Antkiem do Japonii i z powrotem

W 1926 roku polski pilot Bolesław Orliński dokonał niemal niemożliwego. Dwupłatowym Breguetem doleciał do Tokio i wrócił do Polski. Teraz ekipa śmiałków postanowiła powtórzyć jego wyczyn – leciwym Antonowem An-2.
Bolesław Orliński 1899-1992

Znamy wielu słynnych pilotów z początku historii polskiego lotnictwa czy z czasów drugiej wojny światowej. Jednak Bolesław Orliński, który swym życiorysem mógłby obdzielić wielu adeptów latania jest nieco zapomniany. Ten żołnierz pochodzący z Podola swą karierę wojskową zaczynał podczas wojny polsko-bolszewickiej w kawalerii. Potem przeniesiono go do świeżo utworzonych Sił Powietrznych. Skończył Niższą Szkołe Pilotów w Bydgoszczy. Szkolił młodych żołnierzy w Grudziądzu, a sam doskonalił się w akrobatyce. W okresie międzywojennym zdobył wiele nagród na międzynarodowych zawodach. Po odejściu ze służby w 1928 został pilotem doświadczalnym oblatując dziesiątki nowych polskich konstrukcji, w tym niemal wszystkie dzieła inż. Kazimierza Puławskiego. Jak pierwszy Polak leciał słynnym Supermarine Spitfire, które to zakupiła Polska zaraz przed wrześniem 1939. Podczas wojny przebiuł się do Wielkiej Brytanii, gdzie został pilotem instruktorem, ale i uczestniczył w nocnych misjach na samolotach myśliwsko-bombowych De Havilland Mosquito. Był również dowódcą polskiego 305 Dywizjonu Bombowego.

Francuski Breguet – taką własnie maszyną Orliński z Kubiakiem dokonali historycznego przelotu.

Historyczny lot

Najsłynnieszym jednak jego wyczynem jest lot z 1926 roku. Wraz z mechanikiem Leonardem Kubiakiem, dwupłatowcem Breguet 19A2 dolecieli z Warszawy do Tokio i z powrotem. Udało im się mimo sporych uszkodzeń maszyny (oberwana część dolnego płata czy zużyty silnik, który spalał olej wiadrami). Za swój lot cesarz Japonii odznaczył Orlińskiego Orderem Wschodzącego Słońca IV klasy oraz Złotym Medalem Cesarskiego Towarzystwa Lotniczego. Jego osiągnięcie odbiło się olbrzymim echem na całym świecie. Pokonaie dziesięsiu tysięcy kilometrów nad dziką, niedostępną i pozbawioną infrastruktury lotniczej syberią było czymś niemal niemożliwym.

Załoga “Antka” w komplecie przed startem z Warszawy

Teraz, 93 lata po tym wydarzeniu polska ekipa próbuje powtórzyć ten wyczyn. Pomysłodawcą i kierownikiem wyprawy jest Romuald Koperski – polski podróżnik, dziennikarz i przewodnik po Syberii. Zjeździł ten najbardziej niedostępny region Azji wzdłuż i wszerz organizując tam m.in. rajdy samochodowe i zaglądając do najodleglejszych jego zakątków. Dwudziestokrotknie przemierzył Syberię wzdłuż jej szerokosci geograficznej pokonując w sumie 280 tysięcy kilometrów. Oprócz niego załogę Antonowa stanowią: Tomasz Slowiej, Grzegorz Simon, Piotr Wojciechowski, Wiesław Jaroszewicz, Małgorzata Nicolaos, Piotr Zgórzyński, Bogusław Kafarski, Aleksandra Stefanowska, Piotr Ozdowski, Maciej Skarżyński, Zygmunt Gorszczyński, Roman Smagliński, Łukasz Zwara, Mariusz Hercog oraz Marek Pelc. Część członków załogi będzie rotować zależnie od etapu.

Antonow An-2 w barwach polskich Sił Powietrznych na poznańskim lotnisku Ławica w 1991 roku. Antki służbę w Wojsku Polskim zakończyły w 2002 roku.

Konstrukcja

Głównym bohaterem wyprawy jest samolot radzieckiej konstrukcji Antonow An-2 potocznie w Polsce zwany „Antkiem”. An-2 to maszyna leciwa – oblot wykonano w 1947 roku. Produkcja trwała jednak do 1996, do momentu pokonania go przez słynnego amerykańskiego C-130 Herculesa, Antek był najdłużej seryjnie produkowanym samolotem na świecie. To wszystko dzięki jego prostocie i uniwersalności. An-2 jest dwupłatowcem o metalowym kadłubie i skrzydłach pokrytych płótnem. Napędza go ośmiocylindrowy silnik gwiazdowy o pojemności 30 litrów. Antonow jest maszyną genialną: o prostej konstrukcji, dzięki temu niezawodnej. Potrafi lądować i startować z kawałka płaskiej powierzchni, która nawet nie przypomina lotniska. Na start wystarczy mu 170 metrów długości pasa, ponadto potrafi lecieć z niską prędkością (min. 90 kmh). Dzięki temu znalazł zastosowanie w wielu dziedzinach lotnictwa. Służył jako wojskowy samolot transportowy, pasażerski, rolniczy, rozpoznania fotograficznego, etc. W sumie wyprodukowano ok 16 tysięcy Antków, z czego ponad 11 powstało w Wytwórni Sprzętu Konikacyjnego w Mielcu. Ostatnie cztery szuki wykonano w 2002 roku w Wietnamie. Mimo upływu lat w służbie jest olbrzymia ilość maszyn wykorzystywanych zarobkowo, poprzez aerokluby na kolekcjonerach i miłośnikach kończąc.

Międzylądowanie w Omsku. Na trasie do Tokio Antonow zaliczy 15 lądowań – ostanie w Japońskiej Stolicy

Taką właśnie maszyną polska załoga pod wodzą Romualda Koperskiego leci śladami Bolesława Orlińskiego do Tokio. W momencie gdy piszę te słowa An-2 znajduje się gdzieś nad wodami jeziora Bajkał w okolicach Irkucka. Wszystkim zaangażowanym w ten projekt życzymy powodzenia oraz tyle samo lądowań co startów. Do zobaczenia w Warszawie.

Postępy, zdjęcia oraz dokładną lokalizację Antka możecie znaleźć na stronie wyprawy:
http://www.an2-lotdotokio.pl  
Zdjęcia: www.an2-lotdotokio.pl oraz Wikimedia commons

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Kajko i Kokosz trafią do telewizji

Powstanie serial animowany na podstawie kultowego komiksu "Kajko i Kokosz". Za realizację...
Czytaj wiecej