Jack White „Entering Heaven Alive” - Folk wystudzony

"Entering Heaven Alive" to już drugi wydany w tym roku album Jacka White'a. Lider The White Stripes postanowił zaatakować rynek muzyczny podwójnie – krążkami przypominającymi muzyczne ogień i wodę.

Mający premierę w kwietniu „Fear of the Dawn” był albumem pulsującym pierwotną energią. Projekt żeniący brawurę eksperymentalnego rocka z surową intensywnością bluesa od razu przekonywał słuchacza do siebie. Zawarte na tym projekcie kompozycje zarażały gitarową chwytliwością. To były piosenki, które z jednej strony urzekały przebojowym sznytem, a z drugiej zaskakiwały awangardowymi, czasem ryzykownymi aranżacjami.

Na tle wspomnianej płyty lipcowe dzieło artysty jawi się jako kreatywna sjesta

Anthony Fantano o albumie

„Entering Heaven Alive” jest już zupełnie innym tworem. W przeciwieństwie do swojego brata interesuje go raczej subtelna introspekcja niż ekstrawertyczne rzępolenie. Jack White proponuje wyciszające postscriptum. Muzyczną ciszę po burzy, która daje mu szansę na wytchnienie i odpoczynek po burzliwym przedsięwzięciu sprzed kilku miesięcy.

To dzieło usprawiedliwiające sens własnej egzystencji właściwie tylko dzięki kontekstowi pojawienia się poprzednika. Wystudzone emocje tego specyficznego sequela niestety nie do końca przekonują samodzielnie. Ich folkowy posmak ma co prawda w sobie odrobinę uroku, jednak niewystarczająco, by album mógł zapaść w pamięć na dłużej.

Jack White, Photo Credit: Paige Sara for Thirdmanstore.com

Lider The Raconteurs jak zwykle wypada tu jako znakomity instrumentalista i producent, natomiast kuleje jego wyobraźnia kompozytorska. Utwory na „Entering Heaven Alive” są precyzyjnie zaaranżowane, lecz mało w nich (jak na tradycyjny, amerykański songwriting folkowy) namiętności. To płyta kompetentna, ale nie proponująca nic ponad niezobowiązujące odprężenie po czymś znacznie ambitniejszym i bardziej spektakularnym.

Jack White popełnił błąd taktyczny? Być może.

Jack White - Zapis paryskiego koncertu artysty

Prawdopodobnie powinien zastosować inną sekwencję wydawniczą i najpierw pokazać światu przystawkę w postaci „Entering Heaven Alive”, a potem zachwycić znacznie bardziej malowniczym „Fear of the Dawn”. Ponieważ jednak pan White miał zupełnie inny plan, odbiorców czeka dość nieprzyjemne doświadczenie – wspaniały lot w przestworza zwieńczony wyjątkowo twardym lądowaniem.

Posłuchaj „Entering Heaven Alive” tutaj
Sprawdź trasę koncertową Jacka White’a tutaj.

U góry strony: Jack White – "Entering Heaven Alive", fot. Third Man Records
Zdjęcie Jacka Whita - Paige Sara dla Thirdmanstore.com

Pin It
Łukasz Krajnik

Łukasz Krajnik

Rocznik 1992. Dziennikarz, wykładowca, konsument popkultury. Regularnie publikuje na łamach czołowych polskich portali oraz czasopism kulturalnych. Bada popkulturowe mity, nie zważając na gatunkowe i estetyczne podziały. Prowadzi fanpage Kulturalny Sampling