News will be here
Fragment okładki komiksu "Osiem miliardów dżinów" (scenariusz: Charles Soule, ilustracje: Ryan Browne), wyd. Lost in Time

Wydawnictwo Lost in Time, specjalizujące się w ofercie komiksów frankofońskich, tym razem sięgnęło po one-shota z amerykańskiego Image Comics. "Osiem miliardów dżinów" to komiks, pod którym podpisali się Charles Soule i Ryan Browne. Czy warto po niego sięgnąć?

Nagle na całym świecie pojawia się osiem miliardów dżinów, zatem po jednym przypada na każdego człowieka na Ziemi. Każdy z nich może spełnić jedno życzenie. Grupa przypadkowych nieznajomych w barze szybko się jednak przekonuje, że to zarówno błogosławieństwo, jak i przekleństwo. Świat staje bowiem na głowie, a ludzie korzystają ze swoich życzeń w najróżniejszy sposób. Chorzy stają się zdrowi, martwi bliscy wracają do życia, a na ulicach superbohaterowie walczą z robotami i ogromnymi potworami. Jak przeżyć w tak zwariowanym świecie, gdy pewne jest tylko jedno – chaos?

Osiem miliardów dżinów i tyle samo (głupich) życzeń

Komiks, Osiem miliardów dżinów, Charles Soule, Ryan Browne, Wydawnictwo Lost in Time
Fragment komiksu “Osiem miliardów dżinów” (scenariusz: Charles Soule, ilustracje: Ryan Browne), wyd. Lost in Time

Charles Soule jest scenarzystą znanym z pisania komiksów Marvela oraz opowieści osadzonych w uniwersum Gwiezdnych Wojen. Z kolei Ryan Browne komiksem “Osiem miliardów dżinów” debiutuje na polskim rynku, za granicą znany jest natomiast z serii Image “God Hates Astronauts” i “Curse Words”. W recenzowanym albumie obaj pokazują różne oblicza ludzi oraz konsekwencje nieprzemyślanych słów. Jedne życzenia są samolubne, inne bezsensowne – są też takie, które mają czynić większe dobro, ale finalnie różnie z tym bywa.

W efekcie “Osiem miliardów dżinów” to przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu. O próbie znalezienia spokoju w absolutnie szalonym świecie, potrzebie odnalezienia szczęścia, ale też chęci wymyślenia życzenia idealnego. Takiego, które nie zostanie zaraz anulowane lub nadpisane przez inną prośbę albo będzie miało trwałe konsekwencje i pozwoli unormować świat. Na łamach ośmiu zeszytów serii Soule i Browne pokazują, jak zmienia się nasz świat na przestrzeni setek lat. Równie istotna jest jednak zmiana wśród ludzi – coraz więcej z nich trzyma życzenia na czarną godzinę, tym bardziej że niegdysiejsze marzenia, jak sława i pieniądze, nie mają już znaczenia.

Historia rozrywkowa z intrygującym pomysłem, która zadaje ciekawe pytania

Osiem miliardów dżinów, Charles Soule, Ryan Browne, Wydawnictwo Lost in Time
Fragment komiksu “Osiem miliardów dżinów”, wyd. Lost in Time

Album komiksowy “Osiem miliardów dżinów” sprawdza się jak prosta rozrywka. W końcu możemy w nim oglądać postępującą zagładę świata, w którym wszystko jest możliwe, a rzeczywistość stała się kreskówkowa. Mamy tu wątki surrealistyczne (ktoś zażyczył sobie, żeby księżyc miał własną osobowość niczym z podszytej koszmarem “Podróży na księżyc” Georgesa Mélièsa). Są nawiązania do superbohaterskich mitologii, filmów o Godzilli i mnóstwa innych popkulturowych tropów. W tym szaleństwie jest metoda i przede wszystkim: nie gubią się bohaterowie.

Tych jest kilku – mają różne motywacje, ich losy się przeplatają, a po opuszczeniu przez nich baru śledzimy ich przygody równolegle. Takie rozwiązanie dynamizuje opowieść i niekiedy pozwala złapać oddech w zalewie szalonych pomysłów i stron, które uginają się od dialogów. Przede wszystkim pozwala jednak spojrzeć na nową sytuację z kilku perspektyw. Pod rozrywkową warstwą “Osiem miliardów dżinów” skrywa bowiem wiele ciekawych pytań o naturę człowieka i jego najskrytsze pragnienia. Wyłania się z nich dość posępna wizja współczesnego świata, w którym lepiej, żeby niektóre życzenia nigdy nie zostały spełnione.

Dzięki tym zabiegom “Osiem miliardów dżinów” Soule’a i Browne’a to komiks jedyny w swoim rodzaju. Zgrabnie łączy ciekawy punkt wyjścia z niezłą dawką akcji i bohaterami, których losy śledzi się z przyjemnością. Sam pomysł na komiks jest natomiast bardzo oryginalny, więc zupełnie się nie dziwię, że wkrótce trafi na mały ekran. Prawa do adaptacji filmowej (i jak głosi plotka – również serialowej kontynuacji) wykupiła platforma Amazon Prime. Liczę, że będzie to coś równie dobrego, co komiksowy pierwowzór, który wydało u nas Lost in Time.

Okładka komiksu “Osiem miliardów dżinów”, wyd. Lost in Time
Jan Sławiński

Jan Sławiński

Absolwent Filmoznawstwa (I i II stopień) oraz Tekstów Kultury (II stopień) na Uniwersytecie Jagiellońskim. Publikuje w internecie, prasie specjalistycznej („Ekrany”, „Czas Literatury”, „Zeszyty Komiksowe”) oraz tomach zbiorowych („1000 filmów, które tworzą historię kina”, „Poszukiwacze zaginionych znaczeń”). Od ponad dziesięciu lat prowadzi autorskiego bloga jako Anonimowy Grzybiarz.
News will be here