Na co stać drużynę Brzęczka?

Lewandowski
Robert Lewandowski w barwach reprezentacji Polski, źródło: Youtube
Już w czwartek rozpoczną się eliminacje do Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2020 roku. Czy reprezentacja Polski po fatalnym 2018 roku odbuduje zaufanie wśród kibiców?

Poprzedni selekcjoner naszej drużyny, Adam Nawałka, objął drużynę, kiedy ta zajmowała najgorsze w swojej historii 78. miejsce w Rankingu FIFA (zestawienie funkcjonuje od 1993 roku). Po przegranych eliminacjach do mundialu w Brazylii i kompletnie rozbitą wewnętrznie. Choć wobec trenera było wielu sceptyków, jego kadencja okazała się najlepszą w XXI wieku.

Poprzednicy? Niebo, a ziemia

Pierwsza historyczna wygrana z Niemcami. Awans na EURO 2016. Gdyby tylko Kuba Błaszczykowski lepiej wykonał swoją jedenastkę lub Łukasz Fabiański wyczuł któregoś z Portugalczyków, Polacy mogli wrócić do domu z medalami. Kolejnym wyzwaniem były eliminacje Mistrzostw Świata w Rosji. Styl polskiego zespołu pozostawiał sporo do życzenia, ale w kluczowych momentach nasi nie tracili punktów. Nie zabrakło jednak trudnych momentów: wygrana w końcówce z Armenią, dwie nerwowe końcówki z Czarnogórą i wysoka porażka z Danią.

W sierpniu 2017 roku Polska osiągnęła rekordowy ranking FIFA.

Biało-czerwoni znaleźli się na piątym miejscu na świecie i aż do mundialu nie opuścili pierwszej dziesiątki. Na boiskach w Rosji nastąpiła katastrofa. Porażki z Senegalem i Kolumbią, na pocieszenie zwycięstwo w byle jakim stylu z Japonią. Po tym wszystkim Nawałka postanowił zrezygnować ze swojej funkcji.

Prezes Boniek szybko wskazał następcę. Został nim dotychczasowy trener Wisły Płock – Jerzy Brzęczek. Jego debiut napawał optymizmem. W meczu z Włochami, rozgrywanym w ramach Ligi Narodów, Polacy zagrali odważnie, wysokim pressingiem, pierwsi strzelili gola i gdyby nie błąd w obronie Kuby Błaszczykowskiego, który sprokurował karnego, powinni wygrać mecz.

Brzęczek
Selekcjoner Jerzy Brzęczek, źródło: weszlo.com

Im dalej w las, tym więcej drzew.

Kolejne mecze – zarówno towarzyskie, jak i w ramach Ligi Narodów – były coraz słabsze w wykonaniu naszych. Brakowało stylu, szybko straciliśmy szanse na utrzymanie w najwyższej lidze, a coraz większe kontrowersje zaczęły budzić powołania. Także tym razem nazwiska Recy i Szymańskiego sprawiają, że u wielu pojawia się znak zapytania o poczynania naszego trenera. Nie brakuje opinii, że także Jakub Błaszczykowski nie jest w najwyższej formie i dostał powołanie znowu niejako „po znajomości” (Brzęczek jest wujkiem byłego kapitana reprezentacji).

W czwartek 21 marca odbędzie się pierwszy mecz eliminacji z Austrią. Im także nie brakuje problemów. Z Polską mogą nie zagrać Alaba i Gregoritsch, a od stycznia w oficjalnym meczu bramki nie strzelił awizowany do gry w pierwszym składzie napastnik West Ham United, Marko Arnautović.

Dla wciąż nowego selekcjonera zbliżające się eliminacje będą bez wątpienia kluczowe. PZPN jako cel wyznaczył awans na EURO. Drużyna w końcu musi zacząć grać efektywnie w ataku i konsekwentnie w obronie. W pierwszej linii mamy wręcz kłopot bogactwa: Milik, Piątek i Lewandowski. Ciężko będzie ich upchnąć razem w jednym składzie. W formie jest Grosicki, a w obronie pewny duet powinni stworzyć Glik i Bednarek. Drużyna na eliminacje wydaje się gotowa, oby był również selekcjoner.

W XXI wieku mamy zresztą tendencje do grania świetnych kwalifikacji, a potem oblewania testu w postaci turnieju głównego. Czy tak będzie i tym razem? Miejmy nadzieję, że zła passa się odwróci.

Autor artykułu
More from Kamil Jabłczyński

Atak elektrycznej hulajnogi

Jeszcze parę lat temu ekstrawagancja, teraz powoli rosnąca konkurencja dla wypożyczania roweru...
Czytaj wiecej