70 wyjątkowych Lexusów LC Aviation rozeszło się na pniu

Lexus LC Aviation, Lexus
Lexus LC Aviation, fot. Lexus
Japończycy regularnie przygotowują specjalne, limitowane wersje swojego flagowego coupé, jednak LC Aviation jest pod tym względem prawdziwym rarytasem i gratką dla kolekcjonerów. Model błyskawicznie się wyprzedał.

Oczywiście pierwsze pytanie, jakie nasuwa się na myśl, brzmi: co tym razem zmienili projektanci? Jak sama nazwa wskazuje, LC Aviation to model – z braku lepszego żartu słownego – odlotowy. Duży nacisk (to już żarcik niezamierzony) położono na kwestię aerodynamiki, dodając na tylnej klapie wyróżniające tę wyjątkową wersję skrzydło. W jego projektowanie zaangażowano osoby wcześniej odpowiedzialne za ten element w supersamochodzie LFA. Konsultantem był natomiast Yoshihide Muroya – słynny pilot i powietrzny akrobata, mistrz świata Red Bull Air Race 2017.

Podniebne inspiracje i wszechobecna czerń

Lexus LC Aviation, Lexus
Lexus LC Aviation, fot. Lexus

Już na wstępie trzeba podkreślić, że mówimy o pakiecie wizualnym. Pod maską wciąż pracuje wolnossąca pięciolitrowa V-ósemka bądź trzyipółlitrowa V-szóstka w wersji hybrydowej. Nie zmienia się zatem liczba koni mechanicznych, ale wrażenia za kierownicą mogą być nieco inne. Szeroki, stały spojler z CFRP (zbrojonego włóknem węglowym kompozytu pokrytego polimerową osłoną) zapewnia jeszcze lepszą kontrolę nad samochodem niż standardowa wersja skrzydła, które wysuwa się przy dużych prędkościach. Na jego końcach widzimy natomiast winglety – wykorzystywane w lotnictwie elementy rozpraszające wiry indukcyjne, które powstają na końcach skrzydeł.

CFRP, skrzydło tylne, Lexus LC Aviation, Lexus
Wykonane z CFRP skrzydło tylne – charakterystyczny element Lexusa LC Aviation, fot. Lexus

Już samo pojawienie się tylnego skrzydła nadaje nieco agresywniejszego charakteru modelowi LC Aviation. Inne zmiany wizualne także zmierzają w tym kierunku za sprawą czerni. Znajdziemy ją na karbonowym dachu; w elementach przednich i tylnych reflektorów; na charakterystycznej osłonie chłodnicy i pięcioramiennych, 21-calowych felgach z kutego aluminium. No i oczywiście na karoserii, która w tej czarnej estetyce z minimalną dozą srebrnych elementów wygląda zjawiskowo. Ten kolor lakieru wydaje się naturalnym wyborem, choć nabywca mógł też zdecydować się na srebrny lakier Sonic Silver bądź biały Nova Glass Flakes.

Felgi z kutego aluminium, Lexus LC Aviation, Lexus
Felgi Lexusa LC Aviation, fot. Lexus

Jeszcze więcej czerni znajdziemy wewnątrz samochodu – ekskluzywne wykończenie tych siedemdziesięciu modeli nazwano Aviation Black. Czarna alcantara pokrywa niemal wszystko, włączając w to nawet kierownicę, i tylko miejscami ustępuje brązowym, skórzanym wstawkom. Całość wykańczają natomiast kontrastujące obszycia.

Aviation Black, Lexus
Ekskluzywne wykończenie wnętrza Aviation Black, fot. Lexus

Limitowana edycja LC Aviation została stworzona wyłącznie z myślą o rynku japońskim. Samochody miały trafić do salonów 6 stycznia, ale każdy z siedemdziesięciu egzemplarzy znalazł nabywcę niedługo po zapowiedzi.

Co ciekawe Lexus wycenił samochody z tym ekskluzywnym pakietem na 15 000 000  jenów (około 540 000 zł), czyli o zaledwie 1 500 000 jenów więcej niż wersję podstawową. Nabywcy poza wyjątkowym samochodem otrzymają też zaproszenie na specjalne wydarzenie z udziałem Yoshihidego Muroyi. Innym pozostaje natomiast podziwianie ich (pilota i auta) w czteroodcinkowym serialu dokumentalnym “Wings”, który emitowany jest na Discovery Channel.

Yoshihide Muroya, Lexus LC, Lexus
Yoshihide Muroya przyglądający się nowemu skrzydłu Lexusa LC, fot. Lexus
Autor artykułu
More from Damian Halik

Galeria ART HUB Rydzowa powraca z wystawą “Ȝ x Ƹ”

Otwarcie galerii ART HUB Rydzowa niefortunnie zbiegło się z wybuchem pandemii, ale –...
Czytaj wiecej