Polacy docenieni w konkursie Mars Colony Prize!

Kolonia Twardowsky zaprojektowana przez studentów Politechniki Wrocławskiej, wizualizacja: Wojciech Fikus
Kolonia Twardowsky zaprojektowana przez studentów Politechniki Wrocławskiej, wizualizacja: Wojciech Fikus
Twardowsky na Marsa – można by rzec. To właśnie projekt studentów Politechniki Wrocławskiej, nawiązujący do legendarnego szlachcica, zrobił w międzynarodowym konkursie furorę, ale to nie jedyny polski akcent. Wśród najlepszych koncepcji marsjańskich kolonii znalazło się także Ideacity – reprezentujące tę samą uczelnię.

Kolonizacja Czerwonej Planety nie jest być może bardzo odległą perspektywą, ale chętni jeszcze przez jakiś czas powinni wstrzymać się z pakowaniem. Nie oznacza to jednak, że naukowcy nie mogą już teraz pracować nad rozwiązaniami, które wykorzystamy w przyszłości. Właśnie ta myśl przyświecała doktorowi Robertowi Zubrinowi, gdy ponad 20 lat temu zakładał The Mars Society. To największa i najprężniej działająca organizacja tego typu na świecie, której celem jest oczywiście propagowanie eksploracji i idei zasiedlania czwartej planety od Słońca. Nic więc dziwnego, że organizowany przez nich międzynarodowy konkurs architektoniczny Mars Colony Prize przyciągnął chętnych z całego świata. W tym roku przyjęto ponad sto zgłoszeń!

Mars Colony Prize to nie byle jaki konkurs architektoniczny. Jury każdy z nadesłanych projektów oceniało pod kątem rozwiązań technologicznych (maksymalnie 40 punktów); opłacalności (czy jak kto woli – efektywności ekonomicznej, 30 punktów) oraz walorów społeczno-politycznych i estetycznych (10 punktów). To oczywiście zrozumiałe – kolonie w pierwszej kolejności muszą oprzeć się warunkom na Czerwonej Planecie oraz zapewnić sobie samowystarczalność.

Twardowsky był blisko, ale Mars Colony Prize pozostanie w USA

Makieta kolonii Twardowsky nagrodzonej II miejscem w konkursie Mars Colony Prize, fot. Politechnika Wrocławska
Makieta kolonii Twardowsky nagrodzonej II miejscem w konkursie Mars Colony Prize, fot. Politechnika Wrocławska

Gdy 1 lipca – po miesiącach debatowania – jury ogłosiło dziesiątkę finalistów Mars Colony Prize, było już wiadomo, że Polacy powalczą o tytuł. Nie po raz pierwszy świetną robotę za Oceanem wykonali studenci Politechniki Wrocławskiej. To chyba jedyna uczelnia w Polsce, której reprezentanci niemal na stałe zagościli w świadomości przedstawicieli amerykańskiego przemysłu kosmicznego. A że polska myśl techniczna jest w cenie, i tym razem nie trzeba było obawiać się o wynik. Na ostatnim etapie dwa polskie zespoły walczyły z trzema ekipami europejskimi (szwedzką, rosyjską i francusko-szwajcarską) oraz pięcioma amerykańskimi. Ostatecznie zwyciężył projekt Star City opracowany przez naukowców z MIT. Tuż za nim znalazł się natomiast Twardowsky studentów i doktorantów z Politechniki Wrocławskiej. Na najniższym stopniu podium uplasowali się Rosjanie i ich CrowdSpace.

Kolonia Twardowsky zaprojektowana przez studentów Politechniki Wrocławskiej, wizualizacja: Wojciech Fikus
Kolonia Twardowsky zaprojektowana przez studentów Politechniki Wrocławskiej, wizualizacja: Wojciech Fikus

Nad projektem nawiązującym do przebywającego podobno na Księżycu Pana Twardowskiego pracowali członkowie grupy Space is More oraz Koła Naukowego Pojazdów i Robotów Mobilnych Off-Road, które zasłynęło łazikami tworzonymi w ramach Projektu Scorpio. W sumie nad planami kolonii Twardowsky pracowało dziewiętnaście osób z siedmiu wydziałów Politechniki Wrocławskiej. Pomysły nieco mniejszego zespołu Innspace w składzie: Beata Suścicka (Wydział Architektury); Magdalena Łabowska, Piotr Torchała (Wydział Mechaniczny); Justyna Pelc i Andrzej Reinke (Wydział Informatyki i Zarządzania), także nie przeszły bez echa. Ich Ideacity zajęło piąte miejsce i z pewnością niejednego zachwyci zwłaszcza swym architektonicznym ładem rodem z renesansowej myśli “miasta idealnego”.

Wizualizacja osiedla Ideacity, fot. Innspace
Wizualizacja osiedla Ideacity, fot. Innspace

Były zachwyty, teraz pora na część dydaktyczną.

Obie polskie ekipy – podobnie jak pozostali półfinaliści – teraz podzielą się swoimi spostrzeżeniami ze światem nauki. Wszystko za sprawą książki “Mars Colonies: Plans for Settling The Red Planet”, którą zamierza wydać The Mars Society. Złożą się na nią artykuły naukowe, opisujące proces twórczy i – przede wszystkim – technologiczne rozwiązania zastosowane w konkursowych projektach. Na razie nie wiadomo, kiedy książka zostanie opublikowana. Informacje na ten temat z pewnością niebawem trafią na stronę organizatora, gdzie obecnie można zapoznać się z opisem zmagań i projektów.

Zespoły pracujące nad koloniami Twardowsky i Ideacity podczas konferencji prasowej na Politechnice Wrocławskiej przed wylotem do USA
Zespoły pracujące nad koloniami Twardowsky i Ideacity podczas konferencji prasowej na Politechnice Wrocławskiej przed wylotem do USA
Autor artykułu
More from Damian Halik

Bella Thorne chyba jednak nie zostanie gwiazdą porno

Niespełna dwa tygodnie trwała kariera Belli Thorne na platformie OnlyFans, choć cel,...
Czytaj wiecej