„Reckless” – twoje kłopoty to jego specjalność

Mucha Comics rzuciła na półki księgarń kolejny autorski album duetu Brubaker/Phillips. Mistrzowie czarnego kryminału kolejny raz prezentują twardego bohatera jakby żywcem wyjętego z pulpowej powieści. Czy uda mu się wyjść cało z zagmatwanej intrygi?

than Reckless to facet, który zajmuje się problemami innych. Niezależnie od tego, czy chodzi o odzyskanie długu, czy odnalezienie psa, Reckless za odpowiednią opłatą podejmie się każdego zadania. Gdy odnajduje go kobieta z przeszłości i zleca nową robotę, mężczyzna nie wie, w jaką kabałę się wplącze. Za sznurki pociągają mistrzowie komiksowego kryminału, będący w życiowej formie.

Kolejne dzieło Eda Brubakera i Seana Phillipsa

„Reckless” Eda Brubakera (rys. Sean Phillips), fot. Mucha Comics - Fragment okładki komiksu

To duet, który współpracuje ze sobą od lat. Brubaker i Phillips wspólnie tworzą historie w treści i stylu nawiązujące do czarnego kryminału i popularnych w XX wieku magazynów pulpowych. Twardzi faceci z tajemniczą przeszłością, piękne i niebezpieczne kobiety, zagmatwane intrygi to elementy charakterystyczne ich twórczości. Serie takie jak „Criminal” czy „Fatale” nie tylko składają hołd opowieściom noir, ale również ożywiają znane motywy, trawestując ograne schematy.

Fabuła „Reckless” działa podobnie. Mamy tu bohatera, który urządził sobie biuro w opuszczonym kinie (how cool is that?!). Ma luki w pamięci i nie boi się żadnej roboty. Jednocześnie wiemy, że gdy na jego drodze staje kobieta z przeszłości, nie wyjdzie z tego nic dobrego. Klimatyczna narracja pierwszoosobowa pozwala spojrzeć na Amerykę z początku lat osiemdziesiątych oczami twardziela, który nie boi się brudnej roboty, ale ma swoje zasady.

Pozornie proste zadanie okaże się o wiele bardziej niebezpieczne i skomplikowane, niż można było na pierwszy rzut oka przypuszczać. Fabuła gnie na złamanie karku. Komiks czyta się jednym tchem dzięki wciągającej akcji, tajemniczemu bohaterowi i precyzyjnie odmierzonym fabularnym przewrotkom. To esencja taniego kryminału, który jednak potrafi być ze wszech miar zajmującą lekturą.

Sięgnijcie po „Reckless”, jeśli najbardziej lubicie piosenki, które już słyszeliście

„Reckless” (Ed Brubaker/Sean Phillips), fot. Mucha Comics - Kadr z pierwszego tomu

Najnowszy na polskim rynku album duetu Brubaker/Phillips to żadna rewolucja. Panowie od lat serwują nam mocne komiksowe opowieści inspirowane stylistyką noir. Każdy, kto lubi historie o twardych facetach, którzy znajdują się w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie, znajdą tu coś dla siebie.

„Reckless”, wydany po polsku przez wydawnictwo Mucha Comics, ukazał się w Stanach od razu jako album, mimo że obaj twórcy przez ponad dwadzieścia lat tworzyli komiksy w formacie zeszytowym. Co więcej – tego samego roku ukazały się dwa kolejne tomy przygód nieostrożnego bohatera. To następstwa pandemii, która na jakiś czas zamroziła komiksowy rynek w USA. Jeśli tylko kolejne przygody Ethana Recklessa stoją na podobnym poziomie co tom pierwszy, to już nie mogę się doczekać.

Fot. u góry strony: Kadr z pierwszego tomu "Reckless" (Ed Brubaker/Sean Phillips), fot. Mucha Comics

Pin It
Jan Sławiński

Jan Sławiński

Absolwent Filmoznawstwa (I i II stopień) oraz Tekstów Kultury (II stopień) na Uniwersytecie Jagiellońskim. Publikuje w internecie, prasie specjalistycznej („Ekrany”, „Czas Literatury”, „Zeszyty Komiksowe”) oraz tomach zbiorowych („1000 filmów, które tworzą historię kina”, „Poszukiwacze zaginionych znaczeń”). Od ponad dziesięciu lat prowadzi autorskiego bloga jako Anonimowy Grzybiarz.