Majówka “off the beaten tracks”

(www.smartage.pl)
(www.smartage.pl)
I jak zwykle plaże Sopotu zapełnią się kolorowym tłumem, Krupówkami przejść do misia nie będzie można, pewnie na Kasprowy znów się ustawi kolejka, a w Krakowie znaleźć wolne miejsce w kawiarni nie będzie podobna. I zapewne samoloty do Barcelony i Londynu, do Rzymu i Paryża mają overobokingi… Ale gdyby ktoś chciał coś inaczej, puściej, nie tam, gdzie mainstream – to przygotowałem kilka propozycji. Łączy je jedno – można tama dolecieć bezpośrednim samolotem

Słońca życzę na cały długi majowy weekend, i na następne też!

POŁĄGA

Połąga (mlecznepodroze.pl)
Połąga (mlecznepodroze.pl)

To taki litewski Sopot i także może być tam tłoczno i całkiem drogo. Ale litewski długi weekend obejmuje tylko 1 maja, później ta nieprawdopodobnie szeroka piękna plaża pustoszeje i jest tylko dla nas. Wspaniałe warunki na rower, niedaleko Kłajpeda, hanzeatyckie miasto z najlepszą nad Bałtykiem kuchnią, a rzut beretem – Mierzeja Kurońska, z wydmami chronionymi przez Unesco i z wędzonymi rybami. Pisałem więcej o tym miejscu tu. Do Połągi lata LOT.

KISZYNIÓW

Kiszyniów (www.biegunwschodni.pl)
Kiszyniów (www.biegunwschodni.pl)

Stolica Mołdawii jest dość dojmująco pozbawiona zabytków, ale jest miastem po prostu bardzo przyjemnym. Starówka przypomina nieco Bojary w Białystoku, blokowiska nieco Bródno w Warszawie, ale główna ulica ma w sobie coś kosmopolitycznego, są oczywiście świetne knajpy z dość okropną kuchnią rumuńską (mamałyga jest jednak niejadalna), a specjalnie warto się tam wybrać na zwiedzanie piwnic winnych, więcej przeczytacie tu. Do Kiszyniowa lata LOT.

Tromsø

Tromsø (polonianorweska.eu)
Tromsø (polonianorweska.eu)

To byłaby majówka dla ździebko zamożniejszych, gdyż północ Norwegii nie jest jakoś specjalnie tania. Ale jeśli ktoś może – to będzie zaskoczony intensywnością życia nocnego w tym zaledwie 60-tysięcznym mieście, faktem, że mieszkają tu ludzie mówiący prawie stu językami świata i nieprawdopodobną kuchnią, w której dominują składniki dla nas egzotyczne – bo lokalne. Do Tromso lata z Gdańska WizzAir.

SKOPJE

Skopje (www.skopjehostel.com)
Skopje (www.skopjehostel.com)

Zniszczone przez trzęsienie ziemi w 1963 roku, naprędce odbudowane, dziś Skopje zaskakuje (szokuje?) GIGANTYCZNYMI pomnikami niedawno zbudowanymi w centrum miasta. Widać pieniądze włożone w rewitalizację macedońskiej stolicy. Warto – ze względu na klimatyczną starówkę z maleńkimi sklepikami i pysznym bałkańskim jedzeniem, warto – bo 3 godziny drogi od Skopje leży śliczna Ochryda. I dlatego, że tuż pod Skopje leży Szutka (czyli żart), największa w Europie społeczność cygańska. Z niezwykłą zaiste architekturą… Do Skopje będzie latał od czerwca LOT.

PODGORICA

Podgorica (montenegro-for.me)
Podgorica (montenegro-for.me)

Mam nadzieję, że ambasada Czarnogóry nie zaprotestuje… Otóż w Podgoricy nie ma nic. Literalnie – nic. Budynki rządowe, ambasada USA, Hilton oraz dwie ulice na krzyż i rzeka. Mimo tych braków Podgorica (160 tysięcy mieszkańców) jest miastem przyjemnym, mającym fajne knajpy, czystym, i – z powodu niewielkich rozmiarów państwa – leży blisko miejsc, które są znacznie bardziej interesujące dla majówkowego turysty jak Kotor, bar czy Budva, ale to już mainstream. Obok Podgoricy – bardzo ciekawy Park Narodowy Jeziora Szkoderskiego, a lecimy LOT-em, codzienne rejsy od czerwca.

KOSZYCE

Koszyce (www.zlotaproporcja.pl)
Koszyce (www.zlotaproporcja.pl)

Drugie pod względem wielkości miasto naszego południowego sąsiada, Słowacji, jest przede wszystkim ośrodkiem przemysłowym. Ale jest też przyjemnym uniwersyteckim ośrodkiem, z zadbaną starówką i licznymi knajpami. Na weekend jak znalazł, na dłużej – w połączeniu ze zwiedzaniem Słowackiego Raju z niezwykłymi jaskiniami, z degustacją Tokaju (którego część leży na Słowacji), lub – z krótkim wypadem do węgierskiego Miszkolca, leżącego o godzinę drogi. Do Koszyc dolecimy LOT-em.

KUTAISI

Kutaisi (blog.kudoybook.com)
Kutaisi (blog.kudoybook.com)

Chyba nikogo nie trzeba namawiać na wizytę w Gruzji, choć powiedzmy sobie szczerze, że Kutaisi nie jest tak piękne jak Tbilisi czy Batumi. Ale się zmienia. Ponieważ jest low-costową bazą Gruzji, mówi więc językami, ma świetnie rozbudowaną bazę turystyczną i nieziemskie jedzenie, które mimo wszystko w gruzińskich knajpach w Polsce tak dobrze nie wychodzi. Poza tym w okolicy – koniecznie! – Jaskinia Prometeusza, a dla zainteresowanych – także pobliskie klasztory. Do Kutaisi lata Wizz Air.

MIŃSK

Mińsk (mlecznepodroze.pl)
Mińsk (mlecznepodroze.pl)

Uhm, można bez wiz! Na maksymalnie 5 dni, tylko samolotem i z ubezpieczeniem. Warto, naprawdę. Czyste miasto, zadbane, gościnni serdeczni mieszkańcy, może zabytków jako takich nie za wiele, ale jest, gdzie pójść, świetnie zjeść, w okolicy – na jednodniowy wypad zamki w Nieświeżu i Mirze. Trochę absurdalnie drogie hotele, no ale stolica… Do Mińska latają Belavia i LOT.

ASTANA

Astana (www.thenational.ae)
Astana (www.thenational.ae)

Stolica Kazachstanu i miejsce trochę nie z tej ziemi. Na środku stepu (+50 latem, -50 zimą) najlepsi architekci świata zbudowali nowe miasto. Stare też zostało, można sobie porównać sowiecką prowincję z fantazją połączoną z gigantycznymi pieniędzmi. W porównaniu z wielkomiejską i bajecznie położoną Ałma Atą (właściwie z Ałmatami, ale brzmi to okropnie) – miasto niewielkie, ale warto zobaczyć, tym bardziej, że można bezpośrednio dolecieć.

BUKARESZT

Bukareszt (onetontour.pl)
Bukareszt (onetontour.pl)

Idealne miejsce na majówkę! Zgoda, nie należy się nastawiać na objazd po światowej klasy zabytkach, a raczej na po prostu chill-out, ale w Bukareszcie jest co robić, łatwo się po mieście poruszać (najtańsze w Europie taksówki), koniecznie trzeba zwiedzić Pałac Parlamentu, są świetne knajpy, dużo parków, ciekawe muzea. To naprawdę przykład miejsca, w którym „old meets new”. Do Bukaresztu dolecimy LOT-em i Wizz Airem.

More from Rafał Turowski

LIPAWA

Mam od ostatniego majowego weekendu nowe hobby – jest nim Łotwa.
Czytaj wiecej