Dzięki detalom Lexus UX to raj dla perfekcjonistów

Lexus UX w specjalnym "cichym pokoju", w którym jest dostrajany przed opuszczeniem fabryki, fot. Lexus
Lexus UX w specjalnym "cichym pokoju", w którym jest dostrajany przed opuszczeniem fabryki, fot. Lexus
Zatrudnienie Chiki Kako w 1989 roku okazało się genialnym krokiem Lexusa. Młoda konstruktorka szybko pięła się po szczeblach kariery – po latach walki o swoje miejsce w hierarchii udowodniła swój potencjał przy face liftingu modelu CT w 2013 roku, następnie potwierdziła go, tworząc zupełnie nowego Lexusa UX, przy okazji stając się najwyżej postawioną kobietą w całym przemyśle samochodowym. Czym jej największe (jak dotąd) dzieło aż tak się wyróżniło?

Odpowiedź na to pytanie zdaje się proste, lecz składa się na nią wiele czynników. Lexus UX jest po prostu modelem przełomowym – nie tylko dla kariery jego autorki, ale i dla całej branży. Nowy crossover japońskiej marki zaprezentował odważne wzornictwo, nietypową dla tej klasy zwinności, ale przede wszystkim rzucił wyzwanie wszystkim wokół. Sama Chika Kako o swoim projekcie mówi: “Chciałam, aby Lexus UX miał zalety konwencjonalnego crossovera – wyżej umieszczone siedzenia, lepszą widoczność z kabiny – oraz dynamikę i zwinność hatchbacka”. Tylko tyle i aż tyle, jednak kobieca ręka objawiła się tu w jeszcze jednej kwestii. Mowa o dbałości o detale – i tak charakterystycznej dla Lexusa – którą Kako wyniosła na wyżyny. Dzięki temu o wyjątkowości modelu decyduje nie tylko jego niekonwencjonalny charakter, ale też detale, które nowi nabywcy pokochają.

Lexus UX – nowatorskie technologie i tradycyjne rzemiosło

Lexus UX w specjalnym "cichym pokoju", w którym jest dostrajany przed opuszczeniem fabryki, fot. Lexus
“Cichy pokój”, w którym Lexus UX jest dostrajany przed opuszczeniem fabryki, fot. Lexus

Najbardziej zainteresowani z niecierpliwością wyczekują stycznia. To właśnie wtedy Lexus UX trafi oficjalnie do salonów marki na całym świecie, ale przedsprzedaż już trwa. Co warto wiedzieć? Bez wątpienia należy przypomnieć o jego aerodynamice, która wyznacza nowe standardy w tym zakresie. Technologię zaczerpnięto między innymi z Formuły 1, ale Lexus UX udowadnia, że jego charakter najmocniej oddają niuanse: wyjątkowe rozwiązania.

Jednym z nich – który na pewno nie pozostanie niezauważony – jest dźwięk. W tym momencie każdy pomyśli zapewne o zaawansowanych systemach audio, ale japońscy projektanci poszli o krok dalej. Naukowo dopracowali nawet dźwięk… zamykania drzwi. Jako że są one pierwszym, z czym kontakt ma potencjalny nabywca, ich rola zdaje się nieoceniona. Inżynierowie dźwięku połączyli więc siły z uznanymi neurologiami. Dzięki badaniom fal mózgowych Lexus UX został wyposażony w drzwi, których odgłos uspokaja i wywołuje poczucie satysfakcji. Tego efektu nie da się jednak osiągnąć mechanicznie. Każdy egzemplarz trafia więc do specjalnego „cichego pokoju”, by mistrzowie Takumi mogli dostroić go przed opuszczeniem fabryki Kyushu.

Lexus UX w specjalnym "cichym pokoju", w którym jest dostrajany przed opuszczeniem fabryki, fot. Lexus
Lexus UX dostrajany przez technika w specjalnym “cichym pokoju”, fot. Lexus

A skoro już o mistrzach Takumi mowa, z pewnością waszą uwagę przykuje też wykończenie skórzanych foteli samochodu. To opcjonalne, ale jeśli zdecydujecie się na skórzaną tapicerkę, wasz Lexus UX ozdobią szwy Sashiko. Tradycyjnie wykorzystuje się je do wykonania ochronnego pikowania na strojach przeznaczonych do judo i kendo. W crossoverze Lexusa mają one łączyć rzemiosło i funkcjonalność, będąc wyrazistym elementem wizualnym. Ścieg przy pomocy krzywych matematycznych dopasowano do perforacji i ułożenia otworów wentylacyjnych foteli. Rzemieślnicy wizualnie nawiązali tu także do wyglądu osłony chłodnicy samochodu.

Szwy Sashiko na fotelach UX, fot. Lexus
Szwy Sashiko na fotelach UX, fot. Lexus

Niuanse, dzięki którym Lexus UX usprawnia swoją funkcjonalność

W tej kwestii szczególnie istotne zdaje się sterowanie wentylacją. Każda z ultracienkich dysz nawiewu posiada pojedyncze pokrętło, które odpowiada zarówno za kierunek, jak i natężenie przepływu powietrza. W wyposażeniu Luxury dodatkowo zostały one delikatnie podświetlone. Zasilane indukcyjnie, bezprzewodowe światełka LED pomogą odnaleźć ten element w ciemności, ale i wyróżnią go wizualnie. Mierzące zaledwie 3 mm średnicy pokrętło zyskuje dzięki temu głębię, a efekt wygląda bardzo elegancko. Z kolei elektrycznie sterowane szyby zyskały na delikatności: dzięki temu hałas i drgania są mniejsze, a pasażerowie – zwłaszcza dzieci – bezpieczniejsze, ponieważ żadne palce nie zostaną już przycięte.

Lexus UX podczas sprawdzania dopasowania jego elementów, fot. Lexus
Sprawdzanie, czy Lexus UX ma idealnie dopasowany każdy z elementów, fot. Lexus

Nawet wycieraczki, które Lexus UX otrzymał, zyskały na elitarności. Ich ruch jest płynny, delikatny i opracowany tak, by nie rozpraszać kierowcy. Pasażerowie nie muszą natomiast obawiać się zachlapań, ponieważ mechanizm automatycznie zatrzyma się w momencie otworzenia drzwi. A wszystko to w duchu Omotenashi, czyli japońskiej gościnności i uprzejmości względem gości. Całość delikatnych, wprowadzonych kobiecą ręką udoskonaleń wieńczy bagażnik. Lexus UX przed opuszczeniem fabryki jest precyzyjnie dostrajany – tyczy się to również tylnej klapy. Lekkie, bezproblemowe w obsłudze i gładko chodzące drzwi bagażnika są mierzone w dwustu punktach referencyjnych, by zagwarantować sprawną pracę przez lata. Gdy już dostaniemy się do środka, zobaczymy natomiast pomysłową roletę, którą w zależności od potrzeby możemy złożyć lub rozłożyć jak fotograficzną blendę, by zajmowała jak najmniej miejsca.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Whippet Bicycle, czyli powrót składaka do łask

Rowery, będące zieloną alternatywą dla samochodów, zyskują coraz większą popularność. W miejskiej...
Czytaj wiecej