Lewitujący… gramofon

Lewitacja magnetyczna jest coraz częściej wykorzystywanym gadżetem. Tym razem trafiła do gramofonu Mag-Lev Audio.

Lewitacja magnetyczna jest coraz częściej wykorzystywanym gadżetem. Tym razem trafiła do gramofonu Mag-Lev Audio.

Pisaliśmy jakiś czas temu o wielki powrocie płyt winylowych. Po okresie zachłyśnięcia się nośnikami cyfrowymi coraz więcej ludzi tęsknym wzrokiem spogląda za miękkością i charyzmą odtwarzania muzyki z płyt analogowych czy kaset magnetycznych. Kupić winyl to jedno, ale trzeba mieć go na czym odtworzyć. Część z nas ma pochomikowane gramofony z minionej epoki, część może wybrać się do sklepu i kupić nowy sprzęt, którego jest coraz większy wybór. Możemy przebierać w różnych typach i modelach, są gramofony designerskie, pasujące do każdego wnętrza, hi-endowe urządzenia które docenią melomani czy popularne odtwarzacze w przyzwoitej cenie. I tutaj pojawia się holenderska firma Mag-Lev Audio z czymś, czego jeszcze nie było: oto pierwszy na świecie lewitujący gramofon.

Lewitujący gramofon

Lewituje oczywiście tylko talerz na którym kładziemy płytę, a nie całe urządzenie. Gramofon jest wykonany w formie niewielkie pyty z drewnianymi wstawkami nad którą „wisi” talerz na który kładziemy winyl. Efekt jest widowiskowy, ale nie tylko o wygląd tutaj chodziło. Każdy kto miał do czynienia z muzyką z gramofonów pamięta jak ważen było ustawienie nacisku igły na płytę, prędkości obrotów, co się działo gdy wyciągnął się pasek napędowy, albo odtwarzacz stał na podłożu które trzęsło się z każdym krokiem. Teoretycznie lewitacja magnetyczna rozwiązuje te problemy. Specjalny układ cyfrowy nie tylko utrzymuje talerz w powietrzu, ale odpowiada za jego obroty. Nie mamy żadnych trących o siebie mechanicznych części oprócz igły. Lewitacja również powinna być skutecznym remedium na drgania urządzenia. Do wyboru mamy oczywiście dwie prędkości odtwarzania (45 i 33 RPM) oraz automatycznie podnoszenie ramienia po odtworzeniu całej płyty. Po wyłączeniu urządzenia talerz spocznie na wysuwających się z podstawy nogach, a układ zasilania awaryjnego pozwoli utrzymać go w powietrzu do bezpiecznego wyłączenia po zaniku prądu. Wygląda na to, że jest las chętnych na taki wynalazek. Twórcy lewitującego gramofonu zebrali już na kickstarterze ponad 550 tysięcy dolarów, co wg ich obietnic pozwoli w prowadzić do produkcji trzy wersje kolorystyczne. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów w sierpniu 2017 roku. Niestety za taką przyjemność przyjdzie nam zapłacić całkiem sporo. Dla chętnych którzy wsparli projekt na kickstarterze gramofon będzie kosztował od 840 dolarów wzwyż, później w wolnej sprzedaży cena wzrośnie do ponad 1390 USD. Tak czy inaczej jesteśmy bardzo ciekawi działania tego odtwarzacza, czy faktycznie pozbędzie się wszelkich wad klasycznych gramofonów?

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Avionics V1, nowoczesna technologia w retro opakowaniu.

Elektryczny napęd i wygląd najlepszych konstrukcji motocyklowych z pierwszej połowy wieku. Avionics...
Czytaj wiecej