Elita wśród rzemieślników

Mistrz Takumi. Słowo strażnik nie jest tutaj nadużyciem. Jego rolą jest ostateczna kontrola każdego samochodu, który zjeżdża z linii produkcyjnej. Powoli, metodycznie jest w stanie dostrzec najmniejsze niedoskonałości.

Mistrz Takumi. Słowo strażnik nie jest tutaj nadużyciem. Jego rolą jest ostateczna kontrola każdego samochodu, który zjeżdża z linii produkcyjnej. Powoli, metodycznie jest w stanie dostrzec najmniejsze niedoskonałości.

Mistrzów jest dziesięciu, ubrani w czarno-białe kombinezony, noszą białe, miękkie rękawiczki. Każdy z nich specjalizuje się w innym obszarze. Jeden od karoserii, kolejny od farb i lakierów, spawania, inny od właściwie wykonanych, ręcznych szyć czy w nawet od pożądanego brzmienia silnika.

Lexus, Mistrzowie Takumi

Oczekiwania wobec ich kwalifikacji nie są powszechne. Minimum 25 lat doświadczenia w fabryce, w określonym obszarze, szlifując swoje umiejętności i szkoląc zmysły. Ten wieloletni trening powoduje, że nie umknie im żadna skaza. Są perfekcjonistami w najlepszym tego słowa znaczeniu. Gwarantem tego, że najmniejsza nawet część samochodu jest umieszczona tam gdzie powinna, według pierwotnego planu.

Lexus, Mistrzowie Takumi

Lexus to oczywiście zaawansowane technologie, innowacyjność linii montażowej, procesów. Sprawna współpraca ludzi z robotami. Ale maszyna jest tak dobra, dokładna, „wrażliwa”, jak precyzyjnie zaprogramuje ją człowiek. Ostatnie słowo należy do Takumi. W fabryce robot nakłada sześć warstw lakieru na korpus każdego samochodu. Zanim jednak nastąpi malowanie, Mistrz ręcznie sprawdza maskę, drzwi, klapę bagażnika, każdy spaw zaznaczając milimetrowe niedoskonałości. Ma na to zaledwie kilku minut, nietrudno więc sobie wyobrazić jak doskonały jest jego wzrok. Każda sztuka musi być perfekcyjna, inaczej nie ma prawa trafić do klienta. Po spędzeniu trzech dekad w lakierni, można być pewnym, że czujność Takumi, nigdy nie będzie uśpiona.
Ich rolą jest również szkolenie swojego zespołu, nauka kolejnych mistrzów. Kontrolują, ale są też kontrolowani. Przykładowo jakość pracy inspektorów farb musi być certyfikowana 4 razy rocznie. By zapobiec znużeniu i jakimkolwiek stratom, odświeżają zmysł dotyku co 2 godziny. Trenują swoje dłonie. Jednym z zadań jest origami – postać kota do złożenia w 90 sekund z użyciem niedominującej ręki.
img03
Co dwie minuty pojazd zjeżdża z linii montażowej. Wielka, masowa produkcja w której należy zadbać o każdą sztukę, bo dla klienta właśnie ta konkretna jest najważniejsza. Pracy Takumi nigdy nie zastąpi maszyna. Nie jeśli samochód ma być doskonały. Każdy.
Źrodło: lexus-int.com
Tagi wpisu
,
Autor artykułu
More from Dominika Telega

Rozejrzyjmy się wokół koncepcyjnego Lexusa UX

Przeniesienie SUVa z segmentu C, do miejskiego środowiska - tak pokrótce projektanci...
Czytaj wiecej