Francuzi stworzyli największy w Europie park ciemnego nieba

Park ciemnego nieba w Death Valley National Park (Kalifornia, USA), fot. Sriram Murali
Park ciemnego nieba w Death Valley National Park (Kalifornia, USA), fot. Sriram Murali
Południe Francji to nie tylko cudowna Prowansja i zatłoczone latem kurorty nad Lazurowym Wybrzeżem. W Parku Narodowym Sewennów – jednym z najsłynniejszych francuskich rezerwatów, leżącym około stu kilometrów na północ od Montpellier – utworzono niedawno największy w Europie park ciemnego nieba, który ma szanse stać się mekką dla miłośników obserwacji astronomicznych.

Ludzie przestali patrzeć w gwiazdy. Dosłownie. Nie jest to metafora umierających marzeń o kolonizacji odległych galaktyk, lecz smutna rzeczywistość ponad 80% światowej populacji. Zastanówcie się sami – kiedy ostatnio mieliście okazję spoglądać w naprawdę czyste nocne niebo? Jeśli myśleliście, że to kwestia zanieczyszczenia czy złej lokalizacji, byliście (przynajmniej częściowo) w błędzie. To światła samochodów, miejskie latarnie czy billboardy rozświetlają noce w najbardziej zurbanizowanych obszarach. Mówi się, że problem dotyczy ponad 95% mieszkańców Europy i Stanów Zjednoczonych, którzy nie mogą bezproblemowo spoglądać na bezkres kosmosu. Recepta dla tych, którzy mimo wszystko chcieliby poobserwować gwiazdy, jest tylko jedna: park ciemnego nieba. W ostatnich latach powstaje ich coraz więcej, co tylko potwierdza, z jak poważnym problemem mamy do czynienia. Tak się składa, że niedawno we Francji otwarto największy tego typu przybytek w Europie.

Przykładowa ocena jasności nocnego nieba zgodna ze skalą Bortle’a (klasy 1-8)
Przykładowa ocena jasności nocnego nieba zgodna ze skalą Bortle’a: od klasy 8 (niebo nad miastem) do 1 (park ciemnego nieba)

Charakteryzujące się ciekawą rzeźbą terenu oraz rzadką fauną i florą Sewenny to chluba Francji. Tamtejszy park narodowy chroni ponad 2 200 gatunków zwierząt i roślin, ale uznano, że można jeszcze bardziej zatroszczyć się o przyrodę. W 2013 roku postanowiono, że na terytorium istniejącego od 1970 roku rezerwatu utworzony zostanie park ciemnego nieba. Łatwo nie było, ponieważ zmiany dotyczyły w głównej mierze inwestycji w infrastrukturę.

Park ciemnego nieba w Parku Narodowym Sewennów, fot. Bruno Daversin
Park ciemnego nieba w Parku Narodowym Sewennów, fot. Bruno Daversin

Edukacja przyrodnicza na pierwszym miejscu

Chodziło przede wszystkim o wymianę oświetlenia zewnętrznego na takie, które nie powodowałoby tak zwanego “świetlnego smogu”. Nowe, spełniające wszelkie normy i nierozpraszające światła w górę lampy uliczne wymagały dużych nakładów finansowych, co początkowo oburzyło przedstawicieli okolicznych samorządów. Trzeba przy tym pamiętać, że największy w Europie park ciemnego nieba leży na terenie około stu gmin! Walory edukacyjno-przyrodnicze były jednak górą. Wszyatkie przekształcenia potrwały aż pięć lat, ale ostatecznie Park Ciemnego Nieba Sewennów otworzył swe podwoje w sierpniu tego roku.

Rezerwaty, które za cel stawiają sobie walkę z przyćmiewającym nocne niebo światłem, to coraz częściej spotykane inwestycje. W ich tworzeniu przodują Amerykanie (30 parków) oraz Kanadyjczycy (20), ale i w Europie temat nie jest nikomu obcy. Park Ciemnego Nieba Sewennów to druga tego typu jednostka we Francji, dzięki czemu naród znad Sekwany doścignął między innymi… Polskę.

Co prawda pod względem terytorialnym możemy pomarzyć o konkurowaniu z państwami zza Oceanu, ale na naszym podwórku jesteśmy jednym z liderów. Od 2009 roku na pograniczu Dolnego Śląska i Kraju Libereckiego (Czechy) działa Izerski Park Ciemnego Nieba (pierwszy na świecie transgraniczny rezerwat tego typu), a w 2013 roku uruchomiony został kolejny – Park Gwiezdnego Nieba “Bieszczady”. Pierwszy z nich liczy zaledwie 7 500 hektarów, drugi zaś niemal 114 000 ha. Co więcej, bieszczadzki rezerwat wchodzi w skład tak zwanego “Wschodniokarpackiego Trójparku Ciemnego Nieba”, na który składają się także słowacki Park Ciemnego Nieba “Połoniny” oraz ukraiński Transkarpacki Park Ciemnego Nieba. Ich łączna powierzchnia to 208 667 hektarów – więc wcale nie musimy fatygować się do Francji.

Autor artykułu
More from Damian Halik

Shimizu Corp. buduje podwodne miasto Ocean Spiral

W obliczu zmian klimatycznych na Ziemi architekci i designerzy coraz częściej sięgają...
Czytaj wiecej