UX 300e będzie sprzedawany z dziesięcioletnią gwarancją

Lexus UX 300e niebawem trafi do europejskich salonów, fot. materiały prasowe
Lexus UX 300e niebawem trafi do europejskich salonów, fot. materiały prasowe
Pierwszy w pełni elektryczny model Lexusa zmierza do salonów marki, a by podkreślić jego jakość i niezawodność, zdecydowano się na udzielenie aż dziesięcioletniej gwarancji na jego akumulatory. To powinno rozwiać wątpliwości osób niepewnych, czy ten technologiczny przeskok nie odbije im się czkawką.

Baterie to jeden z tematów, który coraz częściej wychodzi na pierwszy plan. I nie mówimy tu przecież tylko o rynku motoryzacyjnym, coraz częściej oferującym elektryczne samochody. Już od momentu przeskoku, jakim było wejście do użytku smartfonów, wytrzymałość baterii urosła do miana jednego z największych wyznaczników jakości… W końcu stare telefony wytrzymywały przez dwa tygodnie na jednym ładowaniu, nowe trzeba ładować przynajmniej razy dziennie, prawda? Pokłosiem tego myślenia jest natomiast ostrożność w porzuceniu silników spalinowych na rzecz samochodów elektrycznych. Lexus wysyła jednak potencjalnie zainteresowanym jasny sygnał: u nas baterie to nie problem. Czy dzięki temu UX 300e zdominuje swoją klasę?

Na drodze do mistrzostwa

Układ napędowy Lexusa UX 300e, fot. materiały prasowe

Tak, jak najwybitniejsi specjaliści do mistrzostwa dochodzą latami praktyki, tak Lexus od piętnastu lat zadziwia świat, najpierw będąc pionierem technologii hybrydowej, by po wieloletnim jej rozwijaniu uznać: jesteśmy gotowi, by przełożyć nasze doświadczenia także na napęd w pełni elektryczny. Nic lepiej nie oddaje szacunku dla pracujących nad kolejnymi generacjami samochodów marki mistrzów Takumi niż praktyczne zastosowanie się do tych zasad. W przypadku UX 300e mamy więc do czynienia z zupełnie nowym samochodem, będącym niejako spadkobiercą wieloletniej praktyki.

Objęte 10-letnią gwarancją ogniwa litowo-jonowe, zastosowane w Lexusie UX 300e, fot. materiały prasowe

Akumulator litowo-jonowy, w który wyposażono pierwszy w pełni elektryczny model marki, to zupełnie nowa konstrukcja. Oczywiście rozwijając technologię hybrydową, Lexus niejednokrotnie musiał pochylać się nad problemami ogniw. W tym przypadku otrzymamy ich aż dwieście osiemdziesiąt osiem. Wszystkie znajdują się pod podłogą kabiny i tylną kanapą, gwarantując niskie położenie środka ciężkości oraz oszczędzając miejsce. Bo czyż nie dla przestrzeni i praktyczności decydujemy się na zakup miejskiego crossovera?

Układ przeniesienia napędu, opracowany na potrzeby Lexusa UX 300e, fot. materiały prasowe

Układ dysponuje pojemnością 54,3 kWh. Niewiele? Może, ale przekłada się to na około 400 km zasięgu w cyklu NEDC i ponad 300 km według pomiarów WLTP. By uzyskać takie wyniki, pojemny akumulator musi jednak współpracować z wydajnym silnikiem. W przypadku Lexusa UX 300e to jednostka o mocy 150 kW (204 KM). Zapewnia ona przyspieszenie od zera do setki w 7,5 sekundy oraz maksymalną prędkość na poziomie 160 km/h. Niby niewiele, ale przecież mówimy o miejskim crossoverze. W swojej klasie elektryczny UX raczej nie będzie mieć sobie równych, a napęd na przednią oś jedynie te wrażenia pogłębi.

Lexus UX 300e ma być ucieleśnieniem jakości

Pierwszy w pełni elektryczny model Lexusa – UX 300e, fot. materiały prasowe

Proces projektowania elektrycznego układu przeniesienia napędu, który zastosowano w Lexusie UX 300e, można porównać z dążeniem do ideału. Przy zachowaniu najwyższych standardów jakości oraz dbałości o szczegóły, z których słynie marka, dążono nie tylko do piorunującego wrażenia, ale też postawiono na rozwiązania, które przedłużą żywotność komponentów. Wprowadzone w ten sposób ulepszenia, w połączeniu z najwyższej klasy wzornictwem, nie obyły się oczywiście bez ostatecznej kontroli mistrzów Takumi. Okazem pewności co do jakości modelu, jest natomiast dbałość o zadowolenie klientów na długo po tym, jak opuszczą oni salon.

Słynna już gościnność Lexusa i wielokrotnie nagradza jakość obsługi klienta, w przypadku UX 300e zyskują nowy wymiar. Samochód będzie bowiem oferowany z gwarancją serwisową obejmującą wszelkie usterki akumulatora oraz – co ważne – spadek jego pojemności poniżej 70% przez dziesięć lat od zakupu lub do miliona kilometrów przebiegu. Jedynym warunkiem, uprawniającym do skorzystania z gwarancji, jest przestrzeganie regularnych przeglądów, przewidzianych w programie konserwacji. Oczywiście gwarancja na akumulatory współistnieje z innymi programami ochronnymi. Mowa o standardowej, trzyletniej gwarancji na pojazd i pięcioletniej gwarancji układu napędowego (limitowanej do 100 000 kilometrów).

Nasza pozycja lidera w dziedzinie elektryfikacji, w połączeniu z dziesięcioletnim zobowiązaniem gwarancyjnym, daje nowy poziom pewności klientom decydującym się na pojazd elektryczny w tym segmencie.

– Pascal Ruch, dyrektor Lexus Europe

Zainteresowani muszą jednak uzbroić się w cierpliwość. Lexus UX 300e jak na razie zadebiutował jedynie na rynku chińskim. Do wybranych europejskich krajów ma natomiast trafić do końca tego roku.

Autor artykułu
More from Damian Halik

“Fight Club”? Palahniuk chce kolejnego filmu!

Chuck Palahniuk powraca – filmowy „Fight Club” zapewnił mu rozgłos, który przełożył...
Czytaj wiecej