News will be here
“Michaś. Wywiad rzeka z Michałem Urbaniakiem” – nie tylko dla fanów jazzu

Mój własny gust muzyczny, określiłbym jako „dwubiegunowy“. Nie jest on bliżej sprecyzowany i słucham w zasadzie wszystkiego, co po prostu wpadnie mi w ucho. Jednak nigdy nie było mi po drodze z jazzem i do końca nie rozumiałem słuchania tego gatunku. Wywiad z Michałem Urbaniakiem, trochę mi cały ten jazz rozjaśnił.

Tak jak już zapewne wspominałem, w ostatnim roku zacząłem sporo więcej czytać i głównie poświęcam się reportażom, biografiom i rozmaitym wywiadom rzekom. Dlatego też z miłą chęcią zabrałem się za lekturę książki „Michaś. Wywiad rzeka z Michałem Urbaniakiem” autorstwa Jacka Góreckiego, zwłaszcza że nie widziałem w zasadzie nic o jej bohaterze, poza faktem, czym się zawodowo zajmuje.

Michał Urbaniak, fot. Adam Kozak | Agencja Gazeta

NIE TYLKO DLA FANÓW JAZZU

Zdecydowanie trzeba nadmienić, że nie jest to książka tylko dla fanów jazzu. Mógłbym się pokusić o stwierdzenie, że przede wszystkim jest ona dla tych, którzy z tą muzyką nie mają wiele wspólnego. Dość szybko można podczas czytania dojść do wniosku, że Michał Urbaniak, to bardzo ważna postać na jazzowej scenie – i to przede wszystkim światowej, a już na pewno amerykańskiej – więc dla wszystkich „jazzolubów” jego osoba nie będzie żadnym odkryciem. Zresztą książka nie jest tylko pokazaniem jego sylwetki i tego, jak przez całe życie tworzy. To świetny przewodnik po tym, czym jest jazz. Jak wielokrotnie wypowiada się Urbaniak „jazz to życie” – i czytając rozmowę z nim, jestem w stanie naprawdę sobie to wyobrazić. Tytułowy Michaś pełen pasji i naprawdę ogromnej wiedzy opowiada nam, jak ważna muzyka jest nie tylko dla niego, ale dla całych społeczeństw na przełomie ostatnich dziesięcioleci. Według niego jazz jest buntem, katalizatorem przemian i idealnym środkiem do opowiadania świata.

Michał Urbaniak, fot. Eugeniusz Helbert | Forum

JAZZ BIJE OD AUTORA

Co tu dużo pisać, pasja, a może nawet miłość do jazzu, jest w pełni wyczuwalna również od autora książki, Jacka Góreckiego. Oczywiście domyślam się, że wiele rzeczy, to po prostu zasługa dobrego warsztaty i researchu, jednak w pytaniach, czy wtrąceniach czuć, że ten gatunek muzyczny nie jest mu obojętny. Najprawdopodobniej dobrą rozmowę z jazzmanem, może przeprowadzić tylko inny miłośnik jazzu, by w pełni zrozumieć co, w danym momencie chce nam przekazać rozmówca.

Dzięki powyższemu książkę czyta się po prostu jak rozmowę dwóch pasjonatów. Nawet jeśli to Michał Urbaniak ma więcej czasu antenowego, to ja czułem się, jakbym był podczas tych rozmów razem z nimi – siedział sobie obok i przysłuchiwał się wymianie zdań. Przeczytałem w życiu wiele długich wywiadów i ten był jednym z lepiej poprowadzonych.

Okładka książki “Michaś. Wywiad rzeka z Michałem Urbaniakiem” (2024) autor Jacek Górecki, wyd. Wydawnictwo Marginesy

CZYTAJ I SŁUCHAJ

Zapewne nie będzie trudno się domyślić, że lekturę książki idealnie dopełnia puszczenie sobie w tle muzyki Michała Urbaniaka. Sugestie, po które albumy sięgnąć w szczególności, na pewno znajdziecie w tekście wywiadu, ale tak naprawdę można wybrać losową płytę. Ja zrobiłem tak nawet podczas pisania tego tekstu i chyba zacząłem rozumieć, dlaczego nazwisko naszego polskiego jazzmana, jest tak rozpoznawalne w świecie.

WYDANIE ROBI RÓŹNICĘ

Mimo że sięgam po ebooki, a także w ostatnim czasie po audiobooki, to w dalszym ciągu książka w wydaniu papierowym, najbardziej do mnie przemawia. Zwłaszcza wtedy, kiedy jest ładnie wydana, a to jest coś, do czego zdążyło nas już przyzwyczaić wydawnictwo Marginesy. Przyjemny w dotyku papier, dużo ciekawych kolorowych fotografii i delikatnie wytłoczony tytuł na okładce – to tylko drobne smaczki, ale już taki jestem, że tego typu zabiegi na mnie działają. To po prostu ładne wydanie, które poza swoją ciekawą treścią, będzie po lekturze również pięknie zdobić półkę naszej domowej biblioteki.

Michał Urbaniak, fot. Łukasz Szeląg | z archiwum prywatnego

Michał Urbaniak to zdecydowanie niezwykle barwna postać i choć po lekturze wywiadu poznamy go nieco lepiej, to na pewno wielu faktów wciąż nie znamy. Jednak książka Góreckiego daje nam bardzo solidną bazę do tego, by zrozumieć tego twórcę, a później zanurzyć się w jego muzyce – i dzięki temu wiedzieć, dlaczego jazz jest dla niego taki ważny.

Jan Urbanowicz

Jan Urbanowicz

Kinem jestem zafascynowany niemalże od kołyski, a przygody z nim zaczynałem od starych westernów i musicali z lat pięćdziesiątych. Kocham animacje Disneya, amerykańską popkulturę, "Gwiezdne wojny" i "Powrót do przyszłości". W filmach uwielbiam, że mogę spoglądać na świat z czyjejś perspektywy. Od wielu lat tworzę i współprowadzę podcasty o tematyce filmowej.

News will be here