"Niebo jest wszędzie" – nastoletnie radzenie sobie ze stratą [Recenzja]

Dlaczego wspomniałem o A24? Ponieważ niemal wszystko, co jest dziełem rąk pracujących tam ludzi, jest idealnym przykładem przenoszenia kina artystycznego do mainstreamu. W ostatniej dekadzie studio stworzyło jedne z najciekawszych obrazów, jakie dane było nam oglądać na naszych ekranach. Gdy zobaczyłem zwiastun "Niebo jest wszędzie", od razu wiedziałem, że będzie to pozycja ciekawa. Filmy mające swoje premiery na AppleTV+ były jednak różnie odbierane przeze mnie. W związku z tym jednocześnie starałem się na nic szczególnego nie nastawiać.

Adaptacja własnej powieści

Jason Segel, Grace Kaufman, Niebo jest wszędzie, Josephine Decker, Apple TV+
Jason Segel i Grace Kaufman w filmie "Niebo jest wszędzie" (reż. Josephine Decker, 2022), fot. Apple TV+

Scenariusz do "Niebo jest wszędzie" napisała Jandy Nelson. Jest to adaptacja jej własnej powieści young adult z 2010 roku. W zasadzie już tu mogą pojawić się pierwsze wątpliwości. Zawsze staram się doceniać fakt, że przy ekranizowaniu powieści ich autor jest obecny przy procesie tworzenia scenariusza. Moment, w którym autor bądź autorka sami piszą ten scenariusz, może jednak być kłopotliwy, ponieważ ten format ma zupełnie inną konstrukcję niż powieść. Niestety, widać to w przypadku najnowszego filmu Josephine Decker ("Shirley"). Pomimo tego, że potrafi on zachwycać w formie, to bardzo gubi się na poziomie emocjonalnym scenariusza.

Ogromna strata

Cherry Jones, Grace Kaufman, Niebo jest wszędzie, Apple TV+
Cherry Jones i Grace Kaufman, fot. Apple TV+

Siedemnastoletnia Lennie (Grace Kaufman, którą niedawno oglądałem w filmie "Resurrection" na tegorocznym festiwalu Sundance) mieszka w pięknym, kolorowym domu otoczonym lasem sekwojowym. Mieszka tam ze swoją siostrą, babcią i wujkiem. Lennie jest bardzo utalentowaną klarnecistką, a jej gra oraz miłość do muzyki są pięknie przedstawione wizualnie. Wyprawy do lasu są udźwiękowione przez klasyczny jazz, a nuty unoszą się w powietrzu. Niestety bardzo szybko szczęście się skończy. Siostra Lennie umiera na arytmię serca – chorobę, na którą w wieku dziewiętnastu lat zmarła ich matka. Młoda dziewczyna nieoczekiwanie musi zacząć radzić sobie ze stratą osoby, która była jej niezwykle bliska.

Zaplątane emocje

Grace Kaufman, Jacques Colimon, The Sky is Everywhere, Apple TV+
Grace Kaufman i Jacques Colimon w filmie "Niebo jest wszędzie", fot. Apple TV+

Choć scenariuszowo wydaje mi się, że film się mocno gubi i autora miała problemy z tym, co chce nam przekazać, całość ratuje sprawna reżyseria i zabawa wizualna konwencją. Decker pięknie wizualizuje emocje, jakie towarzyszą nam po stracie – a właściwie nasze zagmatwanie w tych emocjach i niemoc w radzeniu sobie z nimi. Zwłaszcza w nastoletnim umyśle. Główna bohaterka zmaga się z żalem z pomocą dwóch młodych chłopaków. Każdy z nich jest inny, a ich obecność w różny sposób przekłada się na Lennie. Sceny z każdym z chłopaków mają zupełnie inny styl – jedne typowo nastolatkowy, inne surowe i postrzępione.

Nie idealny, lecz intrygujący

Jason Segel, Grace Kaufman, The Sky is Everywhere, Apple TV+
Jason Segel i Grace Kaufman, fot. Apple TV+

"Niebo jest wszędzie" to pozycja, od której można się w prosty sposób odbić. Zakładam, że jeśli nie przemawiają do kogoś produkcje young adult, to zapewne nie odnajdzie tu nic dla siebie. Ale czy aby na pewno? Pomijając scenariuszowe spłycenia, ogląda się to zadziwiająco dobrze. Wszystko za sprawą sprawnej reżyserii Josephine Decker, która nie boi się balansować między realizmem a baśnią i dzięki niej utwierdzamy się w przesłaniu filmu: żal jest przerażający, ale życie toczy się dalej. Jedyne, co możemy zrobić, to iść dalej i to właśnie ta podróż jest najważniejsza, bo ona nas w pełni kształtuje i to dzięki niej, radzimy sobie ze stratą.

Pin It
Jan Urbanowicz

Jan Urbanowicz

Filmami zainteresowany „od zawsze”. Uwielbia o nich pisać, czytać, rozmawiać i oczywiście oglądać. Najlepiej czuje się w kinie lub na własnej kanapie. Diabetyk, zainteresowany zdrowym trybem życia. Udowadnia, że cukrzyca nie jest najstraszniejszą rzeczą na świecie.