Macaulay Culkin nigdy już nie zostanie sam w domu

Macaulay Culkin ponownie jako Kevin McCallister w reklamie Asystenta Google, fot. Google
Macaulay Culkin ponownie jako Kevin McCallister w reklamie Asystenta Google, fot. Google
Znam wielu, którzy za najlepszy film bożonarodzeniowy uważają "Szklaną pułapkę", ale nie mam wątpliwości, że na całym świecie tradycją świąteczną stała się emisja "Kevina samego w domu". Polska telewizja także pod tym względem nie zawodzi – jak co rok od niemal trzech dekad dziesięcioletni Macaulay Culkin zagości na ekranach w wigilijny wieczór, ale chyba spojrzymy na niego nieco inaczej po wypuszczonej niedawno reklamie Asystenta Google.

Kevin McCallister został stałym gościem świątecznych imprez, natomiast grający go Macaulay Culkin jest niejako przestrogą dla wszystkich. Z rezolutnego 10-latka, który w pojedynkę poradził sobie z próbującymi obrabować jego dom bandziorami, pozostał wrak człowieka. Po kilku rolach filmowych Macaulay Culkin po prostu przepadł. Potem dopadły go natomiast problemy – alkohol i narkotyki niemal go nie zabiły, lecz ten się nie poddawał. Rozpaczliwie próbował też kilkukrotnie wrócić: ukrzyżowanie Kurta Cobaina czy naćpana wersja „Kevina samego w domu” to jednak trochę mało. Trudno więc nie uznać, że ostatnia reklama Asystenta Google to jego najlepszy występ od dobrych 25 lat!

Macaulay Culkin jako Kevin McCallister ("Kevin sam w domu"), fot. 20th Century Fox
Macaulay Culkin jako Kevin McCallister (“Kevin sam w domu”), fot. 20th Century Fox

Trochę to trwało, ale ktoś w końcu wpadł na pomysł, by wykorzystać kultową produkcję. Jej kontynuacja niedawno obchodziła dwudziestą piątą rocznicę premiery, na czym skorzystać próbował słynny nowojorski Hotel Plaza. Zainteresowanie było spore, więc w Google pochyliło się nad zdecydowanie popularniejszym „Kevinem samym w domu”. Reklamę przygotowano z dużą pieczołowitością. Odwzorowano więc dom, jego wystrój, natomiast Macaulay Culkin odegrał słynne sceny. Reklamując Asystenta Google i Home Hub tej firmy 38-latek powraca do swojej najsłynniejszej roli i chyba sprawia mu to przyjemność.

Macaulay Culkin i Asystent Google

Jeśli przypomnicie sobie film, a potem pomyślicie, ile pracy włożył on w operację „Kevin”, urządzenia Google’a okazują się naprawdę przydatne. Teraz to one podpowiadają Kevinowi, jakie ma na dany dzień plany, tworzą listy zakupów i sprawiają, że dom, w którym został sam, staje się inteligentny. Marv i Harry nie mają tam więc czego szukać! Sam Macaulay Culkin wypada w tej roli przekonująco.

Przy okazji Google zaliczyło niezły bonus wizerunkowy – dosłownie i w przenośni. Po wrzuceniu reklamy do internetu bardzo wiele osób zauważyło, że Macaulay Culkin dawno nie wyglądał tak dobrze. Najwyraźniej aktor w końcu zaczyna wychodzić na prostą – miejmy nadzieję, że rzeczywiście tak będzie. Być może nigdy już nie zagra poważnej roli w żadnym filmie, jednak niewielu jest takich, którzy mogą powiedzieć, że jego pierwsze występy są bez znaczenia dla świątecznej atmosfery podczas Bożego Narodzenia.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Kultura na widoku, czyli jak umilić podróż PKP Intercity

KULTURA NA WIDOKU to jedna z akcji Fundacji Legalna Kultura, promująca korzystanie...
Czytaj wiecej