo duszna i klimatyczna historia, która ocieka mrokiem. Toczy się niespiesznym tempem (co nie znaczy, że brak tu widowiskowych pojedynków i scen akcji), które pozwala zagłębić się czytelnikowi w problemy bohaterów. Podsumowując: scenarzysta Bartosz Sztybor sprawnie prowadzi opowieść, oferując kilka zaskoczeń i niejednoznacznych wątków. Jej gorzki posmak odczuwalny jest jeszcze długo po zamknięciu albumu.

Mnóstwo tuszu i własny głos

Wiedźmin. Wiedźmi lament, Vanesa R. Del Rey, Egmont Polska
Fragment komiksu "Wiedźmin. Wiedźmi lament" (rys. Vanesa R. Del Rey), fot. Egmont Polska.

W umiejętnym budowaniu klimatu dużą zasługę ma ciekawa warstwa graficzna. Rysunki Vanesy R. Del Rey nie przypominają tego, co znamy z mainstreamowych amerykańskich zeszytów. Są brudne, ekspresyjne, hojnie korzystają z czerni. Plansze wydają się niemal ociekać tuszem, brak im sterylności. Eksperymentalne kadrowanie i szybka, dość specyficzna kreska nadają komiksowi jeszcze mroczniejszego klimatu. Biorąc pod uwagę poprzedni komiks autorki (horror "Pusty człowiek"), można się było tego spodziewać. Trzeba przyznać, że warstwa graficzna, choć momentami traci na czytelności, idealnie pasuje do ambiwalentnego świata wiedźmina.

Pisząc przygody Geralta, Bartosz Sztybor znalazł własny głos. Z jednej strony opowiada historie, których rdzeń jest bliski twórczości Sapkowskiego. To opowieści o źle, które żyje w ludziach – o nienawiści, chciwości, zdradzie, małostkowości czy głupocie. Z drugiej strony robi to we własnym stylu, tworząc historie o konkretnej wadze, dla których gatunek jest tylko wytrychem, by opowiadać o aktualnych problemach. Są one wyprane z humoru, który jest dość istotnym elementem świata Sapkowskiego. Tylko od czytelnika zależy, czy zaakceptuje tę mroczniejszą stronę przygód Geralta – przygód, o których nigdy nie zaśpiewa bard Jaskier.

Seria o przygodach Wiedźmina po polsku ukazuje się nakładem wydawnictwa Egmont Polska.

Jan Sławiński

Jan Sławiński

Absolwent Filmoznawstwa (I i II stopień) oraz Tekstów Kultury (II stopień) na Uniwersytecie Jagiellońskim. Publikuje w internecie, prasie specjalistycznej („Ekrany”, „Czas Literatury”, „Zeszyty Komiksowe”) oraz tomach zbiorowych („1000 filmów, które tworzą historię kina”, „Poszukiwacze zaginionych znaczeń”). Od ponad dziesięciu lat prowadzi autorskiego bloga jako Anonimowy Grzybiarz.