Łańcuchy automatyczne – rozwiązanie na zaśnieżone drogi

Każdy kto choć raz musiał zakładać łańcuchy na koła samochodu wie jak jest to uciążliwa czynność, zwłaszcza w głębokim śniegu, po ciemku i podczas opadów. Dla takich osób wynaleziono łańcuchy automatyczne.

Każdy kto choć raz musiał zakładać łańcuchy na koła samochodu wie jak jest to uciążliwa czynność, zwłaszcza w głębokim śniegu, po ciemku i podczas opadów. Dla takich osób wynaleziono łańcuchy automatyczne.

IPG to czeska firma która nazwę wzięła od swojego właściciela inż. Petra Grossa. Zakład znajdujący się w niewielkim Vrbnie pod Pradědem zajmuje się produkcją elementów z tworzyw sztucznych. Główny trzon produkcji to części motoryzacyjne, ale produkowane są artykuły dla innych branż. Jednak szef IPG nie zajmuje się jedynie pozyskiwaniem kontrahentów którzy zlecą produkcję gotowych elementów, jest też wynalazcą. Ostatnie jego dzieło to automatyczne łańcuchy na koła o znaczące nazwie Gecko. Gecko to po angielsku gekon czyli niewielka jaszczurka. Gatunki żyjące na drzewach pod łapami mają specjalne włoskowate przylgi ułatwiające poruszanie się po pniach. Podobny efekt ma dawać wynalazek inż Grossa. Oczywiście na zaśnieżonej drodze, a nie na drzewie.

Gecko to specjalne dyski z tworzywa montowane na feldze koła. Na początku zimy montuje się do nich specjalny adapter. W momencie gdy wjeżdżamy w teren gdzie może zajść konieczność użycia łańcuchów umieszczamy na nim właściwe urządzenie. Nie potrzeba do tego żadnych narzędzi, kładzenia się na ziemi czy znacznej siły. Wystarczy przyłożyć urządzenie do adaptera i obrócić, a samo się zatrzaśnie. Automatyczne łańcuchy są sterowane zdalnie. W komplecie mamy pilot, którym możemy je uruchomić, również podczas jazdy. Naciśnięcie przycisku powoduje, że za każdego „Gecko” wysuwają się cztery łapy z tworzywa o podwyższonej wytrzymałości. Obejmują one częściowo oponę, a każda z nich jest dodatkowo wyposażona w stalowe kolce zapobiegające uślizgom. Niestety mają również swoje wady: są dość ciężkie, zajmują w bagażniku więcej miejsca niż tradycyjne łańcuchy, zwiększają szerokość pojazdu, a ich uroda jest dość dyskusyjna. Niewiele również wiemy na temat ich skuteczność, bo nie przetestował ich póki co żaden niezależny instytut czy magazyn motoryzacyjny. Miejmy nadzieję, że zmieni się niebawem, bowiem inż. Gross zapowiada ekspansję poza rynek czeski. U naszych południowych sąsiadów Gecko można kupić za ok 2000 złotych (komplet na jedną oś).

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Będą kary za cofanie liczników – rząd idzie na wojnę z oszustami

Cofanie liczników w samochodach to doskonale znany proceder w Polsce. Czy nowelizacja...
Czytaj wiecej