Nowe muzea motoryzacji w Warszawie

Zamiast wyburzać fabrykę w centrum miasta - część hal Automobilwerk Eisenach w Niemczech przeznaczono na muzeum. Zdj. Piotr Skowron
Bardzo prawdopodobne, że stolica zyska w niedługim czasie dwa muzea motoryzacji. Jedno powstaje w podwarszawskim Piastowie, drugie ma powstać na Żeraniu w dawnej Fabryce Samochodów Osobowych.

Od kilku lat w temacie muzeów motoryzacji w Warszawie panuje posucha. Niegdyś zabytkowe i unikatowe auta można było obejrzeć w filii Muzeum Techniki Muzeum Przemysłu w dawnych zakładach Norblina przy ul. Żelaznej. Stała tam m.in. całkiem pokaźna liczba prototypów, które powstały w żerańskiej Fabryce Samochodów Osobowych. Zbiory uzupełniały rzadkie okazy ze zbiorów Muzeum Techniki i auta osób prywatnych. O „Norblina” upomniał się jednak deweloper i Muzeum Przmeysłu zlikwidowano. Jakiś czas wystawę można było oglądać w garażach zabytkowej kamienicy przy ul. Filtrowej. Niestety w styczniu 2014 roku auta wywieziono i poutykano w filiach Muzeum Techniki w Sielpii i Chlewiskach – część z daleka od wzroku zwiedzających. Dużo się mówi o tym, że powstające na gruzach Muzeum Techniki NOT Narodowe Muzeum Techniki przywróci Muzeum Motoryzacji, jednak brak jakichkolwiek konkretów. To wielka szkoda, że miasto w, którym przez ponad pół wieku istniała największa w Polsce fabryka samochodów, a i przed wojną też działało kilka nie ma muzeum motoryzacji z prawdziwego zdarzenia. Warszawiacy z zazdrością patrzą na Kraków i jego Muzeum Inżynierii Miejskiej czy szczecińskie Muzeum Techniki i Komunikacji.

Tymczasem sprawy w swe ręce wzięły osoby prywatne. Niezależnie od siebie powoli powstajądwa muzea – Muzeum Motoryzacji i Techniki oraz Muzeum Motoryzacji i Techniki „Skarb Narodu”. Pierwsze organizuje Tomasz Graczyk kolekcjoner i pasjonat polskiej myśli technicznej. Dzięki swemu zaangażowaniu pozyskał od władz podwarszawskiego Piastowa dawną siedzibię kolumny transportu sanitarnego. Budynki były w opłakanym stanie, ale są już w miarę możliwości sprzątane i doprowadzane do ładu. W drugim przypadku, miejsce na ekspozycje ma jeszcze większe konotacje historyczne. MmiT „Skarb Narodu” organizuje się w hali dawnej Fabryki Samochodów Osobowych na warszawskim Żeraniu. Sprawcą zamieszania jest Robert Brykała – znawca polskiej motoryzacji oraz dziennikarz i fotograf motoryzacyjny. Żerańskie muzeum ma również skupiać się głównie wokół polskich samochodów, jednak miejsca w hali jest na tyle, że mile widziane będą również auta zachodnie czy też bloku wschodniego. Powstanie dzięki temu okazja do porównania tego czym jeździło się po obu stronach żelaznej kurtyny. Jak zapowiadają organizatorzy oba muzea mają być instytucjami żywymi i otwartymi na zwiedzających. Mają być organizowane warsztaty, a goście będą mogli na bieżąco podglądać prace renowacyjne przy samochodach. Co z tego wyjdzie? Mamy się dowiedzieć w przyszłym roku. Pozostaje mieć nadzieje, że rywalizacjia między nowymi muzeami przyniesie korzyść nie tylko dla samych instytucji, ale i potencjalnych zwiedzających.

Informacje na tematu obu muzeów można śledzić na profilach na facebooku:

https://www.facebook.com/skarb.narodu

https://www.facebook.com/muzeumpiastow

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Sokół Milenium z Lego – największy zestaw w historii.

Takiego zestawu jeszcze nie było, Duńczycy przygotowali coś specjalnie dla fanów Gwiezdnych...
Czytaj wiecej