Loki otrzyma własny serial – Disney oficjalnie potwierdza

Tom Hiddleston jako Loki w Marvel Cinematic Universe, fot. Marvel Studios/The Walt Disney Company
Tom Hiddleston jako Loki w Marvel Cinematic Universe, fot. Marvel Studios/The Walt Disney Company
Marvelowski Loki to fenomen – komiksowa wizja nordyckiego boga psot, mimo roli czarnego charakteru, zjednała sobie sympatię widzów na całym świecie. Tę zaś postanowiono wykorzystać nie tylko w kinowym Marvel Cinematic Universe, ale i w wydaniu telewizyjnym. Przedstawiciele Walt Disney Company oficjalnie potwierdzają, że Loki otrzyma własny serial, to zaś wywołuje więcej pytać niż odpowiedzi...

Wszystko wskazuje na to, że w Disneyu bardzo dokładnie przeanalizowano sytuację rynkową i wyciągnięto wnioski z posunięć konkurencji. Od jakiegoś czasu wiadomo było, że gigant branży rozrywkowej pracuje nad własnym serwisem streamingowym. Nie jest tajemnicą, że na tym polu króluje Netflix, ale Diney+ (więcej tutaj) rzeczywiście wygląda na groźnego rywala. Co więcej, w The Walt Disney Company zdecydowano się podążyć podobną drogą i postawić na produkcje własne. Wraz z oficjalnym zapowiedzeniem startu nowej platformy zaczęły więc pojawiać się informacje o jej potencjalnej zawartości. Poza potężnym zbiorem już wyprodukowanych filmów w serwisie znajdzie się miejsce dla wielu nowych, ekskluzywnych produkcji. Głównym bohaterem jednej z nich ma natomiast być Loki. To jednak rodzi wiele pytań.

Bóg psot znowu w akcji

Tom Hiddleston jako Loki w filmie "Thor: Mroczny świat", fot. Marvel Studios/The Walt Disney Company
Tom Hiddleston jako Loki w filmie “Thor: Mroczny świat”, fot. Marvel Studios/The Walt Disney Company

Informację o tym, że Loki otrzyma własny serial, oficjalnie podał Bob Iger – prezes The Walt Disney Company. Nie zdradzono zbyt wielu szczegółów, ale potwierdzono najważniejsze: w boga psot ponownie wcieli się Tom Hiddleston. Nie ma wątpliwości, że aktor miał znaczący wpływ na to, jaką popularność – mimo roli czarnego charakteru – zdobył wśród fanów MCU Loki. Zmiana odtwórcy roli nie miała sensu tym bardziej, że serial jest swego rodzaju lokomotywą, która ma zapewnić dobry start Disney+. Wiadomo zatem, że nie zobaczymy go wcześniej niż pod koniec 2019 roku, gdyż to wtedy ruszyć ma nowa platforma.

Zaangażowanie aktora tej klasy pokazuje oczywiście skalę projektu. Pojawiają się jednak pytania: co z innymi gwiazdami marvelowskich blockbusterów? Trudno wyobrazić sobie, by Loki miał nie spotkać w swojej serii choćby Thora, swojego brata granego przez Chrisa Hemswortha. Nieco łatwiej byłoby uniknąć tematu pozostały Avengersów, choć wątpliwe, by takie ukazanie oderwanych od MCU losów tej postaci nie zostało skrytykowane. Jeszcze bardziej problematyczna jest natomiast… obecna sytuacja fabularna w Marvel Cinematic Universe. Na razie nie wiadomo, w jakich czasach osadzony zostanie serial. Rozwój wydarzeń z filmu “Avengers: Wojna bez granic” i objęta ścisłą tajemnicą fabuła “Avengers 4” w wielu wątkach wiążą jednak ręce scenarzystów. Tu, na szczęście, pomaga nieco fakt, że serialowy Loki pojawi się pół roku po premierze tego ostatniego.

Nowy pretendent na króla serwisów streamingowych?

Scarlet Witch i Loki w komiksie "Doktor Strange" #387, fot. Marvel Comics
Scarlet Witch i Loki w komiksie “Doktor Strange” #387, fot. Marvel Comics

Co ważne, nad nowymi produkcjami komiksowymi pieczę trzymać ma Kevin Feige – prezes Marvel Studios, który dotąd doglądał filmów z MCU. Oznacza to, że – prawdopodobnie – Disneyowi uda się uniknąć wpadek pokroju “Inhumans” czy słabszych jakościowo produkcji jak “Agenci Tarczy”. Głód miłośników komiksu będzie musiał zaspokoić także Netflix, który stworzył kilka serii we współpracy z Marvelem. Wiadomo, że ta nie będzie kontynuowana, ale platforma podjęła już pewne kroki. By zapełnić lukę, nawiązano między innymi współpracę z Robem Liefeldem – byłym autorem Marvela i twórcą postaci Deadpoola. To może jednak nie wystarczyć. Warto bowiem pamiętać, że Disney+ może sporo namieszać także w innych kwestiach. Wraz z serialem, którego głównym bohaterem zostanie Loki, zapowiedziano także produkcje w świecie “Gwiezdnych wojen”. Taka zawartość to wielka szansa na szybkie objęcie prowadzenia, choć na tym etapie trudno o tym przesądzać.

Informacje o tym, że Loki otrzyma własny serial, krążyły w kuluarach już przed dwoma miesiącami. Fakt, że Bob Iger oficjalnie potwierdził pracę nad tym tytułem, każe natomiast zapytać, co z resztą. We wrześniu plotkowano bowiem, że poza bogiem psot na własne serie liczyć mogą Scarlet Witch, Falcon czy Zimowy Żołnierz. Tu także mówiono o zatrudnieniu aktorów z MCU – Elizabeth Olsen, Anthony’ego Mackiego i Sebastiana Stana. Biorąc jednak pod uwagę, jak napięte są kalendarze gwiazd i jak niewiele wiemy o tych produkcjach, rodzą się pewne teorie. Jedną z nich jest podejrzenie, że zapowiedziany serial (i kolejne, jeszcze niepotwierdzone) mogą być jedynie miniseriami. Dzięki temu rozwinięto by MCU o wątki poboczne, nie nadwyrężając grafików aktorów. Disney+ zyskałoby natomiast magnes na fanów Marvela.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Nick Offerman radzi: sylwester po męsku

Sposobów na spędzenie sylwestrowej nocy jest naprawdę wiele, najważniejsze jednak, by bawić...
Czytaj wiecej