Nie ma bardziej wyjątkowego Lexusa niż RC F w wersji Hakuji

Lexus RC F Track Edition Hakuji, Lexus UK
Lexus RC F Track Edition Hakuji, fot. Lexus UK
Edycje limitowane poszczególnych modeli Lexusa to prawdziwa gratka dla fanów marki, ale w tym przypadku możemy mówić o autentycznie niepowtarzalnej okazji. RC F Track Edition Hakuji stworzono bowiem w zaledwie jednym egzemplarzu – nie ma i nie będzie drugiej takiej maszyny.

Lexus od lat mocno akcentuje w swoich modelach fascynację sportami motorowymi – to odzwierciedlenie pasji Akio Toyody. Prawnuk założyciela koncernu Toyoty, a w przeszłości także kierowca rajdowy, prowadził działania na rzecz usportowienia, zanim jeszcze zasiadł w fotelu prezesa. To jemu zawdzięczamy powstanie prawdopodobnie najlepszego supersamochodu w historii motoryzacji. Pokłosiem wieloletnich prac rozwojowych nad modelem LFA jest natomiast powstanie całego programu wyścigowego marki oraz serii F. Najwyraźniej jednak to wciąż mało, bo RC F dostał przed dwoma laty jeszcze bardziej usportowioną edycję torową. Jeden z przygotowanych na rok 2021 egzemplarzy w tym wydaniu stał się natomiast bazą dla wyjątkowego RC F Track Edition Hakuji.

Skojarzenia kulturalne są tu jak najbardziej trafione

“Porcelanowa” karoseria wersji Hakuji, fot. Lexus UK

Hakuji to tradycyjna japońska porcelana, której historia sięga XVII wieku. W latach 90. ubiegłego stulecia rząd uznał ją za element kulturalnego dziedzictwa narodowego Kraju Kwitnącej Wiśni. Mamy więc kolejny przykład jakże charakterystycznego dla marki odwoływania się do kultury kraju, z którego pochodzi… Tyle że RC F TE Hakuji to pomysł Brytyjczyków.

RC w wersji Track Edition jest modelem ściśle limitowanym. Chętni, by kupić tę bestię, mogą natomiast wybierać między bielą, antracytową czernią lub sonic grey. Brytyjskiemu oddziałowi Lexusa udało się jednak złożyć wyjątkowe zamówienie na jeden egzemplarz tego pojazdu w kolorze porcelanowej bieli (kod: 091) – właśnie stąd przydomek Hakuji. Myliłby się jednak ten, kto uzna, że chodzi tylko o wizualne podobieństwo.

Auto detailing, Creative FX, Lexus UK
Proces detailingu w studiu Creative FX, fot. Lexus UK

Brytyjczycy pochwalili się całym procesem powstawania RC F Track Edition Hakuji. Okazuje się, że uzyskanie porcelanowego połysku to wymagający proces. Bazowy lakier był w tym przypadku matowy, przez po wyglądał jak najzwyklejsza biel. Efekt, który możecie dostrzec na zdjęciach, jest natomiast zasługą warstwy satynowego lakieru – ale nałożonej w taki sposób, by wydobywać detale nadwozia i podkreślać świetlne refleksy oraz cienie w okolicy tłoczeń karoserii. Całość natomiast poddano detailingowi w uznanym studiu Creative FX. Na karoserię nałożono tam specjalny filtr oraz powłokę, która przez lata ma chronić ten charakterystyczny, porcelanowy połysk.

RC F Track Edition Hakuji to wyjątkowa okazja

Lexus RC F Track Edition Hakuji, Lexus UK
Tylne skrzydło Lexusa RC F Track Edition Hakuji, fot. Lexus UK

Porcelanowa biel rzeczywiście nadaje tej maszynie wyjątkowości – po prostu nie ma drugiej takiej. Doskonale komponuje się też z czarnymi elementami nadwozia: maską, dachem, potężnym skrzydłem, przednim spojlerem i tylnym dyfuzorem, które wykonano oczywiście z włókna węglowego. We wnętrzu dominuje natomiast czerwień. Postanowiono połączyć Alcantarę, skórę oraz dodać detale z włókna węglowego, korespondujące z wymienionymi wcześniej elementami nadwozia.

Już sam wygląd sprawia więc, że u potencjalnego nabywcy wzrasta tętno. Niezapomniane doznania są jednak jeszcze przed nim. Warto bowiem pamiętać, że RC F Track Edition to jeden z niewielu nieekologicznych wyborów w ofercie Lexusa. Sercem tego modelu z napędem na tylną oś jest potężny, wolnossący silnik V8 5.0 o mocy 464 KM. Edycja torowa jest przy tym wyraźnie lżejsza od RC F, co oczywiście przekłada się na osiągi.

Co w tym wszystkim najciekawsze: Brytyjczycy nie stworzyli RC F Track Edition Hakuji na pokaz. Ten wyjątkowy – bo jedyny – egzemplarz można kupić. Jego cena to 81 415 funtów, czyli ponad 416 000 zł. To stosunkowo niewiele – nie ma więc wątpliwości, że samochód szybko znajdzie nowy dom. Taka okazja nie mogła przecież umknąć uwadze kolekcjonerów.

Autor artykułu
More from Damian Halik

“2001: A Garden of Personal Mirrors” – pięć dekad ciszy

Kultowe filmy mają to do siebie, że nie przestają zaskakiwać fanów nawet...
Czytaj wiecej