Może kaczkę po pompejsku?

Thermopolium, Pompeje, Regio V, Luigi Spina, MiBACT
Fragment fresku odnalezionego na ścianie thermopolium w pompejskim Regio V, fot. Luigi Spina/MiBACT
Co prawda nie wiadomo, czy kucharze ze starożytnych Pompejów mieli swój własny, oryginalny przepis na kaczkę, ale dzięki archeologom sporo dowiedzieliśmy się o tamtejszej kulturze kulinarnej – między innymi to, że o tysiąclecia wyprzedzała czasy street foodu.

Ostatnie dni 2020 roku przyniosły ze słonecznego południa Italii kilka intrygujących ciekawostek na temat starożytnej historii regionu. Kontynuując badania na stanowisku Regio V, naukowcy rzucili nowe światło na kulturę (nie tylko kulinarną) mieszkańców Pompejów. Thermopolium (uliczny stragan serwujący posiłki na ciepło) na tym stanowisku odkopano już w 2019 roku. Dobrze jednak, że badacze postanowili zagłębić się w wulkanicznej skorupie jeszcze bardziej. Dzięki temu mamy bowiem jaskrawy przykład tętniącej życiem, starożytnej uliczki.

Krótka lekcja historii

Archeologia, Wykopaliska, Pompeje, Thermopolium, Regio V, Luigi Spina, MiBACT
Prace wykopaliskowe na stanowisku Regio V, fot. Luigi Spina/MiBACT

Historia Pompejów sięga VII wieku przed naszą erą, jednak końca dobiega w roku 79, gdy na skutek wybuchu Wezuwiusza uległy częściowemu zniszczeniu, resztę przykryła natomiast kilkumetrowa warstwa popiołu. Pozostałości miasta leżącego nieopodal Neapolu odkryto ponownie dopiero pod koniec XVI wieku, co zapoczątkowało mozolne i trwające do dziś prace archeologiczne. Śmierć w wulkanicznym pyle była jednak tyleż zbawienna, że pozwoliła na zachowanie szczątek i pozostałości tamtej kultury w doskonałym stanie. To po prostu marzenie archeologów.

Nie o historii jest jednak ten tekst, a o kulinariach pompejskich, które wyprzedzały swoje czasy o wiele epok. Nietypowy charakter tamtejszej kuchni odkryto już w 1911 roku, gdy dokopano się do najsłynniejszego z thermopoliów – Thermopolium di Asellina. Na pierwszy rzut oka odkryte wówczas konstrukcje nie odbiegają od typowych dla Cesarstwa Rzymskiego… toalet. Po analizie okazało się jednak, że funkcja budowli była zgoła odmienna.

W błąd mogły wprowadzać oczywiście równomiernie rozstawione zagłębienia w niewysokim murku. Ten był jednak rodzajem murowanego blatu, a zagłębienia w nim (w przeciwieństwie do rzymskich toalet) wypełniały gliniane naczynia (dolia) służące do przechowywania jedzenia niczym starożytne bemary. Były to więc swego rodzaju lady oddzielające sprzedawcę od klientów. Typowe thermopolia miały też zaplecze, najczęściej będące przybudówką do domostwa, ale niedostępną od jego strony. Tego typu uliczne stragany z jedzeniem znajdowano na terenie Pompejów, nieodległego Herculaneum (także zniszczonego w 79 roku), ale też w leżącej pod Rzymem Ostii.

Thermopolium – jedzenie, sztuka i wandalizm

Thermopolium, Pompeje, Regio V, Luigi Spina, MiBACT
Thermopolium w pompejskim Regio V, fot. Luigi Spina/MiBACT

Samo odkopanie starożytnego street foodu w Pompejach nie jest wydarzeniem. Tylko w ruinach tego miasta odnaleziono ich już osiemdziesiąt! Nie jest zresztą tajemnicą, że w Cesarstwie Rzymskim jedzenie na mieście było dość typowym zjawiskiem. Nawet fakt, że znaleziono tam liczne pozostałości (tak ludzi, jak i jedzenia) oraz freski nie są znaczącym wyróżnikiem. Wykopalisko ze stanowiska Regio V zachwyca jednak stopniem zachowania oraz charakterem. To pierwsze thermopolium, które udało się odkopać w całości, odkrywając silnie zdobione ściany, resztki jedzenia oraz szczątki (prawdopodobnie) właściciela.

Scenka rodzajowa, Fresk, Nereida na koniu morskim, Luigi Spina, MiBACT
Scenka rodzajowa przedstawiająca nereidę na koniu morskim, fot. Luigi Spina/MiBACT

Podłoga tego thermopolium wyłożona była tak zwanym cocciopesto, czyli fragmentami terakoty. Na zapleczu znaleziono natomiast paterę z brązu, kilka ceramicznych garnków oraz wiele amfor i innych naczyń służących do przechowywania. Jeśli chodzi o zdobienia, na jednej ze ścian widzimy scenkę rodzajową z jadącą na koniu morskim nereidą (nimfa z greckiej mitologii). Kolejny fresk przedstawia zaś koguta i wyraźnie martwe już kaczki, co zapewne sugerowało serwowane w tym przybytku specjały. Malowidło obok ukazuje natomiast psa na smyczy. Jego, miejmy nadzieję, nie serwowano. Bardziej wygląda to na ostrzeżenie, jakoby psiak miał pilnować straganu.

Freski, Pompeje, Regio V, Luigi Spina, MiBACT
Freski na ścianie thermopolium w pompejskim Regio V, fot. Luigi Spina/MiBACT

Ciekawostką jest, że nad ostatnim z fresków wyryte są słowa “NICIA CINAEDE CACATOR”, oznaczające dosłownie: “Nicias bezwstydny zasraniec”. Mamy więc przykład wandalizmu, najprawdopodobniej wyszydzającego właściciela lub któregoś z pracowników przybytku. Sugerując się wspomnianym freskiem z nereidą, możemy zakładać, że był on Grekiem lub pochodzącym z Grecji wyzwoleńcem (były niewolnik). Mówi nam to zatem sporo o ulicznej kulturze Pompejów, czyniąc wiele podobieństw do czasów współczesnych. Ostatecznie thermopolia były przecież czymś na pograniczu współczesnych restauracji i ulicznych stoisk z jedzeniem. Serwowane potrawy mogą zaś sugerować nawet powiązania ze znanymi nam fast foodami.

Ruiny Pompejów, choć w wielu miejscach prace archeologiczne wciąż trwają, to bodaj największe miasto-muzeum na świecie. Mamy więc pewność, że thermopolium w Regio V także niebawem zostanie udostępnione zwiedzającym – jak w przypadku innych znaczących wykopalisk na tym terenie. Możliwe, że dojdzie do tego już wiosną 2021, zatem kto wie, może warto wpisać je na listę postpandemicznych miejsc wartych odwiedzenia?

Autor artykułu
More from Damian Halik

Czy serial “Watchmen” doczeka się kontynuacji?

Serial "Watchmen" to bez wątpienia jedna z najlepszych produkcji, jakie w ubiegłym...
Czytaj wiecej