Lexus RX. Twórz trendy, zamiast wpisywać się w nie

Zapowiedź Lexusa RX w wersji 2020, fot. Lexus International
Zapowiedź Lexusa RX w wersji 2020, fot. Lexus International
Od początku istnienia, a więc już od trzydziestu lat, Lexus co rusz udowadnia, że w realizacji wizji nie przeszkodzi im nikt: ani konkurencja, ani rynkowe trendy. Zgodnie z zasadą: "jeśli samochód jest dobry, to znajdzie odbiorców" Japończycy projektują więc kolejne modele, choć historia wprowadzenia na rynek modelu RX zdaje się bezprecedensowa.

Niezależnie od obowiązujących na rynku trendów Lexus już od trzydziestu lat robi swoje. Gdy debiutował z wyjątkowym LS 400, równał do najlepszych i w dodatku udowadniał, że ich przerasta. Podobnie było z niemal każdą kolejną propozycją w salonach japońskiej firmy. Świetnym przykładem jest Lexus RX, który debiutował w roku 1998 i z miejsca stał się najbardziej luksusowym SUV-em na rynku. A że akurat wtedy ludzie zaczynali się odwracać od tego segmentu? Kogo by to obchodziło – RX dał im powód, by ponownie zainteresować się dużymi, luksusowymi samochodami.

RX, czy Rewolucja w formacie XL

Pierwsze SLV, czyli Lexus RX I generacji, fot. Lexus International
Pierwsze SLV, czyli Lexus RX I generacji, fot. Lexus International

Dziś SUV-y cieszą się niesamowitym zainteresowaniem. Ba, można by pomyśleć, że tak naprawdę nigdy nie były popularniejsze. To jednak mylne wrażenie związane z marketingowymi zagrywkami takimi jak wymyślenie crossoverów, by nazwać się najlepszym w klasie, zamiast rywalizować z konkurencją. SUV-y mają jednak długą tradycję, a pierwsi reprezentanci tej klasy zaczęli pojawiać się na rynku jeszcze w latach 60. XX wieku. Ludzie – zwłaszcza w USA – zakochali się w tym, co duże auta oferują. Wysoka pozycja za kierownicą, doskonała widoczność, poczucie trwałości i siły tych olbrzymów. Trudno jednak ignorować problemy, jakie wiążą się z użytkowaniem takich samochodów: wysokim spalaniem; kiepskim poruszaniem się po mieście; brakiem zwrotności; uciążliwym parkowaniem.

Nic więc dziwnego, że popularność tego segmentu stopniowo spadała. Jak to bywa z trendami – coś wskakuje na falę, coś innego z niej spada. Tak pod koniec XX wieku było właśnie z SUV-ami. Duże samochody, choć nieporównywalnie komfortowe, zwyczajnie zaczęły ustępować miejsca tym bardziej kompaktowym. I tu właśnie wkracza Lexus, który już na przełomie lat 80. i 90. udowodnił, że ma swoją wizję i nie zamierza się ograniczać w jej realizacji. Zgodnie ze swoją filozofią Japończycy zaprojektowali więc SUV-a, nie zważając na sytuację rynkową. Wypuszczony w 1998 roku Lexus RX okazał się hitem i zapowiadał prawdziwą rewolucję.

Pierwszy, pierwszy, pierwszy

II generacja modelu RX – początek hybrydowej rewolucji, fot. Lexus International
II generacja modelu RX – początek hybrydowej rewolucji, fot. Lexus International

Już w momencie debiutu Lexus RX wskoczył na szczyt – okazał się pierwszym tak luksusowym SUV-em na świecie. Żadna inna motoryzacyjna korporacja nie patrzyła na ten segment w sposób, w jaki ujrzeli go Japończycy. To właśnie te wizjonerskie spojrzenia i bezkompromisowe rozwiązania są dziś znakiem rozpoznawczym marki. Pierwsza rewolucja sprawiała, że ludzie znaleźli powód, by ponownie zainteresować się większymi gabarytowo samochodami. Na tym jednak nie poprzestano. RX był czymś zupełnie nowym – wyznaczał trendy do tego stopnia, że w pewnym sensie stworzył zupełnie nową kategorię. Innowacyjność była od tego momentu stałym elementem kolejnych modeli marki.

Początki nie były zbyt radykalne. Z ówczesnej perspektywy wydawało się to raczej karkołomne, ale Japończykom przyświecała jedna myśl. Chcieli sprawić, by Lexus RX zachował charakter SUV-a, ale też zyskał walory kompaktów na czele ze zwrotnością. Jak mówił Tsuneo Uchimoto, główny konstruktor modelu:

Większość producentów po prostu budowała mniejsze wersje swoich SUV-a lub wykorzystywało już istniejące platformy. My natomiast odrzuciliśmy ograniczenia – nie myśleliśmy o naszym samochodzie w kategoriach SUV-a, Pick-upa, minivana czy luksusowego sedana. Zamiast tego uwzględniliśmy najbardziej pożądane cechy każdego z tego typu pojazdów.

Unikaj kategoryzacji – sam wyznaczaj granice

Lexus RX 400h – pierwszy hybrydowy SUV, fot. Lexus International
Lexus RX 400h – pierwszy hybrydowy SUV, fot. Lexus International

Dzięki takiemu podejściu Japończycy mogli stworzyć coś, czego motoryzacyjny świat jeszcze nie widział. Unikając kategoryzacji, po prostu konstruowali samochód, który miał walory pożądane przez klientów. Uchimoto nie brał jeńców i taka strategia się opłaciła.

Do dziś mało kto zdaje sobie sprawę, że Lexus RX został zbudowany na tej samej platformie, co model ES 300. SUV wpasowany w ramy sedana odznaczał się lekkością i precyzją prowadzenia, a jego przydatność w miejskiej dżungli zawstydzała niejednego sedana. To nie byłoby jednak możliwe bez innowacji, których celem było maksymalizowanie komfortu jazdy. Tak oto Lexus RX stał się pierwszym naprawdę luksusowym SUV-em na świecie.

Kolejnym wielkim krokiem okazało się natomiast wprowadzenie wersji hybrydowej w roku 2004, chwilę po debiucie drugiej generacji modelu. Lexus RX o oznaczeniu 400h wyróżniał się przede wszystkim mocą. Jako że był to pierwszy hybrydowy SUV, a zarazem jedna z pierwszych hybryd ogółem, technologia była nieco prostsza niż obecnie.

RX III generacji, fot. Lexus International
RX III generacji, fot. Lexus International

W gruncie rzeczy mieliśmy tu do czynienia ze standardowym napędem silnikiem V6 o pojemności 3,3 litra, który zastosowano II generacji. Wspierały go jednak dwa silniki elektryczne, napędzające niezależnie przednią i tylną oś.

Pierwszy działał cały czas, drugi uruchamiał się przy wyższych obrotach oraz przy słabszej przyczepności kół. Dzięki temu samochód zyskał aż 41 koni mechanicznych względem standardowej wersji, ale przede wszystkim był o 30% wydajniejszy. To sprawiło, że Lexus RX był nie tylko pierwszym luksusowym SUV-em; nie tylko pierwszym hybrydowym SUV-em; ale przede wszystkim pierwszym SUV-em, który spełnił wyśrubowane kalifornijskie normy emisji spalin.

Sukces, jaki odniósł Lexus RX, musi robić wrażenie

Najnowsza odslona kultowego SUV-a – RX generacji IV, wersja na rok 2020, fot. Lexus International
Najnowsza odslona kultowego SUV-a – RX generacji IV, wersja na rok 2020, fot. Lexus International

Ponad dwadzieścia lat po premierze oraz dekadę po wysypie crossoverów na rynku motoryzacyjnym, zapominamy nieco o historii. Fakt, że Lexus RX był przeznaczony głównie na rynek amerykański, nie ujmuje temu wyjątkowemu modelowi jego zasług.

Samochód debiutował na Chicago Auto Show w 1997 roku pod szyldem SLV (Sport Luxury Vehicle), samemu sobie wyznaczając nowe granice. Było to coś więcej niż ówczesne SUV-y, ale też zdecydowanie więcej niż wprowadzone dekadę później crossovery. Jakość i innowacyjność sprawiły natomiast, że model został ciepło przyjęty i w pierwszym roku sprzedał się w liczbie ponad 42 000 egzemplarzy w USA. Podobny wynik osiągnął także w Europie, gdzie zadebiutowała dopiero wersja 2000 po faceliftingu.

Jak wiadomo, Lexus wraz z Toyotą, do której koncernu należy luksusowa marka, to pionierzy i światowi liderzy technologii hybrydowych. RX był jednym z pierwszych modeli, które wykorzystywały te rozwiązania, choć z dzisiejszej perspektywy trzeba raczej powiedzieć, że był zaledwie wstępem do kompleksowego programu hybrydowego, dzięki któremu technologia ta stale jest rozwijana. Co więcej, w ciągu kolejnych dwudziestu lat rodzina SUV-ów Lexusa powiększyła się (GX, NX, UX), co świadczy o stałym zainteresowaniu tego typu samochodami.

Przez kolejne lata (i kolejne generacje) model nadal cieszył się uznaniem

Doczekał się też wersji L, ale przede wszystkim: odmienił segment SUV-ów. Sukces, jaki odniósł Lexus RX, zrobił olbrzymie wrażenie nie tylko na klientach, ale przede wszystkim na konkurencji. Stał się wzorem, pokazał innym producentom, jak projektować auta pozornie niepopularne, by znalazły nabywców. To zaś wywołało małą rewolucję w branży luksusowych samochodów. Nic więc dziwnego, że RX jest też najlepiej sprzedającym się modelem Lexusa, który walnie przyczynił się do przekroczonej w tym roku bariery 10 000 000 sprzedanych egzemplarzy. Aż 1,5 miliona spośród nich stanowiły hybrydy.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Impatia – stół dla miłośników ekskluzywnego ping ponga

Włosi z ekskluzywnej rzemieślniczej firmy Impatia postanowili pokazać światu, że ich wyjątkowych...
Czytaj wiecej