Morsowanie a bieganie

Morsowanie a bieganie; fot. pizabay.com
Morsowanie a bieganie; fot. pizabay.com
Zimowe kąpiele mają z roku na rok coraz większą rzeszę zwolenników. Wiele osób docenia dobroczynny wpływ takiej formy hartowania na organizm.

Na zewnątrz panuje bardzo niska temperatura, ale dla niektórych to właśnie teraz zaczyna się sezon kąpielowy. Jak się okazuje, regularne morsowanie niesie za sobą całkiem sporo korzyści zdrowotnych. 

Pływanie w zimnej wodzie niesie za sobą wiele korzyści.

Morsowanie jest jedną z możliwości regulacji temperatury ciała, która jednocześnie wzmacnia system immunologiczny. Współczesny człowiek, chroni się wszelkimi sposobami przed działaniem zimna, przede wszystkim za pomocą ciepłej odzieży. Niestety nasz naturalny mechanizm termoregulacji uległ osłabieniu. Im bardziej oddalamy się od natury, wykorzystując owoce cywilizacji, tym bardziej osłabiamy procesy termoregulacji.


Rekordowe morsowanie na Pilicy w Warce – 18 luty 2018;
źródło: https://www.youtube.com/

Kąpiel w zimnej wodzie pozwala je ponownie aktywizować. Zanurzenie w lodowatej wodzie prowadzi do silnego zwężenia się naczyń włosowatych i krwionośnych. Krew przepływa z kończyn do serca i mózgu, aby zapewnić prawidłową pracę ważnych dla życia organów i chronić organizm przed wychłodzeniem. Następnym pozytywnym następstwem morsowania jest stabilizacja układu nerwowego. Morsujący mają również we krwi wyższe stężenie hormonów antystresowych. Poza tym kąpiele w lodowatej wodzie przeciwdziałają wolnym rodnikom.

Pływanie w zimnej wodzie niesie też ze sobą zagrożenia.

Przed rozpoczęciem morsowania powinniśmy zasięgnąć konsultacji lekarskiej. Istnieje wiele różnych schorzeń, w przypadku których zimne kąpiele są niewskazane. Mowa tutaj o chorobach serca, układu krążenie, czy też chorób naczyń mózgowych jak borelioza. Należy jednak wziąć pod uwagę, że mimo iż woda wychładza dużo bardziej niż powietrze, zagrożenie hipotermią jest stosunkowo niewielkie. Musimy tylko pamiętać, żeby nie przebywać w wodzie dłużej niż pół godziny. Dowiodły tego liczne badania. Bardzo ważnym czynnikiem, który warunkuje długość przebywania w niskich temperaturach ma budowa ciała – im mniej tkanki tłuszczowej, tym krócej organizm może wytrzymać w zimnej wodzie. Skutki szoku termicznego możemy zmniejszyć regularnie morsując lub stosując zimne prysznice, stopniowo wydłużając czas ekspozycji ciała na zimno.

Jak prawidłowo morsować?

W celu wzmocnienia  mechanizmu termoregulacji, powinniśmy przed morsowaniem dostatecznie zaopatrzyć organizm w tlen. Wykonaj 20-minutową rozgrzewkę za pomocą różnych ćwiczeń gimnastycznych i sportów aerobowych. Krótki wysiłek fizyczny zapewni dodatkową produkcję ciepła, w rezultacie której krew i tkanki nasycą się tlenem. Rozgrzewanie organizmu ciepłymi napojami nie ma większego sensu, a spożywanie alkoholu jest stanowczo zabronione!

Jak długo i często morsować?

Długość pobytu w zimnej wodzie jest kwestią indywidualną. Jak już wcześniej zostało wspomniane, zależy w głównej mierze od poziomu tkanki tłuszczowej w organizmie i od naszego doświadczenia z kąpielami. Najlepiej zanurzać całe ciało razem z głową. Bez większego ryzyka wychłodzenia możemy zastosować zasadę, że ile stopni ma woda, tyle minut możemy w niej przebywać (np. 0-1 st. C do 1 minuty, 3 st. C – do 3 minut itd).

Autor artykułu
More from Sara Szost

Czy warto sięgać po suplementy?

Osoby uprawiające sport często sięgają po suplementy diety. Mają one za zadanie,...
Czytaj wiecej