Oto UX 300e – pierwszy seryjny model elektryczny Lexusa

Lexus UX 300e to pierwszy model marki realizujący koncepcję Lexus Electrified, fot. Lexus International
Lexus UX 300e to pierwszy w pełni elektryczny model seryjny w portfolio firmy, fot. Lexus International
Jak zapowiedzieli, tak zrobili. Niespełna miesiąc po tym, jak Lexus zaprezentował swój futurystyczny prototyp elektrycznego LF-30, japońska marka pochwaliła się także pierwszym seryjnym modelem z napędem BEV. Padło na hit 2019 roku, czyli najmłodszą konstrukcję w rodzinie – Lexusa UX.

W zeszłym miesiącu Lexus postanowił zaskoczyć świat. Na kilka dni przed rozpoczęciem Tokyo Motor Show marka wyjawiła, że zaprezentuje tam prototyp samochodu elektrycznego. Koncepcyjny model już na pierwszy rzut oka mówił jednak wprost: to przyszłość; ideał, do którego Japończycy będą zmierzać w ciągu najbliższej dekady. Przy okazji ogłoszono też powołanie do życia programu Lexus Electrified, będącego złożoną strategią rozwoju różnych rodzajów napędów elektrycznych.

Już sam fakt, że pionierzy i liderzy rynku hybrydowego zmierzają ku pełnej elektryfikacji, wielu mógł zaskoczyć. Jakież musiało być ich zdziwienie, gdy jeszcze podczas tej samej imprezy przedstawiciele Lexusa oznajmili, że choć LF-30 to prototyp futurystyczny, marka w ciągu miesiąca zaprezentuje też swojego pierwszego seryjnego “elektryka”. Tak oto dotarliśmy do momentu, gdy 22 listopada ruszyły kolejne wielkie targi motoryzacyjne – Guangzhou International Automobile Exhibition. To właśnie tam zaprezentowano model UX 300e.

Nowe wyzwanie dla twórców niezawodnych hybryd

Tak prezentuje się w pełni elektryczny układ napędowy Lexusa UX 300e, fot. Lexus International
Tak prezentuje się w pełni elektryczny układ napędowy Lexusa UX 300e, fot. Lexus International

Modele LF-30 i UX 300e łączy jedno – element zaskoczenia. W obliczu gwałtownych przemian na rynku motoryzacyjnym Lexus zdawał się ostoją spokoju. Kiedy inne marki prześcigały się w zapewnieniach na temat osiągów ich elektrycznych pojazdów, Japończycy twardo obstawali przy swoich hybrydach. Czy można się temu dziwić? Koncern Toyoty od dekad słynie z niezawodności, a ich hybrydy pisały historię współczesnej motoryzacji.

Nikt jednak nie powiedział, że tamtejsi inżynierowie nie wybiegają myślami naprzód. W przeciwieństwie do konkurencji Lexus postanowił jednak pokazać gotowe rozwiązania, zamiast przez lata (czy dekady) opowiadać o cudowności swoich projektów. Co więcej, inżynierzy i mistrzowie Takumi w swoich nowych wyzwaniach skorzystali z wiedzy i technologii, które przecież rozwijali od lat. Tak oto doskonałe hybrydy dały początek linii – miejmy nadzieję – równie interesujących samochodów elektrycznych.

Lexus UX 300e to model przełomowy, choć oczywiście nie zapomniano tu o DNA marki. Warto zresztą pamiętać, że pierwszą hybrydą Lexusa był wprowadzony w 2005 roku model RX 400h. To jak przekazanie pałeczki młodszemu “bratu” – jest w tym coś symbolicznego. Kompaktowy crossover, który zadebiutował w zeszłym roku, okazał się także tegorocznym hitem sprzedażowym. Nic więc dziwnego, że wielu właśnie w nim upatrywało możliwości wprowadzenia napędu BEV.

Dlaczego? Mimo że mówimy o samochodzie o dość sporych gabarytach, podczas jego projektowania dużo uwagi poświęcono komfortowi prowadzenia, sterowności oraz aerodynamice. Pierwsze elementy to oczywiście rzeczy najistotniejsza z punktu widzenia klientów. Drugi bez wątpienia pomógł natomiast w podkręceniu osiągów, jakich nikt nie spodziewałby się po “elektryku”.

UX 300e to wrażenia, w których nie przeszkodzi zmiana napędu

Nowy, elektryczny model Lexusa niebawem trafi do salonów. fot. Lexus International
Nowy, elektryczny model Lexusa niebawem trafi do salonów. fot. Lexus International

Lexus od początku swojego istnienia chce, by jego auta sprawiały kierowcom czystą radość. Wyciszenie kabiny, komfort, łatwość prowadzenia, osiągi – wszystko to Japończycy od 30 lat starają się dopracować tak, by klient na każdym kilometrze odczuwał jedynie pozytywne emocje.

Nikt oczywiście nie podejrzewałby crossovera o wgniatanie w fotel przy każdym wciśnięciu pedału gazu, ale tym bardziej nie oczekuje się tego od samochodów elektrycznych. Mimo to UX 300e powinien dysponować wystarczającą mocą, by choćby unieść kąciki ust w trakcie przyspieszania. Silnik o mocy 150 kW sprawdza się tu doskonale, a pojemne baterie zapewniają do 400 kilometrów zasięgu na jednym ładowaniu. Wszystko to natomiast wspiera jeszcze bardziej usztywniona platforma GA-C, którą dostosowano do zmian wynikających z elektryfikacji samochodu.

Wzmocniona platforma GA-C sprawia, że środek Lexus UX 300e nie straci swojego wyważenia i niemal idealnego środka ciężkości, fot. Lexus International
Wzmocniona platforma GA-C sprawia, że środek Lexus UX 300e nie straci swojego wyważenia i niemal idealnego środka ciężkości, fot. Lexus International

Dodatkowo Lexusa UX 300e wyposażono oczywiście w nowoczesne systemy pokładowe, jak choćby Active Sound Control (ACS), który dba o poczucie naturalności wewnątrz doskonale wyciszonej kabiny, ale przede wszystkim poprawia bezpieczeństwo, sygnalizując kierowcy, jakie warunki panują na zewnątrz; pakiet bezpieczeństwa Lexus Safety System+ (LSS+), skupiony na ułatwieniu prowadzenia i ochronie osób znajdujących się w samochodzie oraz jego otoczeniu; czy najwyższej klasy łączność, pozwalającą na współpracę samochodu z naszym smartfonem, co bez wątpienia zwiększa użyteczność i komfort. Warto do tego wspomnieć o aplikacji LexusLink. Kompleksowo dba ona o pełnię kontroli właściciela nad baterią, zasięgiem czy nawet planowanym ładowaniem jego samochodu).

Aplikacja LexusLink w akcji, fot. Lexus International
Aplikacja LexusLink w akcji, fot. Lexus International

Te i wiele innych udogodnień klienci Lexusa otrzymają już w przyszłym roku.

Z zapowiedzi firmy w chińskim Guangzhou wynika, że model UX 300e w pierwszej kolejności trafi do salonów w Europie oraz Chinach. Na początku roku 2021 elektryczny crossover wejdzie do sprzedaży także na rynku japońskim. Bez wątpienia ten pierwszy, najtrudniejszy krok wymagał od marki słynącej z hybryd sporego wysiłku. Warto jednak pamiętać, że zgodnie z nową strategią Lexus Electrified w najbliższej przyszłości każdy z modeli ma zyskać nowe opcje napędowe.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Levi’s x Gorillaz, czyli markowe zrób-to-sam dla fanów

Powiało trochę fanowskimi samoróbkami z czasów, gdy nikt jeszcze nie zaprzątał sobie...
Czytaj wiecej