Lacoste bez krokodyla? Wyjątkowa seria dla nielicznych

Grafika promująca akcję Save Our Species organizowaną przez Lacoste i IUCN, fot. Lacoste
Grafika promująca akcję Save Our Species organizowaną przez Lacoste i IUCN, fot. Lacoste
3520 wyjątkowych koszulek polo od Lacoste, lecz bez ich słynnego krokodyla, trafiło niedawno do sprzedaży – jak można się domyślić, rozeszły się one w mgnieniu oka. Liczba ta nie jest jednak przypadkowa. Francuskie przedsiębiorstwo już po raz drugi wystartowało z akcją "Save Our Species".

Zielony krokodyl to znak rozpoznawczy firmy Lacoste, ale jego tymczasowe zniknięcie wiąże się ze szczytnym celem. Francuzi postanowili bowiem, że po raz kolejny spróbują zainteresować swoich klientów losem zwierząt. Wybór dziesięciu gatunków, które pojawiły się na limitowanej serii koszulek polo od Lacoste, nie był przypadkowy. Akcja Save Our Species organizowana jest we współpracy z Międzynarodową Unią Ochrony Przyrody (IUCN).

Zaczerpnięty od dziennikarzy pomysł na logotyp firmy René Lacoste zawdzięczał swojej torbie ze skóry krokodyla. Tenisista, który na przełomie lat 20. i 30. XX wieku wylansował zupełnie nowy styl, z dużym entuzjazmem przyjął swój przydomek. Jeden z “Czterech Muszkieterów Tenisa” postanowił korzystać z niego jeszcze na kilka lat przed oficjalnym otwarciem działalności gospodarczej. O ile jednak historia logotypu Lacoste może nie podobać się IUCN, obecnie działania firmy to już inna bajka.

Dla zagrożonych wymarciem gatunków

Grafika promująca akcję Save Our Species organizowaną przez Lacoste i IUCN, fot. Lacoste
Grafika promująca akcję Save Our Species organizowaną przez Lacoste i IUCN

W akcji Save Our Species Lacoste postawiło na podkreślenie wyjątkowości poszczególnych gatunków. Na jeden dzień (w praktyce na ledwie kilka godzin) krokodyl musiał ustąpić miejsca dziesięciu zagrożonym gatunkom. Liczba wszystkich koszulek polo z limitowanej serii wyniosła 3520 sztuk. Odpowiada to łącznej liczbie pozostałych przy życiu zwierząt, których podobizny trafiły na koszulki. Co więcej, każde z nich można było dostać w innej części świata!

W Europie królowały rysie iberyjskie (589 sztuk dostępnych wyłącznie w sklepie Lacoste w Paryżu), nietoperze ogoniaste z Jemenu (150 sztuk, Londyn) i adaksy pustynne (90 sztuk, Berlin). W Ameryce Północnej można było znaleźć koszulki z waleniem biskajskim (444 sztuk, Nowy Jork), żabą gigantem (132 sztuki, Miami) i rybą allotoca maculata (150 sztuk, Los Angeles), natomiast w Azji: syczka złowrogiego (gatunek sowy, 400 sztuk, Seul), wombatowca szorstkowłosego (115 sztuk, Tokio) oraz Risiocnemis seidenschwarzi zwane też “ważką z Cebu” (50 sztuk, Szanghaj). Dziesiątym zagrożonym gatunkiem przedstawionym w ramach akcji Save Our Species była mniszka hawajska (gatunek foki) – 1600 koszulek z jej podobizną można było kupić za pośrednictwem strony internetowej Lacoste.com.

Save Our Species to wyjątkowa inicjatywa, niejako wymykająca się “elitaryzmowi” wszelkich edycji limitowanych. Musicie przyznać, że nic tak nie zwraca uwagi na problem zagrożonych gatunków, jak niknące na naszych oczach sterty koszulek. Myśl, że jedna sztuka odpowiada jednemu osobnikowi danego gatunku, zwyczajnie przeraża. I słusznie – bo w dużej mierze to właśnie z winy ludzkiej działalności te zwierzęta mogą wyginąć bezpowrotnie. Cały przychód z akcji trafi oczywiście na konto Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. Lacoste zachęca też zainteresowanych, by udali się na stronę organizacji i wspierali jej działanie.

Wyjątkowe koszulki polo od Lacoste
Wyjątkowe koszulki polo od Lacoste
Autor artykułu
More from Damian Halik

Zobaczcie re:design witryn warszawskich rzemieślników!

Niedawno ekipa ze stowarzyszenia Traffic Design pochwaliła się odświeżeniem witryn i szyldów...
Czytaj wiecej