Legendy Polskie: Jaga

Właśnie pojawiła się kolejna część Legend Polskich: Jaga. Wydawałoby się, że to najmniej ciekawy obraz ze wszystkich stworzonych przez Allegro. Jednak gdy zagłębimy się w niego bardziej okazuje się, że łączy wszystkie poprzednie w jedną całość.

Właśnie pojawiła się kolejna część Legend Polskich: Jaga. Wydawałoby się, że to najmniej ciekawy obraz ze wszystkich stworzonych przez Allegro. Jednak gdy zagłębimy się w niego bardziej okazuje się, że łączy wszystkie poprzednie w jedną całość.

W naszej kulturze jedyna mityczna Jaga jaką znamy to Baba Jaga: odrażająca stara wiedźma mieszkająca w chatce na kurzej stopce i bynajmniej nie pałająca miłością do bliźniego. Twórcy najnowszej odsłony Legend Polskich mieli nie lada problem, bo chcieli aby bohaterką choć jednego filmu była kobieta, a takich raczej w naszej mitologii brak. Zazwyczaj stanowią tło dla męskich bohaterów. Postanowiono jednak wziąć na warsztat legendę o Babie Jadze. W nowym wcieleniu jest jednak młodą i piękną kobietą, ale również wiedźmą i tak samo jak pierwowzór mocno związana z naturą. Mocniej niż z gatunkiem ludzkim. Główną rolę powierzono świeżo upieczonej absolwentce warszawskiej Akademii Teatralnej Katarzynie Pośpiech

Akcja filmu nie jest już tak trzymająca w napięciu jak Twardowsky czy nawet Bazyliszek. Zaczyna się od efektownego mordobicia w którym tabun dość poważnie uzbrojonych dżentelmenów próbuje pojąć Jagę. Jak zaznaczają twórcy to jedna z najbardziej efektownych scen walki w polskiej kinematografii, w dodatku z udziałem kobiety, kobiety która rozkłada wszystkich napastników na łopatki. Trzeba przyznać, że efekty specjalne wyglądają bardzo realistycznie i przywodzą na myśl słynne sceny z Matrixa z unikaniem kul. W dodatku całość była kręcona w leciwej stodole co utrudniało pracę ekipie technicznej. Reszta filmu to już mniej akcji, więcej dialogów.

Jaga może się wydawać przegadana, jednak wyjaśnia sporo kwestii. Zwłaszcza gdy w filmie pojawia się Boruta (Tomasz Drabek) i Rokita (Piotr Machalica). Dowiemy się skąd wzięli się komandosi Żelaznej Góry, skąd olbrzymia wyrwa w ziemi, dlaczego w niej znalazł się Bazyliszek i co z tym wszystkim wspólnego ma Jan Twardowsky. Jaga to ewidentny sygnał, że Tomasz Bagiński i Allegro nie mają zamiaru kończyć cyklu. Filmy tego zespołu odbiły się szerokim echem w świecie marketingowców jak i filmowców, ponadto ilość odsłon nie kłamie – nie mieliśmy w polskiej historii tak udanego połączenia reklamy i sztuki. Nie pozostaje nic innego jak z wytęsknieniem czekać na następne filmy, może wróci Jan Twardowsky?

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

“Kurier” – Władysław Pasikowski opowiada o Janie Nowaku – Jeziorańskim

Ruszyły zdjęcia do filmu „Kurier” – wojennej historii najsłynniejszego emisariusza Armii Krajowej,...
Czytaj wiecej