Tak wygląda przyszłość

Lexus LF-Z Electrified, Lexus
Lexus LF-Z Electrified, fot. Lexus
W ubiegłym tygodniu Lexus zapowiedział, że 30 marca zobaczymy coś wyjątkowego – model koncepcyjny, który rozpocznie nową erę w historii firmy i wyznaczy kierunek jej rozwoju... Jak powiedzieli, tak zrobili. LF-Z rozbudza fantazję, ale też wiezie odpowiedzi na nurtujące pytania.

Zostając prezydentem Lexus International, Koji Sato wziął na swoje barki olbrzymią odpowiedzialność. Uznany projektant otrzymał od Akio Toyody szereg naprawdę ambitnych zadań, a u szczytu listy znajdowała się elektryfikacja. Jeszcze przed objęciem stanowiska Japończyk sporo mówił o przyszłości marki, obok nowych modeli elektrycznych wiele uwagi poświęcając także jeździe autonomicznej. We wtorek 30 marca to jemu przypadł więc zaszczyt zabrania nas w przyszłość – do świata, który znacząco różni się od znanej nam rzeczywistości, choć już teraz jest na wyciągnięcie ręki. Jego namacalnym reprezentantem jest natomiast nowy model koncepcyjny LF-Z Electrified.

Chcę wyrazić głębokie uznanie dla ludzi na całym świecie, którzy ciężko pracują w obliczu obecnych trudności. Koncentrując się na misji osiągnięcia neutralności klimatycznej, będziemy nadal tworzyć samochody, które zapewniają emocje za kierownicą i przyjemność z jazdy. Począwszy od dwóch nowych samochodów, które zadebiutują w tym roku, nasze nadchodzące modele będą przyjazne dla środowiska, innowacyjne i dodadzą kolorytu życiu naszych klientów.

– Koji Sato, prezydent marki Lexus International

Patrzeć w przyszłość, nie zapominając o przeszłości

Z prezentacji Kojiego Sato wynika wiele ciekawych rzeczy. Wydaje się, że najbliższe lata będą czasem dynamicznych zmian Lexusa, ale LF-Z Electrified nie jest zwiastunem rewolucji. Marka o takim dziedzictwie nie może przecież ot tak rezygnować z wieloletniego dorobku. Nowy koncept to odpowiedź na potrzeby współczesności i ewolucyjne następstwo dotychczasowych działań firmy.

LF-Z to oczywiście naturalny następca zaprezentowanego półtora roku temu modelu LF-30, który zapoczątkował koncepcję Lexus Electrified. Wiele miejsca poświęcono właśnie temu elementowi, a więc ekologicznym rozwiązaniom na miarę XXI wieku. Jak podkreślił prezydent, Lexus odpowiada na bezprecedensowe zmiany, jakie obecnie zachodzą w świecie. To obowiązek pionierów elektryfikacji, którzy brylują na tym polu od 2005 roku, gdy na rynku zadebiutował model RX 400h.

Doświadczenie wieloletnich prac rozwojowych nad napędami hybrydowymi są atutem marki. Teraz, zgodnie z zapowiedziami z czasów premiery LF-30, Lexus stopniowo poszerza ofertę o modele w pełni elektryczne. Co jednak ważne, prezydent Sato o nikim nie zapomniał w swoim przemówieniu. Spokojni mogą być także fani serii F, bo choć elektryfikacja jest celem nadrzędnym, to marka nie porzuca programu wyczynowego. Nieraz jeszcze usłyszymy pomruk nowej V-ósemki.

LF-Z Electrified to ucieleśnienie ideałów Lexusa

Lexus LF-Z Electrified, Lexus
Fot. Lexus

Koji Sato wiele miejsca poświęcił Celom Zrównoważonego Rozwoju ONZ, mówiąc o zmienianiu świata i dążeniu do zeroemisyjności. Zmiany, jakie obecnie zachodzą w ludzkiej świadomości, nie mogą przecież omijać branży motoryzacyjnej. LF-Z ma natomiast pokazać, w jaki sposób Lexus zamierza w tej nowej rzeczywistości nadal robić swoje – jeszcze bardziej ekologicznie; będąc jeszcze bliżej człowieka i nie zapominając o komforcie, bezpieczeństwie oraz luksusie.

Rozwiązania zastosowane w modelu koncepcyjnym to zwiastun kolejnych, ewolucyjnych zmian w podejściu marki do produkcji nowoczesnych samochodów. U podstaw ideowych nie zmienia się w tej kwestii nic – człowiek nadal jest w centrum uwagi. Zmieniają się jednak realia i narzędzia, które pozwalają jeszcze mocniej skupić się na więzi kierowcy i samochodu – tym, co marka określa mianem Lexus Driving Signature.

Napęd elektryczny, DIRECT4, Lexus
Napęd DIRECT4 w akcji, fot. Lexus

Wszystko, co czujemy, siedząc za kierownicą Lexusa, to element złożonego procesu, który rozpoczyna się już w biurze projektowym. Rozwiązania inżynieryjne leżą bowiem u podstaw wszystkiego. To, że baterie przybierają taki czy inny kształt, są ułożone w odpowiedni sposób, bezpośrednio wpływa choćby na sztywność konstrukcji i prowadzenie. Każdy, nawet najmniejszy element projektowany jest z myślą o dopełnianiu tej koncepcji i zwiększaniu doznań za kierownicą.

Niemniej ważnym elementem Lexusów przyszłości jest zaprezentowany kilka miesięcy temu napęd DIRECT4. To rozwiązanie, o którym więcej przeczytacie tutaj, zwiększa elastyczność układu i możliwość dostosowania się do każdych warunków, ale przede wszystkim poprawia dynamikę jazdy. W połączeniu z elektronicznym układem kierowniczym zapewnia natomiast niesamowitą precyzję i potęguje przyjemność z pokonywania kolejnych kilometrów.

Tak wygląda przyszłość

Lexus LF-Z Electrified, Lexus
Lexus LF-Z Electrified, fot. Lexus

LF-Z Electrified to nie tylko kolejny model koncepcyjny. To wyznacznik kierunku rozwoju zarówno inżynieryjnego, jak i stylistycznego. Bryła modelu jest oczywiście dość futurystyczna, ale i tak oddaje charakterystyczne elementy stylistyki Lexusa. To te same, przykuwające uwagę kształty i przychodząca na myśl na sam widok dynamika. Skierowany do dołu przód i lekko uniesiony tył kojarzą się z hatchbackiem bądź miejskim SUV-em. LF-Z nie jest jednak żadnym z nich – to modelowe studium stylistycznej ewolucji marki. Osadzenie tej sylwetki na sporych rozmiarów, wysuniętych na krańce kołach, wizualnie poszerza bryłę, ale też pozwala niżej umieścić środek ciężkości, co wpływa na właściwości jezdne. Lexus potwierdził przy tym, że wygląd tego conceptu ma przede wszystkim przybliżać stylistykę przyszłych modeli elektrycznych marki.

Tazuna, Lexus
Wnętrze LF-Z Electrified – kokpit Tazuna, fot. Lexus

Tyczy się to także wnętrza i nowej koncepcji jego projektowania. Kokpit Tazuna ma za zadanie jeszcze bardziej uprościć komunikację między kierowcą a samochodem. Przełączniki na kierownicy i wyświetlacz HUD na przedniej szybie to ukłon w stronę człowieka, którego zadaniem jest skupienie się na drodze. Dzięki takiemu umiejscowieniu istotnych elementów kierowca nie będzie już musiał rozpraszać się w poszukiwaniu komunikatów, co bez wątpienia poprawi bezpieczeństwo jazdy. Ważne jest także umiejscowienie wszelkich wskaźników nieco niżej, jak gdyby otwierające tę przestrzeń – patrząc z perspektywy pasażera. Tazuna jest więc kolejnym krokiem do jeszcze mocniejszego podkreślenia Omotenashi i uprzyjemnienia jazdy.

Cyfrowy kluczyk, Lexus
Cyfrowy kluczyk na futurystycznym smartfonie, fot. Lexus

Ciekawym rozwiązaniem jest także cyfrowy kluczyk. Zaprezentowane w dość futurystycznej formie rozwiązanie to nic innego jak ukłon w stronę sztucznej inteligencji. Ta wspiera kierowcę, zanim jeszcze wsiądzie on do samochodu, ale najpierw nauczy się jego zachowań i preferencji, by jeszcze mocniej zwiększyć immersję między człowiekiem a samochodem. Wracając natomiast do kluczyka, chodzi o cyfrowy system zarządzania autem. Dzięki niemu będzie możliwe udostępnienie go najbliższym czy choćby serwisantom – zdalnie, za pomocą telefonu. Automatyczna klamka sama wysunie się z drzwi, wyczuwając uprawnioną do skorzystania z samochodu osobę.

LF-Z Electrified to zwiastun czegoś, co majaczy już na horyzoncie

Lexus LF-Z Electrified, Lexus
Fragment klipu prezentującego nowy model koncepcyjny LF-Z Electrified, fot. Lexus

Jak w przypadku każdego modelu koncepcyjnego, LF-Z Electrified może skłaniać do pytania: Jak wiele z tego rzeczywiście zobaczymy w modelach produkcyjnych? Koji Sato wyraźnie dał jednak do zrozumienia, że choć concept jest dość futurystyczny, to wykorzystane w nim technologie nie są sztuką dla sztuki. Wszystkie te rozwiązania – prędzej czy później – mają trafić do samochodów Lexusa. A skoro o tym mowa, prezydent marki potwierdził to, o czym w kuluarach mówi się od dawna. Do 2025 roku czeka nas olbrzymia ekspansja. Oficjalnie potwierdzono bowiem, że w ciągu najbliższych czterech lat doczekamy się aż dwudziestu premier!

Mowa zarówno o nowych modelach, jak i udoskonalonych wersjach tego, co już znamy. Jak wiadomo, spora część tej listy to uznane konstrukcje przystosowane do nowych wersji napędowych. Ponad połowa z zapowiadanych premier to samochody elektryczne – bateryjne (BEV), ale też hybrydy samoładujące (HEV) i hybrydy Plug-In (PHEV). Koji Sato zapowiedział przy tym wzmocnienie gamy sedanów i SUV-ów, ale nie wykluczył też nowych modeli sportowych. Jak na wizjonera przystało, prezydent Lexusa przyznał, że badane są też możliwości wprowadzenia na rynek zupełnie nowych konstrukcji. Takich, których segmenty obecnie nawet nie istnieją.

Koji Sato, LF-Z Electrified, Lexus
Koji Sato prezentujący LF-Z Electrified i zapowiadający dwadzieścia nowych modeli do 2025 roku, fot. Lexus

Zapowiadając tak silną elektryfikację, Koji Sato potwierdził też, że do 2050 wszystkie Lexusy będą neutralne klimatycznie. Japończyk podkreślił przy tym, że nie chodzi tylko o emisyjność, lecz o cały cykl życia pojazdu. Już na poziomie produkcji materiałów i części producent ma zadbać o to, by nie wpływały one na środowisko. Po wszystkim pojazd ma natomiast umożliwiać poddanie go recyklingowi. Jednym z kroków w tym kierunku ma być stworzenie nowego centrum technologiczno-biznesowego marki. Ośrodek powstanie w Shimoyamie (prefektura Aichi) i zostanie otwarty w 2024 roku, stając się miejscem współpracy zespołów działających na różnych etapach projektowania i planowania, co pozwoli zacieśnić ich relacje.

Autor artykułu
More from Damian Halik

DC vs Marvel, czyli kto od kogo zerżnął [TOP10]

Pomiędzy fanami różnych marek bardzo często dochodzi do sporów, wiadomo – "moje...
Czytaj wiecej