Lexus testuje system V2X (Connected Cars) w Australii

Lexus RX 450h F Sport z systemem V2X (Connected Cars), który wyjedzie na ulice Australii, fot. Telstra
Lexus RX 450h F Sport z systemem V2X (Connected Cars), który wyjedzie na ulice Australii, fot. Telstra
Tak zwane "Connected Cars", czyli komunikujące się ze sobą i z otoczeniem inteligentne samochody, to melodia przyszłości. Nie ma jednak wątpliwości, że technologia ta poprawi nasze bezpieczeństwo na drogach i stanie się ważnym filarem koncepcji samochodów autonomicznych, dlatego Lexus już teraz rozpoczyna terenowe testy swojego system V2X – pierwsze RX 450h F Sport były już widziane w Australii!

Nikogo nie powinno dziwić, że to właśnie Lexus jako pierwszy w praktyce testuje technologię łączności między infrastrukturą drogową a pojazdami. Japończycy słyną ze swych rozwiązań, od lat stale przesuwając granice, a luksusowa marka jest oczkiem w głowie Akio Toyody. Prezes Toyota Motor Corporation już przed rokiem powołał do życia nową spółkę – Connected Technologies. Setka najzdolniejszych pracowników Toyoty i Lexusa otrzymała więc jedno zadanie: opracować jak najlepsze rozwiązania typu Connected Cars. Wraz z utworzeniem firmy-córki koncern ogłosił natomiast, że ich samochody wyposażone w systemy DSRC trafią na amerykański rynek już w 2021 roku. Ambitnie, ale ostatnie doniesienia z Antypodów sugerują, że wszystko idzie zgodnie z planem.

DSRC, V2X, Connected Cars – co to takiego?

Connected Technologies, fot. Toyota
Connected Technologies, fot. Toyota

Niezależnie od tego, którego określenia użyjemy, oznaczają one to samo. Connected Cars zdaje się nazwą najsilniej działającą na wyobraźnię, gdyż bez zagłębiania się w kwestie techniczne statystyczny Kowalski jest w stanie domyślić się, że mowa o współpracujących ze sobą samochodach. DSRC (Dedicated Short-Range Communications) to nieco bardziej precyzyjna nazwa – dedykowane systemy komunikacji krótkiego zasięgu – pod którą skrywają się natomiast takie skrótowce jak: V2V, V2I, V2P, V2N czy wreszcie V2X. W największym skrócie chodzi o to, jak pojazdy (Vehicle) komunikują się ze sobą nawzajem (Vehicle-to-Vehicle, V2V), otaczającą je infrastrukturą (Vehicle-to-Infrastructure, V2I), pieszymi w okolicy (Vehicle-to-Pedestrian, V2P) i siecią (Vehicle-to-Network, V2N). Ideałem jest natomiast sytuacja, gdy inteligenty samochód czerpie informacje z każdego z powyższych źródeł (Vehicle-to-Everything, V2X).

Nie trzeba być mędrcem, by domyślić się, w jakim stopniu systemy Connected Cars mają szansę poprawić nasze bezpieczeństwo. Wiele firm już teraz pracuje nad pojazdami autonomicznymi, jednak te pozostawiają jeszcze wiele do życzenia. Tym bardziej cieszy więc zaangażowanie Toyoty i Lexusa w rozwój systemów, bez których auta przyszłości nie będą mogły funkcjonować. Bardziej sceptyczni obserwatorzy nie powinni jednak łączyć ze sobą tych dwóch kwestii – Connected Cars to wciąż „zwykłe” samochody. Dane, jakie mogą zebrać na ulicach to natomiast klucz do ich sukcesu. Właśnie dlatego niebawem rusza praktyczne testy systemów DSRC.

Australia i Lexus walczą z wypadkami drogowymi

Lexus RX 450h F Sport z systemem V2X (Connected Cars), który wyjedzie na ulice Australii, fot. Lexus Australia
Lexus RX 450h F Sport z systemem V2X (Connected Cars), który wyjedzie na ulice Australii, fot. Lexus Australia

Od lat w Australii prowadzona jest akcja Towards Zero, promowana też w Szwecji, Norwegii, Francji, Wielkiej Brytanii czy Kanadzie. Częściowo podobne inicjatywy rozwijane są również w największych miastach Stanów Zjednoczonych (m.in. Nowy Jork, Los Angeles, Chicago, Boston). Cel jest prosty – zniwelowanie liczby śmiertelnych wypadków drogowych do zera. Właśnie dlatego Australijczycy tak chętnie przyjęli propozycję Lexusa. W tym przypadku system Connected Cars ograniczy się jedynie do dwóch testowych RX 450h F Sport oraz lokalnej komunikacji V2I. Jeden z samochodów już udało się uchwycić na jednej z ulic Brisbane.

Scott Thompson, dyrektor Lexus Australia:

Nasz lokalny zespół inżynierów ściśle współpracuje z rządem Queensland. Jego zadaniem jest między innymi ocena skuteczności inteligentnych systemów Connected Cars przy równoczesnym poszerzeniu naszej wiedzy na temat przyswajalności tej technologii przez kierowców. Nasze samochody będą łączyły się z infrastrukturą oraz ze sobą, natomiast wygenerowane dane zostaną zarejestrowane w celach dalszej analizy.
Schemat systemu Cellular V2X (Connected Cars), testowanego przez Lexusa i firmę Telstra w Australii, fot. Telstra
Schemat systemu Cellular V2X (Connected Cars), testowanego przez Lexusa i firmę Telstra w Australii, fot. Telstra

W tym przypadku system Connected Cars przetestowany zostanie głównie pod względem zarządzania ruchem oraz zmniejszenia emisji spalin do atmosfery. Chodzi szczególnie o zmniejszenia zatłoczenia ulic i obniżenie zużycia paliwa. Thompson podkreśla jednak, że projekt przede wszystkim wygeneruje dane, które znacząco poprawią bezpieczeństwo ruchu drogowego w Australii. O współpracy oficjalnie poinformowano w połowie grudnia. Niewiele później Håkan Eriksson – CTO spółki Telstra, największej firmy telekomunikacyjnej w Australii – poinformował, że także w stanie Wiktoria pojawią się Lexusy z systemem Connected Cars. Jak na razie wykorzystana zostanie technologia 4G, ale na pasmach, które w przyszłości posłużą sieci 5G. Podobnie jak w Queensland, poruszające się po Melbourne i okolicy Lexusy RX 450h F Sport mają testować komunikację z infrastrukturą i z innym wyposażonym w systemy samochodem.

Connected Cars po australijsku

Zarówno Australia, jak i Lexus potrzebują tych testów. Wyspiarskie państwo bardzo poważnie traktuje kwestie bezpieczeństwa, z kolei japońska firma musi dopracować swój produkt. Czas płynie, rok 2021 jest już niedaleko, natomiast wszystko wskazuje na to, że testy będą trwać do ostatniej chwili. Współpraca została zapowiedziana na dwa najbliższe lata. Nie oznacza to jednak, że Lexus poprzestanie na sprawdzaniu V2I. Od tego testy się rozpoczynają, lecz w kolejnych miesiącach systemy Connected Cars w RX-ach mają zyskiwać kolejne funkcje. Co najważniejsze, DSRC w żaden sposób nie będzie kolidować z systemami Lexus Safety System+, w które wyposażone są testowe samochody. Jeśli połączymy ich zalety, kolizje naprawdę mogą niebawem stać się jedynie wspomnieniem.

Autor artykułu
More from Damian Halik

“Obcy 3”, jakiego nie znacie, powraca w nietypowej formie

Zapoczątkowana przez Ridleya Scotta seria "Obcy" na przełomie lat 70. i 80....
Czytaj wiecej