Lexus RC F kontra kosmici w nowym “Men in Black”

Główni bohaterowie filmu "Men in Black: International" (kadr ze zwiastuna), fot. Sony Pictures Entertainment
Główni bohaterowie filmu "Men in Black: International" (kadr ze zwiastuna), fot. Sony Pictures Entertainment
Agenci MIB zdecydowanie potrzebują nowoczesnych technologii, by chronić Ziemian przed kosmicznymi imigrantami. W nowej odsłonie filmowej serii o nich – "Men in Black: International" – samochodu pozazdrości im jednak nawet James Bond, ponieważ otrzymają do dyspozycji naszpikowanego gadżetami i piekielnie mocnego Lexusa RC F 2020.

Gdy w 1997 roku “Faceci w czerni” zagościli na ekranach kin, twórcy musieli udźwignąć nieoczekiwany sukces filmu. Science fiction w komediowej odsłonie zyskało wówczas sporo fanów, a wielka w tym zasługa duetu głównych bohaterów. Krnąbrny młodzian grany przez Willa Smitha i stary wyga o twarzy Tommy’ego Lee Jonesa doskonale odświeżali motyw utarczek między żółtodziobem a doświadczonym gliną, przy okazji serwując widowni sporo sytuacji, które nie mogły obejść się bez salwy śmiechu. Luźna adaptacja komiksu Lowella Cunninghama błyskawicznie zdobyła popularność i doczekała się też następców. W latach 1997-2001 emitowano animowane “Men in Black: The Series”, a w roku 2002 doczekaliśmy się drugiej części filmu. Później agenci MIB zniknęli na dekadę, a trzecia odsłona (2012) nie została przyjęta już tak ciepło – postanowiono więc stworzyć spin-off.

W nowym filmie o MIB odwiedzimy między innymi Londyn, ale przede wszystkim zobaczymy na ekranie wiele nowych twarzy. Nowych nie oznacza jednak nieznanych. W “Men in Black: International” zaangażowano gwiazdy pokroju Liama Neesona, Emmy Thompson czy Chrisa Hemswortha. Ten ostatni, ogrywający Agenta H – znany szerszej publiczności jako Thor z filmów Marvel Cinematic Universe – z pewnością będzie robić na największy z wabików na publiczność. Australijczyk zagra zresztą w duecie z Tessą Thompson (Agentka M), która u jego boku wystąpiła między innymi w filmie “Thor: Ragnarok”. Czas pokaże, czy “Men in Black: International” przyciągnie do kin równie dużo osób.

Bez Willa Smitha to już nie to samo…

Do premiery filmu “Men in Black: International” pozostał jeszcze miesiąc, ale fani serii dawno już podzieli się na dwa obozy. Spora część czeka z niecierpliwością na kolejną odsłonę, choć wielu zdążyło już skreślić spin-off. Warto chyba jednak wstrzymać się z pochopnymi ocenami. W końcu nie jest to produkcja oderwana od „kanonu”, by za sprawą nostalgii zmonetyzować markę. Za kamerą stanie co prawda F. Gary Gray (twórca “Straight Outta Campton”), ale nad jego pracą cały czas czuwał Barry Sonnenfeld (reżyser trylogii “Men in Black”), pełniący funkcję producenta wykonawczego. Dziś zresztą nie o tym, lecz o jednym z najważniejszych rekwizytów w rękach nowych agentów: naszpikowanym gadżetami Lexusie RC F 2020.

Filmowy RC F otrzymał nieco zaawansowanych technologii, niezbędnych agentom Men in Black. W ten sposób powstała jedyna w swoim rodzaju maszyna do walki z przedstawicielami obcych cywilizacji. Nie możemy się doczekać, aż widzowie będą mogli zobaczyć ten niezwykły samochód na ekranach kin.

– Lisa Materazzo, wiceprezydent ds. marketingu Lexusa

Pani Materazzo w swej wypowiedzi nie poskąpiła oczywiście humoru, ale zdecydowanie miała się z czego cieszyć. Zaprezentowana na początku tego roku w Detroit nowa odsłona usportowionego coupé Lexusa to kolejny krok Japończyków w świecie filmu. Nie tak dawno w “Czarnej Panterze” mogliśmy zobaczyć niemniej zaawansowane modele LC oraz LS. W tym przypadku skojarzeniami powinniśmy chyba jednak udać się nieco dalej…

Kosmiczne technologie to nie tylko “Men in Black”

Lexus RC F 2020 – oficjalny samochód agentów MIB, fot. Sony Pictures Entertainment
Lexus RC F 2020 – oficjalny samochód agentów MIB, fot. Sony Pictures Entertainment

Już w zwiastunie “Men in Black: International” widzimy fragment sceny, w której RC F zmienia się w… statek kosmiczny. To natomiast każe przypomnieć o olbrzymim zaangażowaniu Lexusa w kreowanie świata przedstawionego w filmie “Valerian i Miasto Tysiąca Planet”. O tamtejszych – prawdziwie kosmicznych – technologiach przeczytacie tutaj. Wracając natomiast do nowej odsłony “Facetów… “Ludzi w czerni” – warto schować nostalgię do kieszeni i po prostu zobaczyć, co zrodziło się w studio Sony Pictures.

Bardzo nas cieszy współpraca z Lexusem przy kampanii promującej »Men in Black: International«. Lexus RC F to idealny samochód dla naszych agentów, którzy wspólnie z Chrisem Hemsworthem i Tessą Thompson strzegą galaktyki.

– Jeffrey Godsick, wiceprezydent ds. marki i globalnej współpracy Sony Pictures

Warto przy tym wspomnieć, że w projekt zaangażowano nie tylko reżysera pierwotnej trylogii. Scenariusz napisali bowiem Matt Holloway i Art Marcum – ludzie, którzy wykreowali “Iron Mana” i zapoczątkowali triumfalny pochód filmowego świata Marvela. Natomiast co do samej współpracy Lexusa i Sony Pictures – obejmuje ona obecność samochodów marki w filmie “Men in Black: International”, wspólnie wyprodukowany spot telewizyjny, patronat Lexusa nad premierą oraz – tu prawdziwa gratka dla fanów – specjalną wersję coupé RC F Men in Black.

Bohaterowie "Men in Black: International" w akcji za kierownicą Lexusa RC F 2020 (kadr ze zwiastuna), fot. Sony Pictures Entertainment
Bohaterowie “Men in Black: International” w akcji za kierownicą Lexusa RC F 2020 (kadr ze zwiastuna), fot. Sony Pictures Entertainment

Polską premierę “Men in Black: International” zapowiedziano na 14 czerwca 2019. Film najprawdopodobniej wyświetlany będzie pod tytułem oryginalnym, zważywszy na to, że pierwotne tłumaczenie w obecnej wersji nie jest zbyt adekwatne.

Plakat promujący "Men in Black: International", fot. Sony Pictures Entertainment
Plakat promujący “Men in Black: International”, fot. Sony Pictures Entertainment
Autor artykułu
More from Damian Halik

Niedorzeczna petycja w sprawie serialu “Good Omens”

Lubicie, gdy wasze zdanie na jakiś temat znajduje szerokie poparcie i ma...
Czytaj wiecej