Lenkey Pincészet – celebracja jakości z Mád

Lenkey Pincészet, Olaf Kuziemka
Fot. Olaf Kuziemka
Legendarny Tokaj skupia w swoich granicach ponad 5500 hektarów winnic, okalających dwadzieścia siedem miast i wsi. Jako pierwsza apelacja na świecie (ustanowiona w 1737 roku) od wieków słynie z Tokaji Aszú – szlachetnych, słodkich win. Coraz więcej mówi się jednak o genialnych winach wytrawnych z regionu!

Wytrawny smak Tokaju staje się powoli nową wizytówką regionu. Oczywiście nadal niezaprzeczalnie króluje tu Tokaji Aszú, który od wieków rozsławia ten region. Nowe odkrycia, trendy i jakość ukazują się jednak w wytrawnej stronie Tokaju. Dziś bez wątpienia odgrywa ona coraz większą rolę na winnej mapie regionu.

Osiemnaście lat temu w piwnicach Királyudvar powstało wino, które wyznaczyło granicę nowej ery w Tokaju. Stanowiło ono kamień milowy, początek epoki wytrawnych furmintów i hárslevelű, które szybko zdobyły uznanie krytyków i zwykłych konsumentów na całym świecie.

– Michał Kiss, niewinnepodroze.pl

Wystarczy choćby wspomnieć o takich nazwiskach jak: Demeter Zoltán, István Szepsy, János Árvay, István Ballasa czy Géza Lenkey, żeby zrozumieć, w jakim kierunku idzie winiarska brać Tokaju. Namaszczony słodyczą, która w pewnym sensie ogranicza ekspansję światową, od ponad ćwierć wieku region szuka swojego miejsca na wytrawnej mapie winnego świata.

Lenkey Pincészet

Géza Lenkey, Olaf Kuziemka

Jedną z osób, które w dużej mierze kreują wytrawny smak Tokaju, jest Géza Lenkey. Znany jest on z odważnych, wyrazistych win i eksperymentalnych technik ich starzenia. Swoje wytrawne furminty i hárslevelű dojrzewa w beczkach oraz w butelkach przez kilka lat – tak jak słodkie Aszú. Mieszkający na co dzień w Budapeszcie, winiarnię odziedziczył po ojcu, którego marzeniem było mieć winnicę w Tokaju. Po ciężkiej chorobie i śmierci ojca winnicami oraz winiarnią zaczął zarządzać Géza junior.

Ten typowo butikowy winiarz operuje obecnie na ponad dziesięciu hektarach winnic. Zlokalizowane są one na siedmiu parcelach składających się z piętnastu działek między innymi na Kishegy, Vilmány, Holdvölgy, Urágya-Köves, Bomboly, Hegyfarok i Betsek. Od 2005 roku winiarnia nie używa ani pestycydów, ani herbicydów, co doprowadziło do otrzymania certyfikatu ekologicznego w 2015 roku. Dodatkowo zielone (wiosenne) zbiory, mała integracja w winiarni, taka jak spontaniczna fermentacja (brak używania drożdży) oraz niskie zużycie siarki stanowią wizytówki Lenkey Pincészet.

Géza Lenkey, Olaf Kuziemka

Kolejnym wyróżnikiem jakości z Mád jest dość późne wypuszczanie win na rynek. Lenkey znany jest ze swojego eksperymentalnego podejścia. Na uwagę zasługuje między innymi długi proces leżakowania – zarówno w beczkach, jak i w butelkach. Jego wina z reguły nie opuszczają pięćsetpięćdziesięcioletniej piwnicy wcześniej niż pięć lat od zbiorów. To jeden z nielicznych tokajskich winiarzy, w którego bieżącej ofercie znaleźć można jednoparcelowe furminty i hárslevelű z ubiegłej dekady oraz słodkie Aszú z przełomu wieku. Chwilo, trwaj!

Furmint Betsek/Korposd 2011

Furmint Betsek/Korposd 2011, Lenkey Pincészet
Furmint Betsek/Korposd 2011, fot. Lenkey Pincészet

Minęło przeszło siedem lat, od kiedy pierwszy raz miałem okazję spotkać się z winami Gézy. Dziś chyba już nieobecne w Polsce, czekające na swojego importera, dostępne są tylko na rynku węgierskim. I stamtąd pochodzi też Furmint Betsek/Korposd 2011 – wino, które powstało w liczbie zaledwie ośmiuset trzydziestu dziewięciu butelek.

Wino to przeszło fermentację spontaniczną (bez użycia drożdży). Następnie spędziło trzydzieści miesięcy w beczkach z dębu Zemplén oraz cztery i pół roku w butelce. Winiarnię opuścił zaś dopiero w 2019 roku. Mimo dekady nadal jest w świetnej formie. Nos owocowy, nasycony cytrusami oraz kwiatami – z przeszywającymi nutami naftowymi. W ustach cytryna, limonka wraz z dość pokaźną kwasowością, zakończoną nienarzucającą się goryczką.

Te cechy sprawiają, że furmint Betsek/Korposd 2011 od Lenkey Pincészet stanowi idealny duet dla grillowanych ryb, wiosennych, świeżych sałatek, białego mięsa czy owoców morza. W moim przypadku wspaniale skomponowało się ze smażonymi klopsikami z indyka z ziołami w sosie serowym z pieprzem cayenne i z zapieczonymi ziemniakami.

Lenkey Pincészet, Olaf Kuziemka
Fot. Olaf Kuziemka
Autor artykułu
More from Olaf Kuziemka

Winnica Hople – Poraj Paczków. Nieoczywista rzeczywistość

Bo jak inaczej określić miejsce, które potrafi zaczarować swoim wyglądem, nazywać się...
Czytaj wiecej