Lexus niebawem wprowadzi do oferty model elektryczny!

Domniemany wygląd koncepcyjnego modelu elektrycznego Lexusa, który zobaczymy w Tokio, fot. Autocar
Domniemany wygląd koncepcyjnego modelu elektrycznego Lexusa, który zobaczymy w Tokio, fot. Autocar
Z niecierpliwością wyczekujemy na przyszłotygodniową prezentację prototypu pierwszego w pełni elektrycznego samochodu Lexusa, tymczasem zachodnie media donoszą, że koncern Toyoty już w roku 2021 wprowadzi na rynek aż trzy model o takim napędzie.

Wszystko wskazuje na to, że gdy inni producenci prześcigali się w wynajdywaniu niekoniecznie efektywnych rozwiązań, Lexus i Toyota w zaciszu swoich biur projektowych opracowywały plany zupełnie nowej generacji napędów elektrycznych. Japoński koncern dotąd był niekwestionowanym liderem technologii hybrydowej, przez co wielu zarzucało mu “blokowanie” elektryzacji oferty… Tymczasem dziennikarze brytyjskiego “Auto Expressu” w rozmowie z przedstawicielami firmy ustalili, że już niebawem na rynek trafi aż trzy modele o takim napędzie.

Liczy się praca, nie przechwałki

Jeszcze niedawno wydawało się, że Lexus zostaje nieco w tyle za konkurencją. Co prawda hybrydy japońskiej marki pod wieloma względami były bardziej ekologiczne niż samochody elektryczne, jednak diabeł tkwił tu w szczegółach. Slogany nie pozostawiają bowiem miejsca na rozmowę o technologicznych detalach. Przy średniej emisji CO2 na poziomie 99g/km flota Lexusa już w zeszłym roku była bliska zejścia poniżej rygorystycznych wytycznych Unii Europejskiej, które w życie wejdą… dopiero w 2021 roku. Elektryki? Owszem, same nie emitują spalin, lecz napędzane są prądem, którego wytworzenie wiąże się z olbrzymią emisją. Podkreślał to między innymi Koji Sato, który nie negował sensu stworzenia elektrycznych Lexusów. Sugerował natomiast, że nie warto opracowywać technologii naprędce, zwłaszcza gdy infrastruktura nie jest na nią jeszcze gotowa.

Lexus nad swoim samochodem elektrycznym pracował od dawna – choć trzymano to w tajemnicy. Przecieki zaczęły pojawiać się na początku tego roku, gdy na japońskich drogach wypatrzono model ES o nietypowych gabarytach i w pełnym kamuflażu. Zaledwie kilka dni temu ogłoszono natomiast, że już podczas Tokyo Motor Show 2019, zobaczymy prototyp. Osoby znające branżę pomyślałyby zapewne: “gdzie tam od prototypu do modelu produkcyjnego”… I miałyby oczywiście rację. Nikt jednak nie powiedział, że to, co zobaczymy w przyszłym tygodniu, ma trafić na linię montażową.

Prototyp to przyszłość EV, Lexus ma też wersję na teraz

Informacje o rychłej premierze elektrycznego prototypu z pewnością zaskoczyły branżowych konkurentów. Nie trzeba było jednak długo czekać, by usłyszeć oficjalne stanowisko marki na temat elektrycznych samochodów. Tu natomiast czekało nas kolejne zaskoczenie:

My już mamy gotową technologię. Czekamy jedynie na odpowiedni moment, by ją wprowadzić. To musi mieć sens biznesowy. Jeśli spojrzymy na fakty; na to, co obecnie dzieje się na rynku; zobaczymy np., że tego typu nowinki odbijają się na cenie pojazdu. Jeśli mamy wprowadzić do oferty samochód elektryczny, podstawą jest to, by był przystępny dla przeciętnego użytkownika.

– Naohisa Hatta, zastępca głównego inżyniera Lexusa RX

Japończycy po raz kolejny dali więc wyraz swojej rozwadze, ale na tym sprawa elektryków z L-ką na masce się nie kończy. W przyszłym tygodniu zaprezentowany zostanie pierwszy w pełni elektryczne Lexus – prototyp stanowi jednak wyłącznie studium projektowe. Modele produkcyjne będą nam natomiast znacznie bliższe – a być może nawet doskonale znane.

Trzy samochody elektryczne do 2021 roku. Jak Lexus i Toyota podzielą się rynkiem?

Futurystyczny, przez wielu wyczekiwany SUV LF-1, fot. Lexus International
Futurystyczny, przez wielu wyczekiwany SUV LF-1, fot. Lexus International

Toyota Motor Corporation już jakiś czas temu zaprezentował Toyotę RAV4 z napędem elektrycznym. Nowy model kultowego SUV-a wyposażono natomiast w technologię, którą bez większych przeszkód można przenieść do modelu NX Lexusa. Aktywność Hatty może też sugerować takie plany wobec RX-a. Co więcej, jeszcze na długo przed premierą mniejszego brata tych SUV-ów, modelu UX, także o nim plotkowano, jakoby świetnie nadał się na pierwszego elektrycznego Lexusa. Świetnymi kandydatami mogą być także znane z przeszłości koncepty jak ultrakompaktowy Lexus LF-SA czy zjawiskowy LF-1. Jak na razie wiadomo jednak tylko tyle, że w ciągu dwóch najbliższych lat na rynku zadebiutują trzy elektryczne modele koncernu. Nie wiadomo jednak, jak Lexus i Toyota się nimi “podzielą”. Sam fakt, że trwają na ten temat rozmowy, sugerują natomiast, że w ofercie każdej z marek pojawi się przynajmniej jeden taki model. Być może nieco więcej dowiemy się podczas Tokyo Motor Show 2019, które rozpocznie się 24 października.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Najbardziej luksusowe lotniskowe poczekalnie [TOP10]

Oczekiwanie na odlot samolotu nie musi być udręką, jeśli ma się wystarczająco...
Czytaj wiecej