Lexus LFA: Wymarzone auto Jeremy’ego Clarksona na sprzedaż!

Lexus LFA - przód (www.artandrevs.com)
Lexus LFA - przód (www.artandrevs.com)
Być może nie byłby to gorący news gdyby nie fakt, że aut tych wyprodukowano na świecie tylko 500, a możliwość zakupu tego luksusowego sportowego coupe stanowi bardzo rzadką sposobność.

Lexus LFA produkowany był w latach 2010-2012. Był to projekt zrealizowany na specjalne życzenie Akio Toyody, Prezydenta Toyoty, którego wizję inżynierowie zaczęli urzeczywistniać już na początku 2000 roku. W 2005 roku, na targach motoryzacyjnych w Tokio, świat zobaczył pierwszy model koncepcyjny tego samochodu. Model produkcyjny zaprezentowano cztery lata później, podczas kolejnej edycji tych właśnie targów.

Lexus LFA na drodze (www.artandrevs.com)
Lexus LFA na drodze (www.artandrevs.com)

Od razu zastrzeżono, że Lexus LFA nie jest przeznaczony do masowej produkcji i powstanie tylko 500 sztuk tych wspaniałych pojazdów. Oczywiście, tak mała podaż nie zaspokoiła fanów Lexusa i dziś wartość egzemplarzy tego modelu przewyższa cenę zakupu nowego samochodu sprzed sześciu lat.

Lexus LFA - wnętrze (www.artandrevs.com)
Lexus LFA – wnętrze (www.artandrevs.com)

Pod maską Lexusa LFA wierzga 560 koni mechanicznych. Dziesięciocylindrowy silnik widlasty to wynik współpracy Toyoty z firmą Yamaha. Obsługiwany jest przez sześciobiegową sekwencyjną automatyczną skrzynię biegów. Nadwozie wykonano z kompozytów zbrojonych włóknem węglowym, co pozwoliło na uzyskanie bardzo dużej wytrzymałości przy jednoczesnym zachowaniu małej masy konstrukcji.

Lexus LFA - profil (www.artandrevs.com)
Profi Lexusa LFl (www.artandrevs.com)

Pośrednikiem w sprzedaży unikatowego egzemplarza w kolorze czarnym jest firma Arts&Revs z Luksemburga , specjalizująca się w transakcjach dotyczących kultowych aut. Samochód wyjechał z fabryki w ostatnim roku produkcji modelu, co oznacza, że ma już 6 lat. Zakupiony został przez Amerykanina, a po dwóch latach przeszedł w ręce właściciela z Wielkiej Brytanii, który to odpowiedzialny jest za tablice rejestracyjne samochodu, z napisem „F1 GLO”.

Lexus LFA - tył (www.artandrevs.com)
Tył Lexusa LFA (www.artandrevs.com)

Auto ma obecnie na liczniku 1800 km i wszystko wskazuje na to, że poprzedni właściciele dobrze o nie dbali. Lexusa LFA opisano w ofercie jako “nowego”, bez zadrapań czy wgnieceń i określono “pięknym egzemplarzem, który zadowoli najbardziej wymagającego entuzjastę”. „Wymagającym entuzjastą” z pewnością nazwać można znanego wszystkim Jeremy’ego Clarksona, który, mimo swojego cynicznego niekiedy podejścia przyznał, że marzy o  Lexusie LFA.

Gdyby ktoś zaproponował mi wybór jakiegokolwiek samochodu, jaki kiedykolwiek powstał, wybrałbym ciemnoniebieskiego Lexusa LFA.

 – Jeremy Clarkson, “Top Gear”

Czy to on właśnie okaże się nowym właścicielem tego skarbu motoryzacji? Co prawda, kolor się nie zgadza, ale przy tak niskiej podaży nie ma co wybrzydzać. Poza tym, samochód w kolorze czarnym prezentuje się zjawiskowo. Spełnić swoje marzenie mógłby już za „jedyne” 525,000 Euro…

Lexus LFA (www.artandrevs.com)
Lexus LFA (www.artandrevs.com)

Źródła: Blog Lexus, Motoblog Complex PR

 

Autor artykułu
More from Barbara Sajewicz

Nowy Lexus CT już za dwa lata?

Szef Lexus Europe zaprzecza, by oddział miał zamiar zastąpić model CT 200h miejskim...
Czytaj wiecej