Lexus One – abonament dający klientom nowe możliwości

Lexus One – abonament dający klientom nowe możliwości, fot. Lexus UK
Jeśli myśleliście, że goszczenie klientów w myśl japońskiej filozofii omotenashi i specjalne strefy komfortu w salonach Lexusa to szczyt możliwości w poszukiwaniu jak największych udogodnień dla potencjalnych nabywców, z pewnością zaciekawi was fakt, że Japończycy właśnie osiągnęli kolejny pułap.

Jakość obsługi klienta to jeden ze znaków rozpoznawczych Lexusa. Nieprzypadkowo marka co rok króluje w rankingach dotyczących tego elementu, zdobywając rzesze nowych fanów. Japońska firma przykłada się bowiem nie tylko do projektowania nietuzinkowych samochodów, ale i bije niskie pokłony przed każdym, kto wybierze ich luksusowe auta. Wybierać jest oczywiście w czym, ale tym razem marka nie zaskakuje zapowiedziami kolejnych modeli. Zamiast tego prezentuje swoim klientom nową usługę o nazwie Lexus One. To nic innego, jak comiesięczny abonament dla tych, którym nie uśmiecha się inwestowanie dużej sumy w samochód.

W ramach Lexus One można będzie wynająć poszczególne samochody marki na miesiąc. Za określoną sumę (niemal) każdy bez większych zobowiązań może wypróbować w dłuższej perspektywie jeden z pięciu obecnie oferowanych modeli. Po prostu uiszczasz stosowną opłatę i jeździsz wybranym Lexusem przez cztery tygodnie. Po upływie tego czasu możesz oczywiście oddać samochód i zrezygnować z usługi. Jeśli jednak samochód przypadł ci do gustu, po prostu regulujesz rachunek za kolejny miesiąc i nadal cieszysz się luksusową jazdą. Jeśli natomiast spodobała ci się forma wypożyczania, ale chciałbyś spróbować czegoś innego, możesz wymienić swojego Lexusa na inny model.

Brzmi prosto i tak właśnie ma to działać

Wszelkie formalności związane z abonamentem Lexus One załatwimy online, fot. Lexus UK
Wszelkie formalności związane z abonamentem Lexus One załatwimy online, fot. Lexus UK

Jedynym ograniczeniem, jakie firma nakłada na klienta, jest limit 1000 mil (1609 km). Według wyliczeń to wystarczający zakres, by móc nacieszyć się autem w ramach standardowego użytkowania. Nie jest to jednak sztywna reguła. Za każdą nadprogramową milę trzeba po prostu dopłacić 10… pensów. Nikt więc nie będzie sobie raczej żałować, skoro za równowartość £1 przejedzie dziesięć mil. Co ciekawe, jeśli nie pokonamy takiego dystansu, pozostałe kilometry zostaną dodane do limitu na kolejny miesiąc. W tym celu trzeba oczywiście kontynuować abonament Lexus One, ale to raczej oczywiste.

Na początek w ramach Lexus One dostępnych będzie pięć modeli hybrydowych, każdy w nieco innej cenie. Hatchback CT może być wasz za 619 funtów (2929 zł). Kompaktowy sedan IS to już koszt 759 funtów (3592 zł), a sportowe coupé RC – 939 funtów (4444 zł). Wielbicieli większych aut zainteresują natomiast SUV-y NX oraz LX, odpowiednio za 829 i 1099 funtów (3923 i 5200 zł). Czy to dużo? Warto pamiętać, że cena abonamentu Lexus One obejmuje koszty najmu, dostarczenia i odbioru samochodu, ale też jego ubezpieczenia, serwisowania, opieki assistance oraz… cotygodniowego mycia w wybranych salonach Lexusa.

Wybrany model Lexusa z dostawą pod wskazany adres w ciągu 3 dni, fot. Lexus UK
Wybrany model Lexusa z dostawą pod wskazany adres w ciągu 3 dni, fot. Lexus UK

Usługa Lexus One zdaje się bardzo ciekawym, przyszłościowym rozwiązaniem. Wszelkie formalności odbywają się online, a samochód dostarczany jest pod wskazany adres w ciągu trzech dni roboczych. Jak na razie firma testuje nowe rozwiązanie w Wielkiej Brytanii, stąd ceny w funtach i limit w milach. Z lokalnego charakteru wynika też konieczność posiadania brytyjskiego prawa jazdy oraz ukończenie 25. roku życia. Można jednak zakładać, że w niedalekiej przyszłości Lexus One zostanie wprowadzone także w innych krajach. Sama usługa wygląda natomiast na naturalną ewolucję funkcjonującego obecnie w Japonii Kinto Select. Musicie jednak przyznać, że abonament miesięczny jest o wiele wygodniejszy niż umowa na trzy lata z możliwością zmiany samochodu co pół roku.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Serial “Too Old to Die Young” zapowiada się zjawiskowo

Lata mijały, a serial autorstwa Nicolasa Windinga Refna majaczył na horyzoncie, potem...
Czytaj wiecej