Trzy wizje artystyczne, jedna przyszłość

Lexus LF-Z, Salehe Bembury, Lexus
Lexus LF-Z × Salehe Bembury, fot. Lexus
Zaprezentowany pod koniec marca Lexus LF-Z to wciąż świeży temat, który prędko nie ucichnie. Model zwiastuje bowiem zmiany w podejściu marki do projektowania samochodów. Zapraszając do współpracy zewnętrznych artystów wizualnych, Japończycy pokazali natomiast, jak otwarci są na designerskie sugestie. Efektem są trzy zjawiskowe koncepcje wnętrza nowego modelu.

Premiera koncepcyjnego modelu LF-Z to symboliczne otwarcie nowego rozdziału w historii Lexusa. Futurystyczna bryła i elektryczny układ napędowy nie są co prawda rewolucyjne, ale w klarowny – ewolucyjny – sposób rozwijają trend zapoczątkowany za sprawą LF-30. Nowy model, zwłaszcza koncepcyjny, to jednak także szansa na eksperymenty wykraczające poza standardowe prace zespołu projektowego. Nie powinno więc dziwić ani to, że zaprezentowano samochód przyszłości z dość współczesnym wnętrzem, ani tym bardziej to, że znaleźli się artyści, którzy postanowili pokazać, jak wyobrażają tę przestrzeń w przyszłość.

Lexus LF-Z Electrified, Lexus
Lexus LF-Z Electrified, fot. Lexus

Wśród zaproszonych do współpracy twórców są: Salehe Bembury – słynny projektant obuwia; Ondrej Zunka – wzięty artysta cyfrowy; oraz kolektyw Hender Scheme – japońska marka odzieżowa. Ich wizje już na pierwszy rzut oka wykraczają poza współczesne pojmowanie designu wnętrz, przykuwają też uwagę wyrazistymi kolorami. Fakt, że każdy z projektów zrodził umysł osoby związanej z inną dziedziną, także jest tu dostrzegalny. W ten sposób Lexus pozwolił zabrać głos przedstawicielom sztuki i mody, którzy na co dzień kreują trendy.

LF-Z Electrified to wizja przyszłości naszej marki, dlatego wkład tak oryginalnych twórców w rozwój tej wizji był dla nas bardzo ekscytujący. Każdy z trzech projektów wnosi świeżą energię, nie tylko reinterpretując wnętrze LF-Z, lecz także testując różne wątki w nowej wizji Lexusa.

– Brian Bolain, dyrektor generalny Lexus International

Salehe Bembury – naturalność rodem z przyszłości

Lexus LF-Z, Salehe Bembury, Lexus
Projekt Salehe Bembury’ego, fot. Lexus

Bembury to słynny, wielokrotnie nagradzany projektant obuwia. Jego pojęcie o wnętrzach jest niewielkie, ale doskonałe zorientowanie w trendach modowych pozwala nadrobić te zaległości. Projektując wnętrze LF-Z, Amerykanin wyraźnie zwrócił się ku przyszłości. Nie sięgnął przy tym jednak po typowe dla futurystycznych wizji materiały – wręcz przeciwnie, postawił na naturalność. W jego wizji futurystyczną częścią projektu jest sam samochód – jego rozwiązania, które dopiero zostaną wprowadzone.

Salehe Bembury, Lexus
Projekt Salehe Bembury’ego, fot. Lexus

Wykończenie wnętrza, choć w swej formie mocno odbiegające od współczesnych kokpitów, stoi niejako w opozycji do technologicznego zaawansowania LF-Z. Dominują tu różne odcienie barwy pomarańczowej, które uzupełniają liczne elementy pochodzenia naturalnego. Granitowa kierownica najmocniej wyróżnia się na tym tle. Sporo jest tu także cedru oraz korka – ten ostatni posłużył między innymi jako wyściółka foteli. Nie mogło jednak zabraknąć elementów charakterystycznych dla samego projektanta. Całość uzupełniają więc tekstylia charakterystyczne dla branży obuwniczej, z których Salehe Bembury korzysta na co dzień.

Podobnie jak przy projektowaniu butów, w projekcie kabiny LF-Z Salehe znowu przesunął granice tego, jak rozumiemy tworzenie wnętrza samochodu pod względem kształtów, linii i materiałów oraz historii, która się za nimi kryje. To jeden z najciekawszych projektantów sportowych butów, wyróżniający się śmiałością i energią, które chcielibyśmy zobaczyć w przyszłej stylistyce Lexusa.

– Brian Bolain

Ondrej Zunka – cyberLexus LF-Z

Lexus LF-Z, Ondrej Zunka, Lexus
Projekt Ondreja Zunki, fot. Lexus

Ciekawy przypadek, najlepiej chyba oddający, czym jest sztuka – Ondrej Zunka to… magister ekonomii. Czecha szybko jednak rozczarowały możliwości, jakie dały mu studia. Zaczął więc uciekać w stronę animacji 3D, do której – jak się z czasem okazało – miał smykałkę. Jego kariera prowadziła przez najróżniejsze zakątki świata. Pracował dla studiów w rodzimej Pradze, ale też w Kopenhadze, Monachium czy Tokio. Dziś natomiast mieszka i tworzy w Londynie, mając w portfolio liczne projekty realizowane dla marek odzieżowych i technologicznych. Tworzył dla Nike, Pumy, Burberry czy Apple – a teraz także dla Lexusa.

Ondrej Zunka, Lexus
Projekt Ondreja Zunki, fot. Lexus

W projekcie Zunki próżno szukać namacalnych pomysłów. Można by wręcz powiedzieć, że jego pomysły sięgają o wiele dalej, niż oczekiwał tego Lexus. Czech korzysta bowiem z technologii ery kosmicznej, odnajdując z japońską marką wspólny język na poziomie intuicyjnych rozwiązań. Coś, co dla Lexusa stanowi priorytet, dla Ondreja Zunki stało się punktem wyjścia. To, w jaki sposób LF-Z współgra z kierowcą, mają potęgować rozwiązania pokroju inteligentnego otoczenia, które odpowiada bądź wpływa na nastrój. Również fotele – wykonane z silikonu i zapamiętującej kształty pianki – wyglądają jak przyszłość, która czeka nas dalej, niż dziś sięgamy wzrokiem. Całość wieńczy natomiast panoramiczny dach – tu wykonany z polerowanego chromu.

Ze względu na to, że projekt wnętrza elektrycznego Lexusa nie wyjdzie poza cyfrową formę, mogłem sobie pozwolić na swobodną pracę wyobraźni i nieskrępowaną kreatywność. W moim zamyśle wnętrze auta miało wyglądać w taki sposób, jakby nie stworzyli go ludzie, lecz wyrafinowana sztuczna inteligencja. Moim celem było wykroczyć poza jakiekolwiek zdefiniowane do tej pory koncepcje i języki stylistyczne, zapominając o tym, co zwykle jest stosowane w wykończeniach wnętrz samochodów.

– Ondrej Zunka

Hender Scheme przyszłość zakorzeniona w tradycji

Hender Scheme, Lexus
Projekt Hender Scheme, fot. Lexus

Ostatnim z przygotowanych w ramach tego projektu wnętrz jest bardzo delikatna, elegancka wizja luksusu przyszłości. Ma to odzwierciedlenie w działaniach Hender Scheme, które w świecie wirtualnym sięga po naturalną skórę równie chętnie, co w rzeczywistości. Tokijska marka odzieżowa zdaje sobie sprawę, że ten prosty wybór jest logiczny – w końcu Lexus od lat podkreśla wagę rodzimej sztuki rzemieślniczej.

Lexus LF-Z, Hender Scheme, Lexus
To samo wnętrze, ale pokryte patyną, fot. Lexus

Zdaniem Hender Scheme w czasach, gdy po ulicach będą jeździć samochodu pokroju LF-Z, mistrzowie Takumi wciąż będą niezwykle cenionymi ekspertami. Niejako składając im hołd, całość projektowanego wnętrza wyłożono więc skórą – i to nieprzetworzoną. Dzięki temu z czasem materiał pokryłby się patyną, nabierając charakteru, ale też sprawiłby, że każdy egzemplarz byłby unikalny. Ten proces jest bowiem naturalny i choć można na niego wpływać, niemal niemożliwa jest jego replikacja. Sam wybór materiału zresztą nie zaskakuje także na podłożu konceptualnym. Projektanci Hender Scheme wyszli tu z podobnych założeń co Salehe Bembury – wnętrze ma być naturalnym kontrastem dla zaawansowanych technologii, w jakie wyposażono samochód przyszłości.

Lexus LF-Z, Hender Scheme, Lexus
Projekt Hender Scheme, fot. Lexus
Autor artykułu
More from Damian Halik

Johan Renck o adaptacji “The Last of Us”

Adaptacje gier to temat bardzo drażliwy zwłaszcza dla fanów wirtualnej rozrywki, bo...
Czytaj wiecej