Michael Keaton powróci jako Batman?

Michael Keaton w "Powrocie Batmana" (1992), fot. Warner Bros.
Michael Keaton w "Powrocie Batmana" (1992), fot. Warner Bros.
Można się spierać o to, kto był najlepszym odtwórcą tej kultowej roli na przestrzeni lat, ale chyba niewielu fanów "Batmana" zakwestionuje fakt, że to właśnie Michael Keaton na nowo wykreował współczesne postrzeganie tego bohatera.

Druga młodość nieczęsto się zdarza, a aktorzy raz odstawieni na dalszy plan rzadko powracają w wielkim stylu. Michael Keaton tę szansę jednak otrzymał i – jak widać – doskonale ją wykorzystał. To już pięć lat, odkąd odtwórca głównej roli w filmie Birdman otarł się o Oscara. Co jednak ważniejsze, tą rolą Keaton powrócił na srebrny ekran. Może nie zawsze gra pierwsze skrzypce, ale wyraźnie zaznacza swoją ponowną obecność w wielu popularnych filmach. Birdman był zresztą niczym historia jego życia, karykaturalnie odnosząc się do Batmana z przełomu lat 80. i 90. I tak oto zamaskowany bohater znów odmienił jego życie i karierę.

Długa droga, pięć minut sławy, a potem dalsza tułaczka

Michelle Pfeiffer i Michael Keaton jak Kobieta-kot i Batman w "Powrocie Batmana" (1992), fot. Warner Bros.
Michelle Pfeiffer i Michael Keaton jak Kobieta-kot i Batman w “Powrocie Batmana” (1992), fot. Warner Bros.

Może nie każdy pamięta, ale przed wciśnięciem się w strój Mrocznego Rycerza Michael Keaton był znany głównie jako aktor komediowych. Był oczywiście świetny, ale przeskok ku reżyserowanemu przez Tima Burtona, mrocznemu samotnikowi, który nocami wymierza sprawiedliwość w Gotham, wielu martwił. Niesłusznie, rzecz jasna, bo to właśnie Keaton wykreował współczesny wizerunek tej postaci. Wcześniej tylko Adam West utożsamiany był z tą rolą i co by nie mówić o kultowości serialu z lat 60., tamten Batman nie był Mroczny Rycerzem.

Michael Keaton tak bardzo spodobał się widowni, że Val Kilmer i George Clooney, nie sprostali oczekiwaniom wobec Batmana. Dopiero Christian Bale w trylogii z lat 2005-12 rzucił Keatonowi rękawicę i do dziś fani spierają się, który z nich był lepszym Batmanem. Za Bale’em przemawia oczywiście fakt, że filmy Nolana to bezwzględnie najlepsze, co nakręcono na temat Mrocznego Rycerza. Było to zresztą ostatnim tchnieniem artystycznego kina superbohaterskiego, a zarazem ostatnim wielkim sukcesem DC/Warner. Później pałeczkę na przeszło dekadę przejął Marvel i Disney, po dziś dzień rządząc w tej kategorii.

Batmanów trzech – Michael Keaton, Robert Pattinson i Ben Affleck

Jedno z pierwszy zdjęć z Robertem Pattinsonem w roli Batmana (2021), fot. Warner Bros.
Jedno z pierwszy zdjęć z Robertem Pattinsonem w roli Batmana (2021), fot. Warner Bros.

Nie narzekam na DC Extended Universe, bo osobiście wolę ich klimat niż MCU, ale sami przyznacie, że ten świat nie spina się najlepiej. Próba podążenia podobną drogą, co Marvel, nie wyszła Warner Bros. na dobre. To dość znamienne, biorąc pod uwagę, że marvelowski świat filmowy powstał niejako w odpowiedzi na sukcesy pojedynczych serii DC/Warner Bros. Efektem kontrataku tych ostatnich są natomiast filmy stojące w rozkroku między wyrazistymi historiami a rozrywką dla całej rodziny o wyraźnie komediowym zabarwieniu. Być może dlatego studio nieśmiało wraca do filmów, które nie mieszczą się w kanonie, jak zeszłoroczny Joker Todda Phillipsa czy przyszłoroczny Batman Matta Reevesa. W tym ostatnim zobaczymy zresztą nowego odtwórcę roli – Roberta Pattinsona. Jak wpłynie to na obecność Bena Afflecka w DCEU? Nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że Michael Keaton w DCEU nie musi stać w sprzeczności z obecnością Afflecka czy innego “młodego” Batmana.

Informacje na temat powrotu Keatona do roli sprzed trzech dekad nie są jeszcze potwierdzone, ale “The Hollywood Reporter” jest pewny swoich źródeł. Zgodnie z nimi Michael Keaton miałby pojawić się w filmie Flash, który trafi do kin w 2022 roku. Dlaczego akurat tam? Film, w którym główną rolę odegra Ezra Miller, to element DCEU, ale fabuła prawdopodobnie zostanie oparta na komiksie Flashpoint. To zaś umożliwi superszybkiemu bohaterowi odwiedzenie alternatywnej rzeczywistości, gdzie wszystko jest inne – a więc i Batman. Keaton miałby zapewne zagrać starszą wersję Bruce’a Wayne’a – dojrzalszego, mądrzejszego człowieka. To też kieruje uwagę komentatorów na inną kwestię. Być może aktor pozostanie w DCEU, na przykład na potrzeby filmu o Batgirl, nad którym zastanawiano się od dawna. Na więcej informacji poczekamy co najmniej do 22 sierpnia. Wówczas zorganizowana zostanie konwent DC FanDome, który bez wątpienia przyniesie wiele świeżych informacji ze świata DC.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Elektryczne Lexusy i autonomiczne Toyoty to przyszłość

W dobie technologicznego pędu na oślep może się wydawać, że posiadanie w...
Czytaj wiecej