Louis Vuitton w Osace wszedł na wyższy poziom luksusu

Nowy butik Louis Vuitton w Osace (fot. materiały prasowe)
Nowy butik Louis Vuitton w Osace (fot. materiały prasowe)
Jak słusznie zauważają w ostatnich latach marki premium, luksus to nie kwestia stanu posiadania, lecz styl życia i poczucie wyjątkowości, na które pozwala zasobny portfel. Zasada działa w każdej z branż oferujących dobra luksusowe, a Louis Vuitton odważnie próbuje ją wykorzystać w swoim nowym salonie.

Plotki o tym, że francuski dom mody zamierza otworzyć w Osace coś więcej niż butik, pojawiły się stosunkowo niedawno. Louis Vuitton przy głównej arterii portowego miasta wybudował nietypowy, kilkukondygnacyjny budynek. Już sama jego fasada robi niesamowite wrażenie, zdecydowanie wyróżniając się na tle okolicznych wieżowców. Wejście na parterze przyciąga oczywiście ekskluzywną odzieżą marki, ale każde z kolejnych pięter wprowadza gości na zupełnie nowy, wyższy poziom obsługi. Wyższy poziom luksusu.

W Osace zacumował nietypowy okręt towarowy…

Nietrudno zauważyć, że fasada budynku wpisuje się w motyw marynistyczny, a więc historię Osaki. Jako miasto portowe niegdyś odgrywała ona kluczową rolę w funkcjonowaniu Kraju Kwitnącej Wiśni. Dziś wciąż pozostaje ważnym punktem na mapie, choć akurat morski aspekt stracił nieco na znaczeniu. Tym, co podkreśla głęboki ukłon wobec japońskiej kultury, jest historyczne odniesienie do tradycyjnych statków towarowych Higaki-Kaisen. To właśnie na kształcie ich charakterystycznych żagli bazowali projektanci Jun Aoki i Peter Marino. Fasada skrywa jednak znacznie więcej ciekawostek, a butik stanowi tu tylko punkt wyjścia do wyjątkowych doznań.

Idąc z duchem czasu, a więc i coraz silniej zarysowującymi się trendami, francuska marka ekskluzywna otworzyła w Osace placówkę “wielobranżową”. Goście, którzy przyjdą tam na zakupy, mogą bowiem udać się do znajdujących się w budynku kawiarni, baru i restauracji. Niby nic odkrywczego, skoro wcześniej na podobne pomysły wpadły inne marki pokroju Tiffany’ego… Louis Vuitton przyćmił jednak wszystkich poziomem swoich lokali gastronomicznych.

Louis Vuitton wie, czego chcą jego klienci

Bar w butiku Louis Vuitton (fot. materiały prasowe)
Bar w butiku Louis Vuitton (fot. materiały prasowe)

Międzybranżowe mariaże w celu zapewnienia pełniejszych doznań swoim klientom nie są czymś nowym. Louis Vuitton świetnie zrozumiał trend, który zdaje się dominować wśród osób o pokaźnych budżetach. Posiadanie drogich gadżetów przestało bowiem stanowić oznakę luksusu – to jedynie demonstracja stanu posiadania. Luksusem jest natomiast doświadczanie nowych doznań, które podkreślają wyjątkowość klienta, co dobitnie pokazują choćby coroczne triumfy Lexusa w kategorii obsługi klienta oraz ich niedawny raport “Future of Luxury”.

Idąc tym tropem, możemy się natomiast domyślić, że Le Café V oraz Sugalabo V to nie zwykłe lokale gastronomiczne. Projekt powstał we współpracy z Yosuke Sugą – kultowym japońskim szefem kuchni, protegowanym wielkiego Joëla Robuchona. Szkoląc się pod okiem zdobywcy trzydziestu dwóch gwiazdek Michelin, Japończyk posiadł nieocenioną wiedzę kulinarną. Jego solowa kariera także okazała się pasmem sukcesów, a tokijskie Sugalabo uznawane jest za jedną z najlepszych restauracji na świecie.

Nowy, wielofunkcyjny salon Louis Vuitton w Osace otwarto na początku lutego.

Budynek znajduje się przy skrzyżowaniu Midosuji i Shinsaibashisuji, w sąsiedztwie Prady czy Dolce & Gabbany. Konkurencja może jednak tylko pozazdrościć Francuzom tak wyjątkowego butiku.

Sugalabo V – ekskluzywna restauracja, dostępna dla nielicznych gości butiku (fot. materiały prasowe)
Sugalabo V – ekskluzywna restauracja, dostępna dla nielicznych gości butiku (fot. materiały prasowe)

Nowe miejsce na modowej mapie Osaki przyciągnęło oczywiście japońską śmietankę towarzyską. Widać to choćby na filmie z otwarcia, ale ze względu na rozgłos kolejki do Le Café V i Sugalabo V długo jeszcze będą się ustawiać. Tym bardziej, że o ile kawiarnia i bar oferują sporo przestrzeni, także na zewnętrznym tarasie, w przypadku restauracji postawiono na kameralną atmosferę. Liczba miejsc jest mocno ograniczona, zatem rezerwacje trzeba zrobić z dużym wyprzedzeniem. Ukryte drzwi do niej będą się otwierać wyłącznie na kilka posiłków dziennie, ale gdy już tam trafisz, masz okazję podziwiać, jak praca wre w otwartej kuchni. O poziomie menu opracowanego przez Yosuke Sugę wspominać nie muszę.

Wnętrze salonu często odwołuje się do motywów marynistycznych, ale najbardziej uwagę przykuwają inne detale. Mowa o elementach zaprojektowanych przez Tokujina Yoshiokę, który wcześniej we współpracy z Louis Vuitton stworzył kolekcję mebli i akcesoriów Objets Nomades. Ekskluzywną kolekcję, inspirowaną motywem podróży, prezentowano między innymi podczas Design Miami czy mediolańskiego Salone del Mobile.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Wyjątkowe zdjęcia Audrey Hepburn w londyńskiej Proud Galleries

Jedna z największych gwiazd Złotej Ery Hollywood, ikona stylu i zjawiskowa piękność,...
Czytaj wiecej