IS 430, czyli skąd się wzięła seria F Lexusa

Lexus IS 430, fot. Lexus
Lexus IS 430, fot. Lexus
Od przeszło dekady Lexus rozpieszcza fanów sportowymi wersjami swoich luksusowych samochodów. 14 stycznia seria F powiększy się o kolejny egzemplarz – wersję torową modelu RC F – ale warto przypomnieć, że przymiarki japońskiej firmy do usportowienia oferty sięgają początków XXI wieku. Wszystko zapoczątkował Lexus IS 430, choć długo zaprzeczano, jakoby miał on być wyznacznikiem kierunku rozwoju marki.

Kiedy wybierasz się na targi SEMA Show, wiesz, że musisz pokazać coś specjalnego. Japończycy świetnie pod tym względem współpracują z Amerykanami, którzy sprawnie tuningują ich dzieła. W ostatnich latach Lexus doczekał się wielu tego typu projektów – niby jednorazowych, ale niemal proroczych. Świetnym przykładem jest tu Lexus LC przerobiony przez Gordona Tinga i firmę Beyond Marketing. Samochód zaprezentowany na SEMA 2016 wyraźnie zainspirował Japończyków do edycji specjalnych z 2018 roku: europejskiej Yellow Edition i japońskiej Luster Yellow. Podobno w tym roku także Amerykanie doczekają się żółtej bestii. Jeszcze bardziej znamiennym przykładem jest jednak Lexus IS 430. Choć nie jest on pierwszym Lexusem, który odwiedził targi SEMA, najprawdopodobniej zawdzięczamy mu powstanie serii F japońskiego koncernu.

Historia imprezy sięga lat 60. XX wieku, japońska marka powstała w 1989, natomiast ich ścieżki po raz pierwszy przecięły się w roku 2000. Zaprezentowany wówczas Lexus L-Tuned IS 300 wyszedł projektantom TRD (Toyota Racing Development) i zrobił w USA furorę. Choć w tym przypadku popisali się firmowi inżynierzy, za wyjątkowością egzemplarzy prezentowanych w Las Vegas stoją zazwyczaj spece od tuningu. Nic więc dziwnego, że kolejne podejście do modelu IS tej samej generacji wykonali już Amerykanie.

Składak, który zaskoczył wszystkich

Lexus IS 430, fot. Lexus
Lexus IS 430, fot. Lexus

Pierwsza generacja Lexusa IS bywała porównywana do BWM serii 3. To model z segmentu D, który Japończycy wprowadzili do oferty w 1998 roku. Napędzały ją rzędowe, trzylitrowe silniki o mocy 214 koni mechanicznych (IS 300). Zaprezentowany na SEMA 2003 Lexus IS 430 wymagał więc sporo pracy, ale ta bez wątpienia się opłaciła. Co ciekawe, podczas tej samej imprezy zaprezentowano też Lexusa Blitz SC 430. Mimo usportowionej sylwetki i nowocześniejszego wyglądu nie zapadł on jednak w pamięci tak, jak IS 430.

Wyjątkowy IS 430 wyjechał z ulokowanego w kalifornijskim Huntington Beach warsztatu ekipy Rod Millen Special Vehicles. Sedan zyskał nieco bardziej agresywny wygląd, ale przede wszystkim został podkręcony w bebechach. Wzbogacono go silnikiem V-8, napędem na tył i mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu. To rozbudziło wyobraźnię.

Silnik Lexusa IS 430, fot. Lexus
Silnik Lexusa IS 430, fot. Lexus

4,3-litrowy silnik zapożyczono od „starszych braci” IS – z tego motoru korzystały bowiem modele LS i GS. Tu jednak pojawił się problem: RMSV połączyło v-ósemkę z lekkim kołem zamachowym i sześciobiegową, manualną skrzynią Getraga, podczas gdy silnik ten pracował z automatami. Nie lada wyzwanie wymagało między innymi pochylenia się nad elektroniką sterującą, ale warto było główkować. Ostateczna moc Lexusa IS 430 to 340 koni mechanicznych.

IS 430, czyli przyszłość, która nadeszła

Lexus IS 430, fot. Lexus
Lexus IS 430, fot. Lexus

Celem ekipy Rod Millen Special Vehicles nie było zwyczajne podkręcenie maszyny. Bardzo chciano, by efektem prac została konstrukcja kompletna – auto wyjątkowe, ale stworzone nie tylko z myślą o pokazach. Wiele części zapożyczono tu ze wspomnianego już GS 430. W pewnym sensie był to składak łączący elementy IS-a i GS-a, ale Amerykanie sporo części wykonali też we własnym zakresie. Elementy mocowania silnika, układ dolotowy, kolektor wylotowy, układ wydechowy – wszystko to trzeba było wykonać ręcznie. Mocny sprzęt zyskał też odświeżone wnętrze (m.in. lepszy system audio) i wspomniany już tuning wizualny. Mimo to Lexus szedł w zaparte i twierdził, że to jedyny w swoim rodzaju samochód, którego nie zamierzają powielać…

Brzmi to bardzo podobnie do zapewnień, jakoby model LFA wyczerpał sportowe ambicje firmy i nigdy nie miał doczekać się następcy, choć media donosiły, że nowy supersamochód Japończyków to tylko kwestia czasu. Czy Lexus IS 430 zapoczątkował istnienie serii F? Nikt nigdy nie potwierdził tego głośno. Z pewnością IS 430 z 2003 roku rozbudził jednak apetyty Japończyków. Luksusowy sedan udowodnił swoje sportowe możliwości, a po zaledwie czterech latach pierwszym samochodem Lexusa, którego oficjalnie usportowiono, stał się model IS drugiej generacji. Mocniejszy o kolejnych sto koni mechanicznych IS F zadebiutował w roku 2007, będąc początkiem pięknej, sportowej historii marki.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Joanna Piotrowska do czerwca gości w Tate Britain

Każdy, kto w najbliższych tygodniach będzie w Londynie, powinien wybrać się do...
Czytaj wiecej