„Najwyższa Pora” na… Elektryczne Gitary

Zespół Kuby Sienkiewicza wraca z nowym albumem. „Najwyższa Pora” to promujący go singiel oraz nietypowy ekologiczny manifest.

„Najwyższa Pora” to pierwszy singiel i teledysk od trzech lat, kiedy powstał „Uniwerek 200 lat” promujący dość chłodno przyjętą płytę „Czasowniki”. Tym razem słynny warszawski zespół powraca w zupełnie inny sposób.

„Najwyższa Pora” to piosenka napisana i skomponowana w całości przez klawiszowca zespołu – Piotra Łojka. To pierwszy chyba przypadek w historii Elektrycznych Gitar, gdy albumu nie promuje utwór napisany lub współtworzony przez lidera, Kubę Sienkiewicza. Kolejną zmianą jest zmiana wytwórni, po mariażu z EMI i Warner Music muzycy trafili do Agencji Artystycznej MTJ (album „Czasowniki”). Teraz pod swoje skrzydła przyjął ich Sławomir Pietrzak, właściciel SP Records. Wytwórnia wyda ich płytę, której zapowiedzią jest utwór “Najwyższa Pora”, a sam Pietrzak wyreżyserował teledysk do niego.

Mimo że za tekst piosenki odpowiada Piotr Łojek, to wpisuje się on w klimat, do jakiego przez trzydzieści lat istnienia przyzwyczaiły nas Elektryczne Gitary. Inteligentny humor na tematy bardzo poważne w rockowym anturażu. Sam Sienkiewicz wielokrotnie przyznawał, że nie traktuje stylistyki rockowej poważnie – jednak wiele piosenek zespołu weszło do kanonu polskiego rocka.

Jednak oprócz dobrej i charakterystycznej muzyki, każdy chyba tekst Elektrycznych Gitar o czymś mówi i skłania do zastanowienia się nad danym problemem.

Czasami jednak nie wszystko idzie po myśli autorów. Na przykład piosenka „Koniec” z bestselerowego, debiutanckiego albumu stała się domyślnym zakończeniem wesel, potańcówek i wszelkiego rodzaju imprez. Tymczasem, jak wspomina Kuba Sienkiewicz, została napisana, aby uczcić upadek Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej.

„Najwyższa Pora” to jednak piosenka bez drugiego dna. To manifest ekologiczny Elektrycznych Gitar i to bardzo dosłowny. Nie braknie również specyficznego humoru. Niestety, gdy słuchamy tekstu, śmiejemy się przez łzy. Zespół w krótki, prosty sposób pokazuje, jakie są zależności pomiędzy naszą wygodą i naszą przyszłością. Przyszłością dla pojedynczych osób bardzo bliską, dla całej ludzkości jeszcze daleką, ale dość szybko może się okazać, że wcale nieodległą.

Wesoła (z pozoru) piosenka dość mocno kontrastuje z drastycznymi scenami, jakie widzimy w teledysku. Teledysk już w serwisie youtube, singiel w poczekalni Listy Przebojów radiowej Trójki, a nowa płyta na przełomie lutego i marca przyszłego roku.

Autor artykułu
More from Piotr Skowron

Parowozy znów na szlaku

Właśnie wznowiono planowy ruch pociągów prowadzonych przez parowozy. Takie niecodzienne składy można...
Czytaj wiecej