News will be here
Własność: Michał Wojtysiak

Ejakulacja jest naturalnym zwieńczeniem stosunku płciowego – atawistycznej potrzeby człowieka... a zarazem tematem tabu, o którym nikt nie chce mówić otwartym tekstem. Temat ten zainteresował jednak Michała Wojtysiaka, który poświęcił mu całą serię obrazów, przy okazji skłaniając do rozważań nad granicą między wulgarnością a artystyczną ekspresją.

Michał Wojtysiak, rocznik 1984, jest malarzem urodzonym i pracującym w Łodzi. Studiował Grafikę i Malarstwo w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych im. W. Strzemińskiego. Przez pewien czas zajmował się także konserwacją zabytków. Dziś natomiast przede wszystkim tworzy, korzystając z szerokiego wachlarza technik malarskich i graficznych – niejednokrotnie łączą je w swoich pracach.

Nie sposób nie zauważyć, jak ważny jest dla niego człowiek. Artysta wykazuje wielopłaszczyznowe zainteresowanie ludzką naturą. Bacznie i nieustannie się jej przygląda. W swojej twórczości zderza cielesność z duchowością, materialność z myślą filozoficzną. Nic więc dziwnego, że tak bliski jest mu portret – najbardziej bezpośrednia z graficznych form ukazania człowieka.

Myliłby się jednak ten, kto pomyślał, że mowa o typowym malarstwie portretowym

Michał Wojtysiak – Danse Macabre, 2022
Michał Wojtysiak, w tle jedna z jego prac – “Danse Macabre” (2022)

Twórczość Wojtysiaka wymyka się próbom usystematyzowania, jednocześnie wzbudzając spore zainteresowanie. Nie ogranicza się on bowiem ani do konkretnych nurtów, ani nawet dziedzin sztuki. Malarstwo przełamuje technikami graficznymi, niejednokrotnie wychodząc nawet dalej, a czasem wręcz przekraczając cienką granicę między artystyczną ekspresją a wulgarnością.

Wszystkiemu winien przekaz – mocny, choć jakże istotny. Dzięki tej wyrazistości Michał Wojtysiak przykuł uwagę międzynarodowej widowni. Ma na koncie udział w licznych wystawach oraz konkursach, a jego prace (obrazy, grafiki, rysunki) znalazły uznanie między innymi w Armenii, USA czy Japonii. Nie inaczej będzie zapewne z jego najnowszą serią prac, która może wywołać spore poruszenie.

No spuść się!

Już sam tytuł “CumOn!” zwiastuje artystyczne igraszki z odbiorcą. Zawiera bowiem ciekawą grę słów. Popularne anglojęzyczne wyrażenie come on! Michał Wojtysiak przerobił na zachętę do... zabawy. Tytuł dosłownie tłumaczony jako spuść się! to swego rodzaju wyzwanie, które ma oczywiście swoje drugie dno. Autor wychodzi z założenia, że ejakulacja jest naturalnym zwieńczeniem stosunku płciowego, atawistycznej potrzeby człowieka. Ma jednak wiele znaczeń i sensów.

Michał Wojtysiak, CumOn!, Piotr Pasiewicz, Art Hub Rydzowa
Michał Wojtysiak oraz dwie prace z serii “CumOn!”, fot. Art Hub Rydzowa

Swoje meta-fizyczne rozważania łodzianin podpiera natomiast analizą pornografii. Ta bowiem sugeruje, że większość aktów seksualnych kończy się oddaniem nasienia na ciało partnera, a twarz jest najczęściej wybieranym celem. I tu pojawiają się pytania, na które Michał Wojtysiak szuka odpowiedzi: Czy akt ten to forma upokorzenia, przejaw mizoginii czy raczej zdrowa seksualna ekspresja? Forma wykrzyknika jest natomiast wyrazem zniecierpliwienia pruderyjną postawą społeczeństwa.

Już niebawem Michał Wojtysiak będzie gościem galerii Art Hub Rydzowa. Wernisaż wystawy “CumOn!” zaplanowano na 13 stycznia (godzina 18:00), natomiast prace będą wystawiane w pawilonie przy Rydzowej 10 aż do 16 lutego. Szczegóły znajdziecie oczywiście u organizatora.

Michał Wojtysiak, CumOn!
Damian Halik

Damian Halik

Kulturoholik, level 99. Czas na filmy, książki, komiksy i gry, generowany gdzieś między pracą a codziennymi obowiązkami, zawdzięcza opanowaniu umiejętności zaginania czasoprzestrzeni.

News will be here