Dziwadełko (fragmen), Magdalena Król

Już 10 września ART HUB Rydzowa ugości kolejną niepokorną artystyczną duszę. Tym razem gościem łódzkiej galerii będzie Magdalena Król, która zaprosi nas do swoistego gabinetu osobliwości, jakimi bez wątpienia jest wystawa "Słyszę jak szeleszczą im włosy".

Gdzieś na pograniczu starego i nowego – pomiędzy światem ludowych wierzeń a współczesnymi kontekstami – Magdalena Król znalazła swoje dziwadełka. Gdańska artystka (laureatka tamtejszych stypendiów kulturalnych, członkini Kolonii Artystów, współpracowniczka Borowik Foundation przy projektach dla Polish Art Now) w tym roku planowała pokazać swoje prace w rodzinnym Gdańsku, Warszawie, a także Łodzi. Właśnie w tym ostatnim mieście niebawem zobaczymy jej najnowszą wystawę. Jej zapowiedź zdaje się natomiast niezwykle intrygująca:

Oto szkice anatomii relacji z potwornością, niczym zaproszenie do gabinetu osobliwości, by rozejrzeć się w prezentowanych kuriozach. Monstra ironicznie wibrują na płótnach, drocząc się na skraju żartobliwej przekory i złośliwości. Zdaje się, że wystarczyłaby chwila nieuwagi, by mogły podążyć do teraźniejszości, niczym złowieszcza Kera.

Sara Pankowska

“Słyszę jak szeleszczą im włosy” otula i niepokoi

Magdalena Król, Słyszę jak szeleszczą im włosy, Malarstwo
Magdalena Król pozująca z obrazem “Figurine totem” (100 x 80 cm, technika mieszana, 2022), fot. archiwum artystki

Sięgając po najbardziej futrzasty z bałkańskich motywów ludowych, Magdalena Król doskonale wprowadza nas w swoją najświeższą twórczość. Postaci znane jako Kukeri, które namalowała w tym roku, to jednak zaledwie wstęp; przetarcie przed prawdziwym gabinetem osobliwości, który niebawem będzie na nas czekać przy Rydzowej 10 w Łodzi. Malując przypominające yeti istoty, które zaczerpnęła z bułgarskiego folkloru, artystka zasygnalizowała chęć konfrontacji z potwornością. Później było już tylko ciekawiej.

Magdalena Król łączy w swych pracach medium malarskie i ilustracyjne, fascynując niepokojącymi wizjami. Urodzona w 1978 roku gdańszczanka zaskakuje szczególnym zamiłowaniem do hybryd – tworzy je, łącząc świat rzeczywisty z tym wyśnionym; obrazy na wskroś współczesne z dawnymi, wyimaginowanymi przez ludową świadomość zbiorową. Dziwadełka (choć to tytuł jednej z prac, dobrze oddaje charakter innych) jej autorstwa swą hybrydową naturę ujawniają nie tylko w samych wizerunkach, ale i kontekstach, jakie skrywają. Innym z aspektów jest natomiast oddziaływanie tych prac na widza. Futrzaste, niemal otulające miękkością tytułowych, szeleszczących włosów kreatury zdają się nieodgadnione. Koją, ale i niepokoją, jak gdyby tylko czyhały na nas.

Spotkamy tu istoty o kopytach stukających pośród oplatającej je wężokształtnej roślinności, szeleszczące miękkim futrem owłosione twarze tajemniczych Kukeri, szepczących jedwabiście w ciemności oraz postacie o ostrych, twardo stojących na ziemi pazurach. Dostrzec można również autorskie hybrydy, eksplorujące relację między człowiekiem a monstrum (między artystką a monstrum?), jak i przedmioty o magicznym charakterze.

– Sara Pankowska

Wystawę ”Słyszę jak szeleszczą im włosy” będzie można oglądać w łódzkiej galerii ART HUB Rydzowa przez najbliższy miesiąc. Wernisaż, który oczywiście uświetni swoją obecnością Magdalena Król, zapowiedziano na sobotę 10 września – początek o godzinie 18:00. Wystawę będzie można oglądać do 10 października 2022 – szczegóły znajdziecie tutaj.

Słyszę jak szeleszczą im włosy, ART HUB Rydzowa, Plakat

Zdjęcie u góry strony: Fragment obrazu “Dziwadełko” (120 x 90 cm, technika mieszana, 2022), fot. Magdalena Król

Pin It
Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.